Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pewnego dnia .../plaża ?, dom/ ...

środa, 4 listopada 2015

Pewnego dnia .../plaża ?, dom/ ...








... zapragnęłam pojechać przed siebie ...





Wiatr wiał aż urywało głowę, jednak zza chmur momentami wychylało się słońce. Spacer po plaży, jesienią, ? nigdy tego nie robiłam ...







Wokoło drzewa, woda, piasek, nikogo więcej , tylko ja i przyroda ...



... i ten samotny żeglarz .
Trzeba mieć ogromną pasję, żeby w taką pogodę pływać ..., podziwiam ...






Po dwóch dniach katar, na szczęście tylko katar ale jesienny spacer tropem wakacyjnych miejsc muszę powtórzyć tym razem z całą rodzinką.
Wiatr, szum wody i  widoki , nabrałam sił witalnych na cały dzień..



Ogród także otulił się w jesienne szaty.







A w domu jesienne spotkania polaków. Każda okazja jest dobra.



Paluchy, palce lizać !!!! Rozpływają się w ustach ! Koniecznie wypróbujcie ! 








Paluchy 

Składniki:

300 g mąki pszennej,
200 g masła,
100 g cukru pudru,
1 żółtko,

Wszystkie składniki połączyć, zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na około godzinę. 
Wałkować wałeczki, można uformować paluchy, ale równie dobrze mogą to być wałeczki o około średnicy 1 cm., dowolnej długości. 
W roli pazurów migdały sparzone, bez skórki, ale mogą być też płatki migdałowe, jeśli oczywiście chcecie uzyskać efekt paluchów.
 Piec 10-15 min. w temp. 180 stopni. Powinny ostygnąć na blaszce, ponieważ gorące są bardzo kruche. 



Przepyszne !!!!!! Polecam !!!!! Maślane nieziemsko !!!!

Nadal oswajam jesień, chociaż juz cichutko myślę o zimie, o świętach.






Zupka z białej dyni z imbirem, rozgrzewająca, aromatyczna !




I soczki !, kto nie ma wyciskarki, polecam, bardzo wygodny sposób na soczki. Nie trzeba obierać owoców i łatwa w użytkowaniu, przede wszystkim w myciu.
Jabłka, gruszki, marchewka, buraki, bomba witaminowa !!!!




To tyle w temacie jesieni, ciągle jeszcze będziemy korzystać z jej darów, objadać owocami, pić soczki.
 Upajam się jej zapachami, ale myślami juz jestem w grudniu...

Pozdrawiam jeszcze jesiennie.
A następnym razem obiecuję, że pokażę biuro męża.
Do miłego.







Wróciłam !, i pokazuję co u nas nowego

wtorek, 8 września 2015

Wróciłam !, i pokazuję co u nas nowego







Wróciłam ! wróciłam z wakacji , uf, kraje islamskie są teraz niezbyt bezpieczne i trochę baliśmy się lecąc na wakacje do Turcji, ale na szczęście nie doświadczyliśmy żadnych nieprzyjemnych sytuacji , bawiliśmy się świetnie i wróciliśmy cali i zdrowi.  Pogoda bajkowa, słońce prażyło przyjemnie, ciałka wymoczone w ogromnej ilości basenów a pupcia poobijana po szaleństwach w aquaparku.

Powiem jednak szczerze, że po tygodniu tęskniłam już za domkiem.
Tęskniłam, aby położyć się w swojej pościeli, we własnym łóżku. 
Podpisuję się dwoma rękoma pod powiedzeniem, "wszędzie dobrze ale w domu najlepiej."
Tym bardziej, że ciągle pracuję nad tym aby wyglądał jeszcze ładniej i jaśniej.

W mojej głowie jest masę pomysłów mniejszych i większych na zmiany w pokojach dzieci, w sypialni, łazience, korytarzu,ale coraz częściej wędruję na pięterko.  Jest tam naprawdę dużo do zrobienia.
To co jest w tej chwili było fajne kilka lat temu, teraz czas na zmiany, czas na nowe !
Zaczynam od nowego mebla !
Nareszcie pojawiła się tam druga kanapa.












Od początku wiedziałam, że muszą stanąć tam dwie a nie jedna aby powstało miejsce do leniuchowania dla całej rodzinki.






*zdjęcia trochę ciemne, niestety padł mi obiektyw i zjdęcia robię jakimś maleństwem


Brakuje jeszcze dywanu ale czekam cierpliwie na dostawę.

Nie mam natomiast pomysłu na okno, jest piękne z dużym parapetem i chciałabym aby coś ciekawego się na nim działo, może macie jakieś sugestie ? Książki, magazyny, kwiaty a może, puściutkie, czyściutkie ?

A następnym razem zapraszam na temat: farba tablicowa .


Do miłego.






Pięterko i słów kilka o wyjeździe

sobota, 1 sierpnia 2015

Pięterko i słów kilka o wyjeździe









W ostatnim poście pokazałam ujęcia z naszego salonu w odsłonie wakacyjnej.
  Dziękuję za miłe komentarze.

Część dekoracji b&w z salonu powędrowało na pięterko, więc dzisiaj możecie zobaczyć jak wpisały się w to wnętrze.
 Oj dawno nie pokazywałam pięterka. 

Trochę się tutaj dzieje. Powstaje miejsce ładnie zwane pracownią , miejsce gdzie mogę szyć, kroić, kleić, taka pracownia zajęć praktyczno- technicznych. Nie tylko dla mnie , również dla dzieci, które  mogą ciąć, malować i pobyć razem z mamą. Pierwsze nauki szycia na maszynie Milena ma za sobą.

Mam również zarys tego jak chciałabym, aby pięterko wyglądało, nie są to duże zmiany, może nawet kosmetyczne ale chciałabym aby to miejsce żyło swoim życiem , było ukończone i cieszyło oko.











































Na koniec słów kilka o naszym wyjeździe nad morze i przemiłej Pani Andżelice.

Od kiedy mamy małe dzieci, wszelkie wyjazdy wakacyjne , feryjne planujemy tak, aby to one miały największą frajdę.
Nasz pierwszy wyjazd wakacyjny w tym roku, kierunek polskie morze. Gdańsk i Jastrzębia Góra.

Po drodze Malbork, a tutaj dwie ciekawe atrakcje. Park ruchomych dinozaurów/polecam !!!!/, dzieciaki przeszczęśliwe, a także zamek, ratunku!, byłam tam tryliony lat temu na wycieczce objazdowej z rodzicami i wycieczce szkolnej. 



Po dniu pełnym wrażeń,zmęczeni pojechaliśmy do Gdańska gdzie mieliśmy spędzić pierwszą noc.

 Wyjmujemy walizki z samochodu i ... dramat !!!! ,  nie ma pluszaka !!!!! Milenka zostawiła swoją ukochaną Gosię na zamku !!!!!! Matka przeżyła burzę mózgów, wrócić? , nie ! , za późno !, jechać następnego dnia ?, tracić czas, a plany wycieczki ? , łzy w oczach dziecka ! Decyzja, rano dzwonimy na zamek i błagamy o pomoc. Dzięki zdjęciom przeanalizowałyśmy , w którym miejscu zabawka mogła pozostać. 
Dzwonimy, miły głos Pani, która moją opowieść o zaginionym pluszaku przyjęła jakby nic innego tam nie robiła tylko szukała zaginionych zabawek, a przecież ma swoją pracę. Miła, sympatyczna , kochana !!!!!! Nie będę zanudzała Was opowieściami o rozmowach , o stresie, o wyczekiwaniu. To już nie jest tak ważne jak to, że Pani Andżelika , niech jej Bozia w dzieciach wynagrodzi, bo głos młody, odnalazła Gosię !!!!!!. Mało, nie musieliśmy zajeżdżać do Malborka/ nie po drodze/ , zadeklarowała , że odeśle !!! I jest !,  pluszak znowu z nami, po przygodzie na zamku w Malborku !!!!
Dziękujemy bardzo Pani Andżeliko, jest Pani WIELKA, dziękujemy za dobre serduszko, za pomoc,  radość dziecka bezcenna !!!! Jak dobrze, że są na świecie ludzie, którzy bezinteresownie niosą pomoc. 






Dalej mogliśmy spokojnie wypoczywać , bawić się , cieszyć się !!!!!
Jeszcze raz dziękujemy !!!






Narzuta i poduszka Bee happy :From Nord
Lustro okrągłe: Pepco
Ananas ceramiczny , świeczka: H&M