W wigilię świąt Bożego Narodzenia umówiłam się z
ARTlantydą na wymiankę. Troszkę nam zeszło, ale przed Wielkanocą otrzymałyśmy paczuszki:) Joanna zapragnęła kulek koralikowych, mnie do gustu przypadły elementy ceramiczne, które potem mogłabym przetworzyć na biżuterie. Tak więc, z mojej strony poleciała kulek moc w kolorach ciepłych i uniwersalnych, zgodnie z życzeniem:
1. nickel
2. silverlined teal
3. silverlined siam ruby
4. gold-lustered african sunset
5. antique silver frosted silver
6. pfg saffron + navaho white
7. opaque lustered sour apple
8. opaque rainbow dandelion
9. frosted + nie frosted ceylon custard
10. frosted opaque pepper red + opaque red cherry
11. pfg matte starlight
12. ceylon tomate soup
13. navaho white
14. frosted gold lined crystal
15. ceylon innocent pink
16. pfg aluminium
17. opaque frosted terracota
18. silverlined lt topaz
19. silverlined peridot + silverlined lemon
20. lustered opaque cherry
Wykonałam je na kulkach drewnianych, nieco modyfikując wzór na standardową kulkę, ponieważ musiałam zostawić duże dziurki. Użyłam 11/0 i 15/0. Kuleczki wysłałam nanizane na sznurek wiskozowy, porozdzielane metalowymi przekładkami.
Natomiast otrzymałam masę pięknych elementów ceramicznych. Oto one:
Świerzbi mnie, żeby coś wziąć już na warsztat:) Tylko.... mam problem z decyzją, wszystko takie śliczne!