Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

#bukiet ślubny - w pastelowych, pudrowych różowościach

Jeszcze mi się nie znudziły pudrowe ślubne różowości, tym bardziej, jeśli udaje się je przełamać jakimś zaskakującym kolorem (tu akurat łososiowym pomarańczem  róży angielskiej i celozji). 
A już zupełnie nie mam nic przeciwko jeśli różowości występują jako piwonie, z którymi niestety czas już powoli się rozstawać do przyszłego roku...

poniedziałek, 25 lutego 2013

ślubne kokardki na opaskach

Te kokardki przyśniły mi się, więc tym razem nie czekałam, aż projekt nabierze "mocy urzędowej" i odczeka w kolejce, tylko szybko... rach-ciach... uszyłam..... Jak to dobrze, że mam w szufladzie mnóstwo pięknych materiałów w ślubnych kolorach. Może w innych kolorach też byłyby fajne, co? w granacie? w czerwieni? w bardzo modnej w tym roku szmaragdowej zieleni? w jakich jeszcze? 

wtorek, 16 października 2012

raz na różooowo....... :)

Przyjemności blogowania dawkuję sobie ostatnio wyjątkowo ostrożnie, co pewnie zauważyliście... bardzo dużo się dzieje [dobrego i mniej dobrego], a doba ma niestety nadal tylko 24 godziny. Skandal, prawda? Gdybyście słyszeli o jakichś czasorozciągaczach - proszę koniecznie o kontakt, bo przydałyby mi się kilka dodatkowych godzin codziennie... Albo dodatkowe pary oczu i rąk... albo teleportacja, by nie tracić czasu na uciążliwe dojazdy... Nie narzekam jednak, co to to nie... :-)))... ale chciałabym TYYYYYYYYLE zrobić, lista puchnie i pęka w szwach,  a czasu i sił wystarcza na duuuużo mniej.....
Jeden z ostatnich w tym roku ślubnych bukietów w mojej pracowni - słodkie, delikatne, pastelowe róże w czterech odmianach, biała hortensja, białe drobne i pachnące goździki. Szarozielone dodatki - mięsiste "różyczki" eonium i drobnolistny eukaliptus. Dla pięknej, wysokiej, blondwłosej Olgi... 

A już jutro będziemy świętować wraz z Bridelle 3. urodziny... przeglądając i napawając oczy przygotowanym na tę okazję MAGAZYNEM ONLINE  ... 996 stron!!! i wśród nich dwie sesje w których miałam przyjemność wziąć udział... Już się nie mogę doczekać... :):):)
i jeszcze ten sam bukiet, ale w obiektywnym i artystycznym spojrzeniu Julity. :))))...

niedziela, 10 czerwca 2012

szmaragdowość

Pisałam i mówiłam to wielokrotnie, ale pochwał nigdy dosyć, tym bardziej, że jestem niesamowicie zadowolona z efektów naszej wspólnej pracy. Moje ozdoby do włosów wyglądałyby całkiem inaczej, gdyby nie rewelacyjne zdjęcia Julity, genialny makijaż wykonany przez Sylwię i fantastyczne fryzury Agnieszki. Bo, że przed Olą świat się jeszcze kiedyś będzie nisko kłaniał to pewne ;-)))... jej naturalność, bezprentensjonalny wdzięk i uroczy uśmiech sprawiają, że aż się chce tworzyć nowe ozdoby i znów zapraszać ją przed obiektyw. Ma przed sobą wielką przyszłość!

Opaska ze śnieżnobiałym kwiatem, z dodatkiem szmaragdowego pióra, jest na cieniutkiej metalowej bazie, która nie tylko stabilnie i wygodnie trzyma się we fryzurze, ale jednocześnie daje się świetnie we włosach ukryć, jeśli jest taka potrzeba. Kwiat ma środek zrobiony z bardzo ozdobnego metalowego guzika "wysadzanego" błyszczącymi szkiełkami. I taka porcja blasku jest zupełnie wystarczająca, moim zdaniem.
Kiedyś, w dawnych czasach, do różnych zdjęć robionej przeze mnie biżuterii dołączałam w postach pasujące kolorami zdjęcia, które mnie zainspirowały. Jeśli to tylko będzie możliwe, bo rzecz jasna nie do wszystkiego udaje się takie zdjęcie znaleźć, chciałabym wrócić do tej "praktyki" . Dziś kolorami pasowało mi wyjątkowo zdjęcie szmaragdowych butelek znalezione na blogu French Larkspur , pisanym przez Tracey, a które zamieszczam tu za jej zgodą (dziękuję!). Jestem pewna, że jeszcze nie raz skorzystam z jej niesamowitego spojrzenia na detal i kolor.

zdjęcia - Julita Pająk (http://julitapajak.blogspot.com/)
makijaż - Sylwia Cieślik (http://www.ambasadamakijazu.blogspot.com/)
fryzura - Agnieszka Pyrek (http://www.crea-tif.pl/)
w roli modelki - Ola Kowalska (http://www.maxmodels.pl/lykke.html)

wtorek, 23 sierpnia 2011

ślubnie w bieli

Sama nie wiem co jest lepsze. Wtedy kiedy telefon milczy jak zaklęty, nikt nie dzwoni, to ja zamiast cieszyć się czasem na spokojną pracę zgodną z zamierzeniami z kalendarza, i (lub) odpoczynek i złapanie oddechu, zastanawiam się i niepokoję. Ale bywają dni kiedy ruch jest jak na autostradzie... telefon niemal nie milknie, a ja nie wiem w co najpierw ręce włożyć, żeby wszystkiemu podołać i wszystko ogarnąć.
Dziś pokażę Wam kilka ślubnych opasek w bieli... z kwiatami o nowych, ciekawych kształtach, z piórkami, z tiulową kokardą...



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

ślubny fascynator z woalką...

Dziś wpadam tylko na moment, by pokazać Wam jeden z moim nowych fascynatorów z woalką i z ręcznie zrobionym kwiatem z kryształkową błyszczącą dekoracją i z piórami... całość w kolorze śmietankowym... i zmykam dalej świętować ;-)))


sobota, 13 sierpnia 2011

ślubne opaski - kremowa

Dziękuję Wam bardzo za tak liczne grono osób chętnych do uczestniczenia w candy... cieszę się bardzo, że opaska się Wam podoba i chciałybyście taką mieć... Zapisy jeszcze trwają, więc zapraszam nieustannie. A u mnie sporo się dzieje... sama nie wiem kiedy minął kolejny tydzień. Wypchany do granic możliwości zadaniami i wymagający nie lada logistyki, by wszystko ogarnąć. Ale z kalendarzem w ręce, zapisując sobie wszystkie "zobowiązania" by nie umknęły z mojej dziurawej pamięci, mam nadzieję, że powoli podołam wyzwaniom...
A poniżej opaska na ślubną okoliczność, w dość intensywnym kremowym kolorze. Z fajnie przestrzennym kwiatkiem, którego niestety nie da się z każdego materiału przygotować. Bo ważny jest nie tylko kolor tkaniny, ale i jej sztywność i możliwość estetycznego zabezpieczania brzegów przed strzępieniem się. Swoją drogą mając z grubsza posortowane materiały "ślubne" na odcienie kremowe i białe, zdziwiłam się ostatnio niepomiernie przekopując zasoby w poszukiwaniu najodpowiedniejszego, ileż jest wśród nich nie tylko grubości i faktur, ale i odcieni i niuansów widocznych dopiero przy porównywaniu...ehh... Niby pewne rzeczy są wiadome, ale jednak ciągle się uczę ;-).

środa, 3 sierpnia 2011

ślubne kwiaty w kropeczki

Po kolejnej długiej, niemal bezsennej nocy, dzień przywitał mnie bezchmurnym niebem i cudownym ciepłem. Chciałoby się zakrzyknąć wreszcie! , choć niedowierzanie pyta "ciekawe na jak długo?". Oby jak najdłużej, bo kolejne opaski (i nie tylko) czekają niecierpliwie na sfotografowanie. Dziś taka w lubianych przez Panny Młode odcieniach kremowych, bardziej ecru niż śmietankowych, z dodatkiem ciemnych brązów i kropeczek. A w piekarniku robi się kolejna porcja dżemiku, renklody+mango+melon= ciekawa jestem co wyjdzie ;-)))... a ja szykuję dla Was małe GIVE AWAY... rozdawnictwem zwane... chcecie?

poniedziałek, 25 lipca 2011

ślubne kwiaty do włosów

Z jedwabnej tafty, szyfonu, satyn rozmaitych, organzy. Z kryształkami, perłami, piórkami... Śnieżnobiałe, białe, śmietankowe... Na spinkach, na gumkach, na grzebykach, mogą być na opaskach... jak kto chce... jak komu wygodniej :) Lekkie jak chmurki na niebieskim niebie...


wtorek, 19 lipca 2011

kremowy

Pomiędzy próbami spełniania życzeń, a marzeniami o wakacjach i odpoczynku, którego już potrzebuję bardzo, bardzo, powstają nowe pomysły. I przymus, by koniecznie od razu je wypróbować. Nie czekam wtedy, tylko szybko działam... nakręcam się i cieszę i nie ma wtedy zmęczenia. Warstwy piętrzą się, igła błyszczy w słońcu, koraliki same się pchają w ręce... ta-daaaaaaammmm.... i jest! Ładny?

środa, 6 lipca 2011

róże w ognistej czerwieni

A co powiecie na taki bukiet? Dla brunetki, z ognistym charakterem i ubranej w sukienkę w odcieniu intensywnej pomarańczowej czerwieni (coś pomiędzy koralową, makową i kardynalską - precyzyjne określenia kolorów są czasem bardzo trudne). Do niedawna róże w bukietach ślubnych wydawały mi się oklepane i sztampowe. Ale jeśli występują same lub z niewielkim dodatkiem innych kwiatów (tu burgundowych goździków, które troszkę zgasiły płomień czerwieni) to nawet ja się przekonuję! Choć z całą pewnością nie każdemu będą pasowały...



P.S. Zdjęcie z sukienką autorstwa Piotra Markowskiego.