Mrożone złoto połączyłam z ceglastym brązem i uczyniłam sznur, na którym zawiesiłam śliczny fasetowany agat.
Kamień z jednej strony jest ciepły, karmelowy, z drugiej zaś jest poprzerastany kremową pajęczynką.
Metalowe dodatki są w kolorze miedzianym, a u dołu kuleczka granatu.
Sznur naszyjnika ma ok.76cm + 5cm zawieszki. Dlugość doskonała do noszenia nawet na grubsze swetry. Ciepłe odcienie brązu pozwoliły mi zapomnieć o szarudze za oknem, a taki karmelowy kamien aż miło potrzymać w dłoni.
Naszyjnik zgłaszam do KK na trwające tam wyzwanie, naszyjnikowe właśnie.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pokusiła się o dorobienie czegoś do kompletu.
Powstały więc niewielkie kuleczkowe kolczusie i bransoletka.
Tych zaś, którzy przyjmują mojego bloga z "dobrodziejstwem inwentarza" zapewniam, że dokładam wszelkich starań i robię co mogę, by podana treść i obraz nie kaleczyły oczu.
Pozdrawiam gości mego bloga i dziękuję za odwiedziny. Czytając komentarze, wirtualnie częstuję Was aromatyczną kawą i podaję ciasteczko..