To już 11 urodziny naszego Słodziaka Rudziaszka Karmelitka :D
Choć najstarszy z całej trójki , jest najbardziej rozbrykanym , najzwinniejszym i najzgrabniejszym z kotyszków.
Niejadek , albo raczej zjadacz chrupek, bo mięsko to chyba w ząbki kłuje 😈
Trzeba prosić żeby jakiś mały kęs mięska łaskawie zjadł ;-)
Dwa pozostałe z samego rana gonią do misek , o ten do Pańcia na mizianki ;-P
Co to za kot co tylko mizianki i brykanko mu w głowie ;-)
Brykać lubi bardzo ,a im wyżej tym lepiej !
Potrafi odbić się z kolumny głośnikowej na szafę w pokoju. Dwa pozostałe na szafę tylko z kociej półki ...;-)
Jak już wiecie /z poprzedniego wpisu /zastanawiałam się jak on wskakuje na wiszącą szafkę w kuchni ? No to już wiem !
Wskoczył przy mnie na tą szafkę prosto ze stołu😲
Ale na okap też drań wskakuje ! Przyłapałam go na tym wczoraj...;-)
Bardzo był z siebie dumny ;-)))
Zobaczcie proszę ;-)
Przyprawa karmelkowa ? ;-P
Chyba trzeba mu to futro trochę wytrzepać na te urodzinki , co o tym myślicie ? ;-)
A może zasłużył na kolejny sznureczek , tasiemkę , czy wstążkę ? Bo wiecie że tylko to go kręci , a nie jakieś tam myszki, wędki , czy laserki ;-P
Dziękujemy wszystkim za życzenia świąteczne pod poprzednim postem 😘😀
Jeszcze raz Zdrowych Spokojnych i Wesołych Świąt !
A naszemu Karmelkowi kolejnej 11-tki w tak dobrej formie ! :-)
Ps.:
Kolejny wpis będzie o malowaniu . Tym razem na tapetę poszła sówka ;-)
Do miłego !