Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tojeść.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tojeść.. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2013

Za młodu.

Rośliny pstre, typu variegata lub ciemno listne często wiosenne kolory liści mają o wiele ciekawsze niż w później trakcie wzrostu. Takie mam wrażenie patrząc na bodziszka Geranium maculatum 'Espresso' o którego wiosennych liściach wspominałam tutaj oraz grupowo tutaj. Podobne odczucie mam co do młodych pędów tojeści kropkowanej (Lysimachia punctata) w odmianie 'Aleksander'.
Wyrastające zaciśnięte kapustki mają intensywnie zaróżowione brzegi blaszek. Smugi w trakcie wzrostu rozmywają się do całkowitego zaniku, ale nim zanikną - wdzięcznie podkreślają urodę byliny nadając jej lekkości pastelowych obrazków.



Myślę, że przesadna jest fama o sile rozrastania się gatunku punctata. Owszem - bylina przyrasta dookoła znacznie powiększając kępę, ale nie wypuszcza zdradliwych rozłóg daleko od matecznej rośliny. Łatwo też "przywołać do porządku" przez wyrywanie wybranych pojedynczych pędów z gleby, gdyż mają dość krótkie korzonki płytko siedzące pod powierzchnią ściółki. Dotyczy to zarówno odmiany jak i gatunku ... przynajmniej w mojej zasobnej próchniczej glebie.



Po przekwitnięciu usuwam gołe czubki pędów skracając całość o połowę. Roślina schludnie zregeneruje się niewielkimi gałązkami bocznymi oraz wzmocni podstawę kępy. Przy sprzyjającej pogodnej jesieni zdarza się jej jeszcze raz zakwitnąć niewielką ilością żółtych kwiatów.


poniedziałek, 18 marca 2013

Zagon parzeplinu brazylijskiego.

Zazwyczaj widywany w ogrodach jako gwóźdź programu. Soliter gdzieś w odosobnieniu - pojedynczy egzemplarz. Wszak przeciętny ogrodnik dysponuje przeciętną powierzchnią ogrodu i aby pomieścić jak największą grupę roślin zazwyczaj ogranicza szerokość kępy.

Ale w tak znamienitym miejscu jak Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew nie można żałować miejsca. W zakolu zbiornika wodnego, na niewielkiej skarpie posadzono w grupie kilkanaście tych roślin.



Z daleka można by pomylić z łopianami lub tarczownicą tarczowatą, ale stając na wprost - wielkość liści zapierała dech. Trzeba przyznać roślinie, że z każdej strony wygląda okazale i monumentalnie.




Rośliny towarzyszące również nie były średnich rozmiarów, choć w przeciętnych ogrodach zazwyczaj tworzą wysokie tło. W tej aranżacji z powodzeniem konkurował wzrostem okazały sadziec plamisty (Eupatorium maculatum 'Atropurpureum') i zwiewne trawy:



Wysoka roślinność skarpki przeplatała się nawzajem z kępami parzeplinu tworząc kulminację kompozycji, by w końcu przejść do niskich połaci tojeści kropkowanej (Lysimachia punctata):



Na skrajnych rabatach bliższej budynków administracji nasadzenia były już mocno formalne i reprezentacyjne. Trzykrotka Andersona w odmianie 'Sweet Kate' (Tradescantia x andersoniana) i rutewka (Thalictrum delavayi) powtarzały żółto fioletową kolorystykę.



piątek, 15 czerwca 2012

Z krainy motyli.

To już ostatni kolor irysowego tygryska rozpościerającego płatki jak motyl skrzydła. W tym momencie wraz z pojawieniem się błękitnych kwiatów odmiany 'Cambridge' na rabacie powstał totalny misz-masz kolorystyczny. Wiem, że u innych ten rodzaj zestawień potrafi być wścieklejszy, ale w moim ogrodzie nagromadzenie tak skrajnych kolorów jest ewenementem. Trzeba będzie coś pomyśleć jesienią, abym kolejnego lata nie dostała oczopląsu.
Pewnie najwięcej rabanu robi żółty pełnik, ale ten ma tu rację bytu ze względu na tojeść orzęsioną 'Firecracker', która już niebawem przybierze słoneczne barwy. Hortensja bukietowa 'Limelight' twardo opierająca się naporowi tojeści również oscyluje w kierunku ciepłych.
Z kolei irys miał powtarzać zimne tony granatowych kwiatów dzwonka skupionego i fioletowego czyśćca wielkokwiatowego. Kurczę - już sama nie wiem co wyeliminować czy tylko przechodząc obok kurtuazyjnie przymykać oko ?





sobota, 2 lipca 2011

Skoro Ciotka to i Wujek.

Skoro mam hostę na cześć Ciotki Kanadyjki to nie mogło zabraknąć i byliny dla Wujka Alka.
Długo dojrzewałam do decyzji wprowadzenia kolejnej tojeści do ogrodu. Chociaż z gatunkiem nie mam kłopotu, o ile wiosną zdążę przerwać kępę na obwodzie to z pstrą odmianą Lysimachia punctata 'Alexander' również nie powinnam mieć kłopotu. Podobno nie rośnie tak mocno jak zwykła, dlatego zaryzykowałam i posadziłam w lepszej ziemi na szerokiej rabacie. Jak na razie wybornie prezentuje się na ciemnym tle szablastych liści irysa syberyjskiego. Dobra i pulchna gleba ma jeszcze tę zaletę iż lekko z niej wychodzą rozgałęzione pędy nadmiernie rozrastających się bylin.