Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papryczki chili. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papryczki chili. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2025

Sezonowo od A do M, skarby ze spiżarni i soczewicowy dal.

 




Zwykle nie cieszy mnie szybki upływ czasu,
ale w styczniu z radością skreślam kolejne dni w kalendarzu.
Kiedy gaśnie choinkowy blask, a na zewnątrz nie ma nic, czym można się zachwycić, 
zanurzam się w historiach, które przenoszą w inny wymiar.
Niekoniecznie lepszy czy ładniejszy, ale taki, w którym życie płynie inaczej.
Z przyjemnością nadrabiam filmowe i książkowe zaległości.
Nie żałuję leniwych chwil spędzonych na kanapie.
Poddaję się styczniowemu nicnierobieniu.
Gromadzę energię na nowy sezon.









Soczewicowy dal ze szpinakiem

250 g czerwonej lub żółtej soczewicy
2 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy
1 łyżka masła klarowanego
1/2 łyżeczki kurkumy
1 czerwona cebula
1 łyżeczka garam masala
szpinak, u mnie mrożony
pieprz
sól

Do podania:
szczypiorek, u mnie wyhodowany na parapecie z kiełkujących cebulek

Soczewicę dokładnie wypłukać i zalać wodą na 1 godzinę.
Następnie soczewicę odsączyć włożyć do garnka, zalać 2 szklankami świeżej wody,
dodać szczyptę soli i gotować pod przykryciem 30 minut. 

Gorczycę wrzucić na rozgrzaną patelnię i podgrzewać, aż zacznie strzelać.
Dodać klarowane masło, kurkumę, pokrojoną w kostkę cebulę, szczyptę pieprzu oraz soli 
i smażyć na małym ogniu, aż cebula zmięknie.
Następnie dodać pomidory i garam masala, smażyć kilka minut, aż pomidory się rozpadną.

Pomidory włożyć do garnka z soczewicą, dodać pół szklanki wody 
i gotować pod przykryciem kolejne 5 minut.

Do garnka wrzucić szpinak, wymieszać, zdjąć z ognia i zostawić na minutę pod przykryciem.

Doprawić do smaku garam masala i solą, jeżeli to konieczne.
 
Przed podaniem wymieszać z shattą i posypać szczypiorkiem.







Na początku roku z przyjemnością korzystam z produktów zgromadzonych w spiżarni
i doceniam każdą chwilę poświęconą na robieniu zapasów.
Słoiki pełne letnich smaków i zamrażarka pełna ziół, warzyw i owoców zbieranych w sezonie
urozmaicają ten zimowy czas.
Dodając do tego strączki, kasze i warzywa którym nie straszne zimowe przechowywanie, 
można skomponować naprawdę sporo smacznych posiłków.
Dlatego namówiłam Amber na gotowanie z tego, co można znaleźć w spiżarni.
Zajrzyjcie koniecznie za jej  Kuchenne Drzwi.









piątek, 24 września 2021

Sezonowo od A do M i ognista shatta

 






Chłód poranków.
Tajemniczość mgieł.
Szept liści na wietrze.
Deszcz bębniący o parapet.
Złociste chryzantemy w donicach.
Nowy koc w kolorze musztardy.
Świeczki na kawowym stoliku.
Kot wtulony w nas przez całą noc.
Liryczność jesieni...







Czerwona shatta 
przepis z książki S. Tamimi i T. Wigley, Palestyna

250 g czerwonych lub zielonych papryczek chili bez szypułek
1 łyżka soli
3 łyżki octu jabłkowego
1 łyżka soku z cytryny
oliwa, do zalania

Chili pokroić w cienkie plasterki, przełożyć do wysterylizowanego słoika razem z pestkami,
wymieszać z solą, zamknąć i wstawić na 3 dni do lodówki.
Następnie papryczkę odcedzić i zmiksować na niezbyt jednolitą pastę.
Dodać ocet i sok z cytryny, wymieszać i przełożyć do wysterylizowanego słoika.
Zalać oliwą, zamknąć i przechowywać w lodówce do 6 miesięcy.








Wyrosły z nasionka.
Kiełkowały na słonecznym parapecie.
Dojrzewały na ciepłym balkonie.
A teraz trafiły do słoików, jako ognista shatta,
którą przygotowałam na Sezonowe spotkanie z Amber.