Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topinambur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topinambur. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2022

Sezonowo od A do M i sałatka z topinamburu i pieczonego selera





Lekko zamglone poranki.
Słoneczne i ciepłe dni.
Żurawie kroczące na polach rzepaku.
Pierwszy motyl w ogrodzie.
Nieśmiało kwitnąca forsycja.
Doniczki pełne żonkili.
Spokojny oddech kota.
Bezpieczny dach nad głową.
Ciepła woda w kranie.
Miękka pościel.
Pełny talerz.
I wdzięczność za to wszystko.








Sałatka z topinamburu i pieczonego selera
Na podstawie przepisu z książki Grzegorza Łapanowskiego Wzór na smak

6 bulw topinamburu
seler
oliwa
sok z cytryny
pieprz
sól

ziarna słonecznika
natka pietruszki
oliwa koperkowa ( posiekany koperek zmiksowany z oliwą)
czarny sezam

Ziarna słonecznika i sezamu uprażyć na suchej patelni.

Seler obrać, pokroić w centymetrową kostkę.
Ułożyć na blasze do pieczenia, skropić oliwą i sokiem z cytryny,
oprószyć  pieprzem i solą, piec 30 minut w 180 st. C.

Topinambur umyć, pokroić w cienkie plasterki na mandolinie
i włożyć do bardzo zimnej wody zakwaszonej sokiem z cytryny.
Następnie topinambur osuszyć, skropić oliwą i sokiem z cytryny, 
doprawić pieprzem i solą, wymieszać z upieczonym selerem.

Warzywa posypać prażonym słonecznikiem, sezamem, 
oraz posiekaną natką pietruszki i skropić oliwą koperkową.






Sezonowe spotkanie z Amber 
a w roli głównej bulwy i korzenie.
Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi
po pyszne inspiracje!







piątek, 26 października 2018

Sezonowo od A do M i topinambur w sałatce.




Blady poranek wyłania się znad zamglonych pól.
Dzikie wino spija nieliczne jeszcze promienie słońca.
Sroka z zapałem wydziobuje coś z trawnika.
Kot leniwie ociera się o łydki, mrucząc terapeutycznie.
Dom otula zapach kawy i świeżo upieczonego chleba.
Napełniam kolejną filiżankę i wsuwam stopy pod miękki koc.
Szukam pomysłu na kolejne sezonowe spotkanie z Amber.






Sałatka z topinamburu, orzechów laskowych i koziego sera
na podstawie przepisu ze strony River Cottage


600 g topinamburu
75 g orzechów laskowych
3 łyżki oliwy do pieczenia
2 gałązki świeżego tymianku
1–2 liści laurowych
1 łyżeczka oleju z orzechów laskowych
sok z cytryny
kilka garści zimowych sałat, u mnie musztardowiec, opcjonalnie
75 g twardego koziego sera, u mnie ser kozi Łomnicki
świeżo mielony pieprz
sól

Topinambur oskrobać nożem lub drucikiem do szorowania garnków.
Pokroić na mniejsze kawałki, wymieszać z oliwą oraz ziołami,
przełożyć na blachę do pieczenia i piec w temperaturze 190 st. C
przez około 35 minut, aż nabierze lekko złotej barwy.

Orzechy prażyć w piekarniku w 180 st. C przez około 5 minut.
Następnie zawinąć w czysty ręcznik kuchenny i energicznie pocierać,
do momentu aż większość skórki odpadnie.
Posiekać lub zostawić w całości.

Lekko ostudzony topinambur wymieszać z olejem z orzechów laskowych.
Doprawić pieprzem, solą i sokiem z cytryny.
Dodać orzechy i liście sałat, jeżeli je używamy, i delikatnie wymieszać.
Przełożyć na talerze i posypać wiórkami sera.





Zajrzyjcie koniecznie do Amber i sprawdźcie,
co wyczarowała z topinamburu za Kuchennymi Drzwiami.




środa, 25 marca 2015

Topinambur, ziemniak, kumin i powrót na rowerowe ścieżki





Z nastaniem wiosny odeszły w zapomnienie katar, chrypka i złe samopoczucie.
Rower doczekał się przeglądu i został wyposażony w torbę na bagażnik.
Nowe ścieżki rowerowe cieszą tak bardzo jak słońce, które codziennie zagląda do okien.
Stragany, które mijam po drodze zaczynają wabić nowalijkami,
ale nie daję się skusić i nadal zajadam ze smakiem bulwy i korzenie.
Tęsknotę za zielonym zagłuszam kiełkami, które rosną jak szalone
i aromatycznymi ziołami wygrzewającymi się na kuchennym parapecie,
a wciąż chłodne poranki umilam zupą z rozgrzewającymi przyprawami.





Zupa z topinambura z nutą kuminu
na podstawie przepisu z książki Orient Express, Silveny Rowe

600 g topinambura
2 ziemniaki
1 łyżka ziaren kuminu
2 ząbki czosnku
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
około 500 ml bulionu warzywnego
150 ml śmietanki 30%
sól

do podania
listki bazylii

Ziarna kuminu uprażyć na suchej patelni, przesypać do miseczki i odstawić. 
Topinambur oraz ziemniaki obrać i pokroić w mniejsze kawałki.
W garnku rozgrzać oliwę z masłem, wrzucić obrane i lekko rozgniecione ząbki czosnku.
Smażyć na małym ogniu około minuty, dodać topinambur oraz ziemniaki
i smażyć kolejne 5 minut, ciągle mieszając.
Dodać prażone ziarna kuminu oraz bulion, zagotować, zmniejszyć ogień
i gotować 15 minut, aż ziemniaki i topinambur zmiękną.
Zdjąć z ognia, zmiksować na krem, dodać śmietankę i wymieszać.
Jeżeli zupa jest zbyt gęsta, dolać więcej bulionu.
Doprawić do smaku solą. 
Podawać gorącą z listkami bazylii.






czwartek, 6 listopada 2014

Topinambur i tahini jako bardzo zgrana para!





W sklepiku przy Gospodarstwie Magdy coraz więcej bieli i brązów.
Gdzieniegdzie jeszcze trochę zieleni w liściach jarmużu czy szpinaku.
Trochę buraczanych i kapuścianych fioletów, ale najwięcej pomarańczu,
który zalega na półkach i w wielkich skrzyniach wypełnionych po brzegi dyniami.
Uwielbiam te dyniowe stosy i jesienną atmosferę, jaką ze sobą niosą.
I choć nie ma tu już tak wielkiej różnorodności jak latem, czy wczesną jesienią,
wciąż można znaleźć takie przysmaki jak skorzonera, brukiew, czy topinambur
i cieszyć się możliwością wypróbowania kolejnych przepisów,
na te trochę zapomniane i niedoceniane, ale jakże smaczne warzywa.




Pasta z topinamburu i tahini
na podstawie przepisu z książki Orient Express, Silveny Rowe

250 g topinamburu
2 łyżki tahini
1 ząbek czosnku
2 łyżki soku z cytryny
1,5 łyżeczki mielonego kuminu
3 łyżki oliwy
sól

Topinambur obrać, pokroić na mniejsze kawałki,
zalać zimną wodą, doprowadzić do wrzenia,
zmniejszyć ogień i gotować 12-15 minut, aż będzie miękki.
Wyjąć z wody i ostudzić.
Topinambur, tahini, czosnek, kumin, sól i sok z cytryny utrzeć na gładką pastę.
Wymieszać z oliwą, doprawić do smaku.
Przed podaniem polać dodatkową oliwą, posypać ziarnami sezamu lub kuminem.