Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot w torbie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot w torbie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2019

Długi majowy weekend

Nienawidzę długich weekendów , zwłaszcza tych świątecznych , bo wtedy jak nic nasz Gucio musi się rozchorować :/
Tak też było tym razem ...
Wymioty zaczęły się w nocy z 2-go na 3-go maja i trwały niemal do południa. Potem jakoś się uspokoiło. Ale już wiedziałam że na tym się nie skończy :/
Oczywiście u nas lecznice mają święto i nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc ://
Nasz wet nie odbierał telefonu - znaczy nie ma ich na miejscu ...

Kolejna noc była już nie przespana , bo kot zwracał od 2,30 - aż do chwili wyjechania do lecznicy - zaraz po 9-ej ...
W lecznicy oczywiście po długim weekendzie multum zwierząt , więc staliśmy grzecznie w kolejce jedyne półtorej godziny ;-)
To i tak lepiej niż ostatnio - pacjent Gucio.
Ujadające psy w poczekalni tak źle wpłynęły na nastrój Gucia , że burczał na mnie nawet jak chciałam go wyciągnąć z kosza.
Tym razem wyciągał go z kosza weterynarz, bo ja się panicznie bałam ...
On i ja uzbrojeni w rękawice spawalnicze daliśmy radę.
Ale Gucio był taki wściekły , że ledwo mogłam go utrzymać :/

Jedyne co się poprawiło , to to że gruczoły okołoodbytowe nie były zatkane. Może to wpływ tych probiotyków jakie dostaje od ostatniego chorowania (koniec lutego) - DOLFOS DOLVIT PROBIOTIC 60 tab probiotyk pies/kot.
Jego qoopal się poprawił od tego czasu - nie ma rozwolnień i tak strasznie nie capi jak kiedyś ;-)

Po wizycie u weta jeszcze dwa razy zwrócił , bo zapomniałam schować wodę. Tak , tak, dopóki brzuszek się nie uspokoi, trzeba schować wszystko , nawet wodę.
Potem ( po 2-3 godzinach) wodę można oddać i do następnego rana dietka ścisła , aby kosmki jelitowe się zregenerowały ...

Jest już 3 dni po leczeniu , niby wszystko dobrze , ale Gucio nadal jakiś klapnięty.
Je , ma apetyt, ale ciągle gdzieś leży - często na podłodze. Taki bez ikry , jak nie Gucio...
Piszę o tym , bo tak samo było po innych wizytach u weta. Musi minąć z tydzień czasu , aż mu wróci humorek .
Oby to nastało jak najszybciej  , bo taki smutny i osowiały to mi się nie podoba :(




Tu jedna weselsza fotka ;-)


Ps.:
Pogoda do bani , więc majówka była głównie w domku z kotami. W niedzielę po tych perypetiach , postanowiłam namalować kolejnego konisia - tym razem sobie - można go zobaczyć we wpisie o Konisiu ;-)


Do miłego !


piątek, 23 listopada 2018

Black Friday ;-)

Pomaszerowałam sobie dziś po południu do miasta , obadać jak to w naszym małym miasteczku wygląda ten czarny piątek ;-)
Szału nie ma jeśli chodzi o przeceny , bo najwyżej 20 procent i to nie na wszystko ...
Ale cieszę się że poszłam, bo upolowałam sobie botki zimowe o jakich marzyłam , 20% taniej niż w inne dni :D
Kotki też się cieszą bo mają nowe pudełko i papierową torbę do zabawy ...;-)))
























Jedne zakupy a tyle radości  ! ;-P


środa, 26 września 2018

Torby i torbiszony ;-)

Torby na zakupy są zawsze potrzebne, bo kto nie robi zakupów ? ;-)
Najbardziej lubię te z motywem kocim , wiadomo ...;-)))
Taką właśnie torbę dostałam jakiś czas temu od córci :-D




Niedawno na FB ktoś dał cynk, że w Rossmanie pojawiły się superaśne torby z kocimi nadrukami. Postanowiłam to sprawdzić, ale przyznam że dopiero po trzech dniach. No i można się było spodziewać że po kocich torbach ślad zaginął  ;-)))
Ale były jeszcze z motywem psim i te były równie fajne , więc zakupiłam aż dwie.
Tą po prawej dałam mamie ... 


A tą zostawiłam sobie ...


Najbardziej mnie cieszy że to nie ja muszę wychodzić z psem na spacer ;-)))

Przy ostatnich zakupach w pewnym znanym dekoracyjnym markecie , dodawali do zakupów takie wielkie torby ;-)
Moje koty uznały oczywiście że to coś dla nich :D

Mikesz zaszył się w niej od razu i przez nikogo nie zauważony przespał w niej parę godzin ;- )




Jak już się ujawnił  ...










 Pojawił się Gucio, zaczęły się przepychanki...😜


















Na koniec torba się całkiem spłaszczyła ....i było po zabawie ;-)

Mogłam ją na drugi dzień  spokojnie skonfiskować 😁

Do miłego !

wtorek, 15 marca 2016

Przeprowadzka od Wicka do Wacka ;-)

W czwartek przeniosą nam internet na nowe mieszkanie .
Niby fajnie ale byliśmy przygotowani że to potrwa ze dwa tygodnie od zgłoszenia , a tymczasem wczoraj zgłoszone a dziś dzwonią że już w czwartek przenoszą ! ;-)
Rany Julek !
A my jeszcze w lesie ;-)))
Podejrzewam że przez najbliższe dwa tygodnie to będziemy żyli w rozkroku - trochę tu , trochę tam .
Jakoś jeszcze do nas nie dociera że to już zaraz będziemy na nowym , że trzeba opuścić to nasze mieszkanko ... Tu nam było bardzo dobrze , a co nas czeka tam ?
Mam nadzieję że tam też będzie dobrze i że nasze koty będą tam równie szczęśliwe jak tu ...

Co do Gucia - doszliśmy do wniosku że tego strachulca postawimy przed faktem dokonanym i że pojedzie do naszego nowego domku bez wstępnej wycieczki .
Bo kto go będzie wyciągał spad wanny jak tam wlezie ? ;-)

Nadal czekamy na ciepłe dni żeby wreszcie wykończyć i zabezpieczyć balkon ...
Siatkę już mamy jakby co ;-)


Karmę dostaliśmy w prezencie za zakupy . Powędrowała do Wacka i Maćka ...


Kolejne legowisko pójdzie na nowe mieszkano. Mikeszek już sobie zaklepał ;-)


 Kotki musiały zadowolić się pudełkiem ;-))






















Jeszcze trochę zaległych fotek naszych kotyszków  ;-)


Kto potrafi tak oczku puścić , no kto ? ;-)))






 Największy rozrabiaka nie próżnuje nawet w nocy :D










Czasem trzeba odpocząć ...;-)


















Codzienne poranne mizianki z Pańciem :-)













Trzymajcie kciuki oby wszystko się udało !