Nikt tak nie potrafi rozkoszować się słoneczkiem jak nasz Gucio :-D
Jak już się myć to tylko leżąc kołami do góry ;-)))
Jeszcze filmik - kwintesencja kociej rozkoszy ;-)
Przy okazji umył też zabawkę , coby brudna nie była ;-)))
Ps.:
Robi się wiosna ,a ja zaliczam grypę. Z nosa się leje , samopoczucie kiepskie, ech...
Ale to było do przewidzenia. Przejęłam pałeczkę od mamy. Cały tydzień do niej biegałam , bo była chora ...;-)