Dla tych co nie wierzą że Karmelek bryka w nocy i to też z Mikeszkiem ...mamy kolejny dowód ...;)
Te dwa młodsze to wiadomo , one to robią ciągle i ciągle ...;))
Ale odpoczywać też lubią razem :-)
Bo kto się oprze urokowi Mikeszka ? ;)
Coraz częściej widzę jak one nie tylko się tłuką ,ale i okazują wzajemnie czułość :-))
Gucio lizał już nieraz Mikeszka ,ale wczoraj widziałam jak to Mikeszek próbował myć Gucia :-))
Jakby Gutek nie był w szoku to mycie byłoby nader skuteczne ;)
To samo między Mikeszkiem a Karmelkiem - coraz częściej robią sobie bucki , pacają się delikatnie łapkami i zapraszają do wspólnej zabawy :-)
Raz już widziałam i byłam w szoku ,jak to Karmelek polizał Mikesza ! On nigdy nie był wylewny ,a tu widzę że uwielbia tego czarnuszka :-))
Jak Mikesz wskakuje koło niego na okno ,do brodzika ,na szafę , czy gdziekolwiek -to Karmel nigdy na niego nie burczy .
A na Gucia zawsze ! I od Gucia ucieka , a od Mikeszka nie :-))
Przy Mikeszku Karmelek daje się wyczesać i wymiziać , bez Mikeszka rzadko ;)
A jeszcze jeden nius ...
Jak próbuję wyczesać Karmelka ,czy Gucia ,to Mikesz też musi być czesany !... Koniecznie !
Bardzo natrętnie się o to upomina i wciska między innego kota ,a mnie ;)))
Czasem rąk mi brak ,ale jakoś sobie radzę ;)
Z głaskaniem jest to samo zresztą :-D