Myśleliśmy że nie przeżyje pięciu minut , zwłaszcza przy naszym łobuzie Guciu . Ale o dziwo przeżył więcej , bo już ponad dobę i nie zanosi się aby miała mu się przydarzyć jakaś krzywda .
A wszystko dlatego że motylkiem zainteresowany jest tylko Mikesz. A Mikesz to najdelikatniejszy z naszych kotków :-)
U nas w ogródku motylek lata na promienie słoneczne :D Ale jak nie ma słońca można zamontować paluszka ;)
Gucio albo się boi albo już za stary na takie numery ;)
Na opakowaniu widać ile różnych motylków można upolować ;)
Motylka trzeba zobaczyć w ruchu ;))
Po takich emocjach trzeba odpocząć ;)))
Mikesz odpoczywa głównie w swoim ogródeczku :-)
Karmelek na swoim tronie ;)
Gucio po drugiej stronie balkonu ;)
Kwiatuszki pokazywane wczoraj już rozkwitły :-)
Ps.:
Kochani wpis nie jest sponsorowany przez żadną firmę(a szkoda ;))) Wpadło nam to to w ręce na naszym bazarku i myślę że fajowy gadżet na balkon czy do ogródka. Jak komuś się spodoba to polujcie tak jak my :-)
Miłego weekendu !