Ponieważ zarzekałam się, że mam dość robienia skarpetek, zaraz powstały kolejno:
Da ich letztens geschwört habe, daß ich keine Socken mehr stricke, habe ich gleich danach jedoch einige Paare gestrickt:
z wzorkami dla koleżanki
gemustert, für meine Kollegin
klasyczne resztkowce dla mnie
klassische Restesocken für mich
I resztkowce jeszcze nie wiem dla kogo
Und Restesocken für... - ich weiss noch nicht.
A poza tym udało mi się sprząść dwa małe moteczki dwóch różnych merynosów (superwash 21 mic i polski merynos) do prób z barwnikami dla pana Kakadu, w sumie niecałe 100 g/ok. 160 m, przy czym okazuje się, że muszę się przędzenia uczyć od nowa.
Es ist mir auch gelungen zwei kleinen Strängchen Merino (21 mic superwash und unser polnische Merinoschaf, insgesamt weniger als 100 g/ca. 160 m) füer einen durchaus netten Farbstoffehersteller (er wollte damit experimentieren) zu spinnen . Dabei hat es sich erwiesen, daß ich das Spinnen neulernen muß.
I nawet usiadłabym do kołowrotka, gdyby nie to, że opanowało mnie zupełnie inne szaleństwo, ale o tym kiedy indziej.
Ich würde mich auch gern ans Spinnrad setzen, doch besetzte mich zur Zeit ein ganz anderes Wahnsinn, darüber schreibe ich jedoch ein andermal.
Na dziś jeszcze kilka obrazków szaleństwa, które trzyma mnie już od czterech lat.
Heute möchte ich einige Bilder meines schnon vier Jahre lang dauerndes Wahnsinns zeigen.
Irysy tak pięknie (i wcześnie) jeszcze nie kwitły.
Die Schwertlilien haben noch nie so schön (und früh) geblüht.
Stareńki wiciokrzew szaleje i żadnej mszycy nie ma w tym roku (jak nigdy).
Mein Geißblattgreis blüht wie ein Verrückter i hat dieses Jahr keine Blattlaus (wie nie zuvor).
Powojniki zakwitły dwa tygodnie wcześniej niż zwykle.
Die Waldreben haben zwei Wochen früher als im vorigen Jahr erblüht.
A paprocie (tu pióropusznik strusi) ledwie wyłaziły miesiąc temu z ziemi, a dziś mają... ponad 1,5 metra. Jak w Parku Jurajskim!
Der Straußenfarn ist vor einem Monat gesprossen und ist heute... mehr als 1,50 m hoch; wie in einem Jurassic Park.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 maja 2018
niedziela, 18 marca 2018
Nic nowego
Nadal robię skarpetki. Rozmaite.
Die Socken stricke ich weiterhin, verschiedene.
"Butterflies are free" po mojemu, nawet kolorowa włóczka to moje BFL, dawno temu przędzione, bo dziś porządnej tęczy skarpetkowej w sklepie nie uświadczysz:
Hier die "Butterflies are free" auf meine Weise, sogar das bunte Garn habe ich einst selbst gefärbt und gesponnen, da man im Handel kein ähnliches nicht erwischt.
Albo z fragmentami wzoru wyjętymi stąd i z koszmarną włóczką Delight Dropsa - w całym motku nie było dwóch takich samych odcinków koloru. Delight jest tak nieustablizowany, że wciąż się skręca w robocie.
Darunter Socken mit Musterfragmenten von hier und mit dem grässlichen Delight von Drops - in dem Knäuel wiederholt sich kein einziges Farbabschnitt und das Garn ist dazu überdreht.
Nie wierzyłam, że kiedyś to napiszę, ale chyba powoli mam dość skarpetek.
Es ist schwer daran zu glauben, mir auch: ich habe allmählich genug von den Socken.
Szyję sporo, i owszem, ale w ramach wiosennych porządków do piwnicy po Lalę nadal nie dotarłam, a próby zrobienia sobie zdjęcia kończą się tak:
Ich nähe zwar viel, jedoch in den Keller, um meine Lala zu bringen, habe ich weiterhin zu weit. Und wenn ich probiere mir selbst ein Foto zu knipsen, endet es so:
A porządki to ja sobie mogę robić, wiosenne i niewiosenne. Mam pomocnika, który robi, co może, by wszystko przywrócić do stanu poprzedniego: rozsypuje futro, macha ogonkiem po wszystkich półkach, a zaraz po zmianie pościeli sytuacja wygląda tak:
Und wenn es um Frühjahrsputz und überhaupt Saubermachen geht, sorgt mein treuer Helfer dafür, daß alles genau so, wie früher aussieht. Er hilft mit seinem Haar in großer Menge überall, mit seinem Schwanz auf den unteren Fächern, und nach dem Bettwäschewechseln sieht es so aus:
Wystarczy się odwrócić :-).
Es reicht, den Blick abzuwenden :-)
Do tego jeszcze ten nowy atak zimy. A już miałam w ogródku dwa przebiśniegi!
Und dazu noch wieder der Winter. Ich hatte schon im Garten zwei Schneeglöckchen gehabt :-(.
Die Socken stricke ich weiterhin, verschiedene.
"Butterflies are free" po mojemu, nawet kolorowa włóczka to moje BFL, dawno temu przędzione, bo dziś porządnej tęczy skarpetkowej w sklepie nie uświadczysz:
Hier die "Butterflies are free" auf meine Weise, sogar das bunte Garn habe ich einst selbst gefärbt und gesponnen, da man im Handel kein ähnliches nicht erwischt.
Albo z fragmentami wzoru wyjętymi stąd i z koszmarną włóczką Delight Dropsa - w całym motku nie było dwóch takich samych odcinków koloru. Delight jest tak nieustablizowany, że wciąż się skręca w robocie.
Darunter Socken mit Musterfragmenten von hier und mit dem grässlichen Delight von Drops - in dem Knäuel wiederholt sich kein einziges Farbabschnitt und das Garn ist dazu überdreht.
Nie wierzyłam, że kiedyś to napiszę, ale chyba powoli mam dość skarpetek.
Es ist schwer daran zu glauben, mir auch: ich habe allmählich genug von den Socken.
Szyję sporo, i owszem, ale w ramach wiosennych porządków do piwnicy po Lalę nadal nie dotarłam, a próby zrobienia sobie zdjęcia kończą się tak:
Ich nähe zwar viel, jedoch in den Keller, um meine Lala zu bringen, habe ich weiterhin zu weit. Und wenn ich probiere mir selbst ein Foto zu knipsen, endet es so:
A porządki to ja sobie mogę robić, wiosenne i niewiosenne. Mam pomocnika, który robi, co może, by wszystko przywrócić do stanu poprzedniego: rozsypuje futro, macha ogonkiem po wszystkich półkach, a zaraz po zmianie pościeli sytuacja wygląda tak:
Und wenn es um Frühjahrsputz und überhaupt Saubermachen geht, sorgt mein treuer Helfer dafür, daß alles genau so, wie früher aussieht. Er hilft mit seinem Haar in großer Menge überall, mit seinem Schwanz auf den unteren Fächern, und nach dem Bettwäschewechseln sieht es so aus:
Wystarczy się odwrócić :-).
Es reicht, den Blick abzuwenden :-)
Do tego jeszcze ten nowy atak zimy. A już miałam w ogródku dwa przebiśniegi!
Und dazu noch wieder der Winter. Ich hatte schon im Garten zwei Schneeglöckchen gehabt :-(.
Tęsknię za wiosną!
Ich sehne mich nach dem Frühling!
sobota, 17 lutego 2018
Wcale nie do kompletu
Nie, skarpetki nie są dodatkiem do komina, który pokazywałam dwa tygodnie temu. Powstały, bo po pierwsze tak złożony wzór był pierwotnie pomysłem na skarpetki właśnie, po drugie okazało się, że mój ojciec chciałby ciepłe skarpetki.
Nein, die Socken strickte ich nicht als Set mit dem Kragenschal, den ich vor zwei Wochen gezeigt hatte. Ich hatte sie gemacht, weil zum einen: das so zusammengesetztes Muster hatte ich eben für Socken ausgedacht, zum anderen: mein Vater brauchte warme Socken.
A ponieważ tak naprawdę nie wiedziałam, jakie ojciec ma preferencje, zrobiłam mu też zwyklaki z Wensleydali sprzędzionych trzy lata temu. Okazało się, że i jedne i drugie mogą być.
Da ich im Grunde genommen keine Ahnung gehabt habe, welchen Socken mein Vater Vorzug gibt, habe ich ihm auch die einfachsten Socken gestrickt, aus der Wensleydalewolle, die ich vor drei Jahren versponnen habe. Es hat sich erwiesen, daß sowohl die ersten, als auch die zweiten in Ordnung sind.
A ponieważ nie przestaję szyć, to mogę też pokazać całkiem dużą torbę na zakupy - odkąd skończyły się w sklepach plastikowe reklamówki, trzeba w coś te większe zakupy pakować. Pomysł był ładny, ale niekoniecznie praktyczny. Uszyłam ją z obiciówki, więc torba odpowiednio waży. I ten prawie kilogram wraz dwudziestoma kilogramami rozmaitych zakupów (pojemna to ona jest!) ma jednak znaczenie.
Da ich nicht aufhöre zu nähen, kann ich ganz grosse Einkaufstasche zeigen - bei uns gibt es seit ca. einem Monat keine Freeplastiktüten in den Markets, und man muss doch die grösseren Einkäufe irgendwie nach Hause bringen. Meine Idee war zwar hübsch, jedoch nicht besonders praktisch. Ich habe die Tasche aus einem Überzugsstoff genäht, sie wiegt also ziemlich viel. Und dieses zusätzliches Kilo bei den ca. zwanzig Kilos, die man darin hineinsteckt (die Tasche ist geräumig!), fällt doch ins Gewicht.
Następną uszyję z ortalionu. A żeby pokazać, co jeszcze uszyłam, muszę przynieść z piwnicy swoją Lalę (w domu się już nie mieści). Bo ile można ludziom pokazywać ubrania "na plaskacza"?!
Die nächste Tasche werde ich aus Nylon nähen. Um zu zeigen, was noch ich genäht habe, muss ich in den Keller gehen und meine Lala (Styropor(schaufenster)puppe) bringen. Wie lange darf man Kleidern platt auf dem Boden zeigen?!
niedziela, 4 lutego 2018
Natchło mnie
W związku z tym, że w grudniu zrobiłam dla mojej Małgosi skarpety za małe, postanowiłam w styczniu zrobić takie jak trzeba, tylko ładniejsze. Bardzo mi się podobał wzorek w Ruusujuuri na ravelry.
Da ich im Dezember für meine Freundin Małgosia zu enge Socken gestrickt habe (und für mich behalten), habe ich beschlossen, daß ich im Januar ihr die richtigen mache. Das Muster in den Ruusujuuri in ravelry ist mir sehr gut gefallen.
Ale na nodze według mnie klasyczna pięta układa się lepiej niż pieta "w serduszko", to przerobiłam wzorek na klasyczną piętę.
Ich bin jedoch überzeugt, daß die klassische Ferse besser am Fuss liegt als die Herzchenferse, ich habe also sie Socken klassisch gemacht.
Moja Małgosia ma bardzo fajnego męża, a mąż też ma nogi. Znalazłam więc również coś dla niego. Wprawdzie w oryginale była pięta "w serduszko", ale co to dla mnie przerobić ją na klasyczną! Ha, ha! Wzór bardzo mi się podobał, w oryginale był w ostrym kontraście. Nie zastanawiałam się długo, ruszyłam do boju.
Meine Małgosia hat einen tollen Mann, und dieser Mann hat auch welche Füsse. Ich habe also auch etwas für ihn gefunden. In der Originalanleitung gab es zwar die Herzchenferse, ich habe jedoch keine Zweifel, daß die klassische doch besser sein wird und die Änderungen sind doch für mich eine Lappalie (lach). Das Muster gefiel mir auch sehr gut, das originelle war sehr kontrastiv. Ich habe nicht lange gedacht...
Najpierw okazało się, że to, co mi się pierwotnie wydawało żadnym problemem, problemem jednak jest - nie da się wzoru symetrycznego w pionie, nie w poziomie, robić "na pamięć", trzeba cały czas patrzeć w rozpiskę. A taki był właśnie wzór na grzbiecie stopy. Kiedy wieczorem w niebieskich przejściach tonalnych dotarłam do granatu, wpadłam w czarno-granatową rozpacz, rzuciłam druty i postanowiłam poczekać do rana - niestety, oczy nie te, nie dość, że w czerni wieczorem nie widzę i co chwilę ucieka mi któreś oczko, to już zupełnie nie odróżniam jej od granatu.
Zunächst hat es sich erwiesen, daß das senkrecht symmetrische Muster viel schwer zu merken ist als die normalen, waagerecht symmetrischen Muster, ich musste die ganze Zeit ins Zählmuster gucken - ss war das am Fußrücken. Als ich am Abend den duneklblauen Abschnitt erreichte, überkam mich tiefe Verzweiflung, ich musste bis zum Morgen warten - ich sah den Unterscheid zwischen dunkelblau und schwarz gar nicht, in dem schwarzen Garn sah ich sogar die Maschen nicht, die "flohen" mir von Zeit zu Zeit.
Za to wzorek na podeszwie wszystko mi wynagradzał.
Das Muster am Sohle war dafür sehr angenehm.
Po zrobieniu skarpet pochwyciłam gręplarkę, by czym prędzej zmienić rodzaj działalności i wtedy... wysiadło mi lewe kolano. Czym prędzej więc wydziergałam z wełny koniakowskiej - silnie "żrącej", więc poprawiającej ukrwienie - opaskę na owo kolano, która do spółki z cudotwórczym specyfikiem przywróciła mu w 2 dnia pełną sprawność.
Danach sollte ich zwar die Wolle für einen Pullover für meine Schwiegermutter kämmen, jedoch konnte ich nicht, da mein linkes Knie begann schrecklich zu schmerzen. Ich habe also so schnell wie möglich ein "Knieband" aus meiner krätzendsten Wolle (die Durchblutung verbessert) gestrickt. Nach zwei Tagen der Kur mit dem Knieband und einer wundertätigen Salbe war mein Knie wie neu.
Skuteczność cudotwórczego specyfiku potwierdził nawet mój brat, który wierzył tylko w ortopedę i leki na receptę (najlepiej do łykania), bo miał niebotyczne problemy z kręgosłupem. Zaś namiar na sklepik z cudotwórczym specyfikiem (nie jedynym z resztą, co sprawdziłam na sobie) podrzuciła mi rzecz jasna moja Małgosia - to tak aby wrócić do pierwotnego tematu tego posta.
Die Wirksamkeit der Salbe bestätigte sogar mein Bruder, der im Grunde genommen nur an die Orthopäden glaubt. Und um an das Hauptthema dieses Blogeintrags zurückzukommen - Peilung auf das Shop mit der wundertätigen Salbe habe ich einst von... meiner Małgosia bekommen.
Da ich im Dezember für meine Freundin Małgosia zu enge Socken gestrickt habe (und für mich behalten), habe ich beschlossen, daß ich im Januar ihr die richtigen mache. Das Muster in den Ruusujuuri in ravelry ist mir sehr gut gefallen.
Ale na nodze według mnie klasyczna pięta układa się lepiej niż pieta "w serduszko", to przerobiłam wzorek na klasyczną piętę.
Ich bin jedoch überzeugt, daß die klassische Ferse besser am Fuss liegt als die Herzchenferse, ich habe also sie Socken klassisch gemacht.
Moja Małgosia ma bardzo fajnego męża, a mąż też ma nogi. Znalazłam więc również coś dla niego. Wprawdzie w oryginale była pięta "w serduszko", ale co to dla mnie przerobić ją na klasyczną! Ha, ha! Wzór bardzo mi się podobał, w oryginale był w ostrym kontraście. Nie zastanawiałam się długo, ruszyłam do boju.
Meine Małgosia hat einen tollen Mann, und dieser Mann hat auch welche Füsse. Ich habe also auch etwas für ihn gefunden. In der Originalanleitung gab es zwar die Herzchenferse, ich habe jedoch keine Zweifel, daß die klassische doch besser sein wird und die Änderungen sind doch für mich eine Lappalie (lach). Das Muster gefiel mir auch sehr gut, das originelle war sehr kontrastiv. Ich habe nicht lange gedacht...
Najpierw okazało się, że to, co mi się pierwotnie wydawało żadnym problemem, problemem jednak jest - nie da się wzoru symetrycznego w pionie, nie w poziomie, robić "na pamięć", trzeba cały czas patrzeć w rozpiskę. A taki był właśnie wzór na grzbiecie stopy. Kiedy wieczorem w niebieskich przejściach tonalnych dotarłam do granatu, wpadłam w czarno-granatową rozpacz, rzuciłam druty i postanowiłam poczekać do rana - niestety, oczy nie te, nie dość, że w czerni wieczorem nie widzę i co chwilę ucieka mi któreś oczko, to już zupełnie nie odróżniam jej od granatu.
Zunächst hat es sich erwiesen, daß das senkrecht symmetrische Muster viel schwer zu merken ist als die normalen, waagerecht symmetrischen Muster, ich musste die ganze Zeit ins Zählmuster gucken - ss war das am Fußrücken. Als ich am Abend den duneklblauen Abschnitt erreichte, überkam mich tiefe Verzweiflung, ich musste bis zum Morgen warten - ich sah den Unterscheid zwischen dunkelblau und schwarz gar nicht, in dem schwarzen Garn sah ich sogar die Maschen nicht, die "flohen" mir von Zeit zu Zeit.
Za to wzorek na podeszwie wszystko mi wynagradzał.
Das Muster am Sohle war dafür sehr angenehm.
Po zrobieniu skarpet pochwyciłam gręplarkę, by czym prędzej zmienić rodzaj działalności i wtedy... wysiadło mi lewe kolano. Czym prędzej więc wydziergałam z wełny koniakowskiej - silnie "żrącej", więc poprawiającej ukrwienie - opaskę na owo kolano, która do spółki z cudotwórczym specyfikiem przywróciła mu w 2 dnia pełną sprawność.
Danach sollte ich zwar die Wolle für einen Pullover für meine Schwiegermutter kämmen, jedoch konnte ich nicht, da mein linkes Knie begann schrecklich zu schmerzen. Ich habe also so schnell wie möglich ein "Knieband" aus meiner krätzendsten Wolle (die Durchblutung verbessert) gestrickt. Nach zwei Tagen der Kur mit dem Knieband und einer wundertätigen Salbe war mein Knie wie neu.
Skuteczność cudotwórczego specyfiku potwierdził nawet mój brat, który wierzył tylko w ortopedę i leki na receptę (najlepiej do łykania), bo miał niebotyczne problemy z kręgosłupem. Zaś namiar na sklepik z cudotwórczym specyfikiem (nie jedynym z resztą, co sprawdziłam na sobie) podrzuciła mi rzecz jasna moja Małgosia - to tak aby wrócić do pierwotnego tematu tego posta.
Die Wirksamkeit der Salbe bestätigte sogar mein Bruder, der im Grunde genommen nur an die Orthopäden glaubt. Und um an das Hauptthema dieses Blogeintrags zurückzukommen - Peilung auf das Shop mit der wundertätigen Salbe habe ich einst von... meiner Małgosia bekommen.
niedziela, 14 stycznia 2018
Moje ci one...
Zrobione jeszcze w grudniu. Z wzorem podciągniętym z Ring of Roses Dropsa.
Ich habe die Socken noch im Dezember gestrickt, mit dem von Drops geklauten "Ring of Roses"-Muster.
Wcale nie miały być moje, tylko za szczupłe mi wyszły, dokładnie jak na moją stopę.
Sie sind gar nicht für mich gestrickt worden. Ich habe sie jedoch zu eng gemacht, genau so wie für meinen Fuß.
I całkiem dobrze służą.
Und sie dienen bei mir ganz gut.
Pozdrawiam wszystkich!
Liebe Grüße!
Ich habe die Socken noch im Dezember gestrickt, mit dem von Drops geklauten "Ring of Roses"-Muster.
Wcale nie miały być moje, tylko za szczupłe mi wyszły, dokładnie jak na moją stopę.
Sie sind gar nicht für mich gestrickt worden. Ich habe sie jedoch zu eng gemacht, genau so wie für meinen Fuß.
I całkiem dobrze służą.
Und sie dienen bei mir ganz gut.
Pozdrawiam wszystkich!
Liebe Grüße!
wtorek, 19 grudnia 2017
Mało ambitnie
Przed świętami na nic więcej nie ma czasu. W krótkich przerwach między innymi zajęciami - takich na 2 albo 5 rządków - powstają tylko skarpetki. Takie:
Vor Weihnachten habe ich ein bißchen Zeit nur für Socken, die in den kurzen Pausen - so für zwei oder fünf Reihen - zwischen den anderen Beschäftigungen entstehen. So habe ich solche:
albo takie.
oder solche Socken gemacht.
Resztkowce pod koniec robiłam jednocześnie, bo resztek z tych resztek zostało tyle, co widać.
Die Restesocken habe ich am Ende "simultan" gestrickt und es ist mir der "Reste-Resten" so viel geblieben, wie man sieht.
Vor Weihnachten habe ich ein bißchen Zeit nur für Socken, die in den kurzen Pausen - so für zwei oder fünf Reihen - zwischen den anderen Beschäftigungen entstehen. So habe ich solche:
albo takie.
oder solche Socken gemacht.
Resztkowce pod koniec robiłam jednocześnie, bo resztek z tych resztek zostało tyle, co widać.
Die Restesocken habe ich am Ende "simultan" gestrickt und es ist mir der "Reste-Resten" so viel geblieben, wie man sieht.
piątek, 8 grudnia 2017
Zaszłości
Skarpetkowy nałóg mnie nie opuścił, dlatego kiedy tylko miałam czas, dziergałam... skarpetki, rzecz jasna. A że ja damskie dziergam na 52 oczka, a męskie na 64 oczka, to musiałam się zachwycić wzorem Irish Dream od Dropsa. To jest wzór, który można sobie przeliczyć na tyle oczek, ile sobie człowiek chce. Zrobiłam 5 par, zdjęcia mam tylko dwóch. Zaczęłam od damskich, bo to taki kwiatowy wzór, nie za bardzo dla panów, a skończyłam na...
Das Sockenstricken wurde bei mir zur Sucht. Wenn ich also nur Zeit gehabt hatte, hatte ich die Socken gestrickt, das ist klar. Da ich die Damensocken mit 52 Maschen und Männersocken mit 64 Maschen stricke, wurde ich mit der Kombinationsfähigkeit des Dropsmusters Irish Dream begeistert. Ich habe zwar 5 Paare der Socken mit dem Muster gemacht, habe ich nur die Bilder von zwei Paaren. Zuerst habe ich die Damensocken gestrickt, da es doch ein Blumenmuster ist, für Männer eher nicht geeignet, und am Ende habe ich das Paar gemacht...
męskich skarpetkach dla PM, który się ich domagał, deklarując jednocześnie, że mu zupełnie nie przeszkadzają kwiatki.
für meinen Mann, der solche Socken unbedingt gemocht hat. Er stellte fest, daß ihn die Blumen gar nicht stören und sogar ihm gefallen.
Wersja na 52 o. wygląda tak (zrobiłam 3 pary w różnych kolorystycznych wariantach):
Die Variante mit 52 Maschen sieht so aus (ich habe drei Paare in verschiedenen Farben gestrickt):
Zrobiłam też wersję na 60 o. (dla teściowej), ale nie mam zdjęcia.
Ich habe auch solche Socken mit 60 Maschen (für meine Schwiegermutter) gestrickt, ich habe jedoch kein Bild.
Jeśli chodzi o moje potrzeby, spory potencjał mają też skarpetki z revelry rozliczone na 72 o., bo dają się przerobić na 54 o. Tak było z wzorem z Garland Socks:
Wenn es um meine Bedürfnisse (mit den 52 Maschen) geht, sind auch alle Muster in den 72-Maschen-Socken aus revelry vielversprechend, da man sie oft für 54-Maschen-Socken überrechnen kann. So war es mit dem Muster von Garland Socks:
Tłem jest Nord Dropsa i w Nordzie 54 o. na drutach 2,25 to na moje stopy zdecydowanie za wiele, chociaż jestem w tej włóczce zakochana.
Der Hitergrund habe ich mit Nord von Drops gemacht und es hat sich erwiesen, daß es 54 Maschen mit der Wolle für meine Füße zu viel ist, obwohl ich in Nord von Drops wie immer verliebt bin.
Do tych...
Für die Socken...
wzór podebrałam z Royal Bloodline (revelry) i... nic nie musiałam na nowo rozliczać, bo były na 52 oczka, ale skarpetki zrobiłam - to oczywiste - po swojemu.
habe ich das Muster von Socken Royal Bloodline aus revelry gestibitzt und... ich musste gar nichts neu berechnen, da sie genau 52 Maschen haben. Die Socken habe ich jedoch - es ist klar - auf meine Art gestrickt.
Oczywiście, że robiłam tez zwyklaczki-resztkowce, a że te zostają u mnie, zawsze mogę je (nawet sfatygowane) sfotografować.
Es ist selbstverständlich, daß ich auch gewöhnliche Restesocken gestrickt habe. Die bleiben immer bei mir, ich kann sie also jederzeit (wenn sie auch abgetragen sind) photographieren.
I takie lubię najbardziej.
Und solche Socken trage ich am liebsten.
Das Sockenstricken wurde bei mir zur Sucht. Wenn ich also nur Zeit gehabt hatte, hatte ich die Socken gestrickt, das ist klar. Da ich die Damensocken mit 52 Maschen und Männersocken mit 64 Maschen stricke, wurde ich mit der Kombinationsfähigkeit des Dropsmusters Irish Dream begeistert. Ich habe zwar 5 Paare der Socken mit dem Muster gemacht, habe ich nur die Bilder von zwei Paaren. Zuerst habe ich die Damensocken gestrickt, da es doch ein Blumenmuster ist, für Männer eher nicht geeignet, und am Ende habe ich das Paar gemacht...
męskich skarpetkach dla PM, który się ich domagał, deklarując jednocześnie, że mu zupełnie nie przeszkadzają kwiatki.
für meinen Mann, der solche Socken unbedingt gemocht hat. Er stellte fest, daß ihn die Blumen gar nicht stören und sogar ihm gefallen.
Wersja na 52 o. wygląda tak (zrobiłam 3 pary w różnych kolorystycznych wariantach):
Die Variante mit 52 Maschen sieht so aus (ich habe drei Paare in verschiedenen Farben gestrickt):
Zrobiłam też wersję na 60 o. (dla teściowej), ale nie mam zdjęcia.
Ich habe auch solche Socken mit 60 Maschen (für meine Schwiegermutter) gestrickt, ich habe jedoch kein Bild.
Jeśli chodzi o moje potrzeby, spory potencjał mają też skarpetki z revelry rozliczone na 72 o., bo dają się przerobić na 54 o. Tak było z wzorem z Garland Socks:
Wenn es um meine Bedürfnisse (mit den 52 Maschen) geht, sind auch alle Muster in den 72-Maschen-Socken aus revelry vielversprechend, da man sie oft für 54-Maschen-Socken überrechnen kann. So war es mit dem Muster von Garland Socks:
Tłem jest Nord Dropsa i w Nordzie 54 o. na drutach 2,25 to na moje stopy zdecydowanie za wiele, chociaż jestem w tej włóczce zakochana.
Der Hitergrund habe ich mit Nord von Drops gemacht und es hat sich erwiesen, daß es 54 Maschen mit der Wolle für meine Füße zu viel ist, obwohl ich in Nord von Drops wie immer verliebt bin.
Do tych...
Für die Socken...
wzór podebrałam z Royal Bloodline (revelry) i... nic nie musiałam na nowo rozliczać, bo były na 52 oczka, ale skarpetki zrobiłam - to oczywiste - po swojemu.
habe ich das Muster von Socken Royal Bloodline aus revelry gestibitzt und... ich musste gar nichts neu berechnen, da sie genau 52 Maschen haben. Die Socken habe ich jedoch - es ist klar - auf meine Art gestrickt.
Oczywiście, że robiłam tez zwyklaczki-resztkowce, a że te zostają u mnie, zawsze mogę je (nawet sfatygowane) sfotografować.
Es ist selbstverständlich, daß ich auch gewöhnliche Restesocken gestrickt habe. Die bleiben immer bei mir, ich kann sie also jederzeit (wenn sie auch abgetragen sind) photographieren.
I takie lubię najbardziej.
Und solche Socken trage ich am liebsten.
wtorek, 7 listopada 2017
Klamra
Po ponad półtora roku nieobecności może przejdę do rzeczy bez zbędnych wstępów, bo o czym tu pisać - nie było za dobrze. Ale archiwum własnej działalności bardzo się przydaje i to poczucie, które daje blog, że dookoła są dobrzy ludzie, też jest krzepiące.
Jak chodzi o klamrę, to już po półtora roku, we wrześniu 2017, powstał sweter (Sandra 1/2016), do którego próbką były skarpety z poprzedniego, zamierzchłego posta.
Nach mehr als eineinhalb Jahren meiner Abwesenheit komme ich gleich zur Sache. Es ist mir nicht besonders gut in dieser Zeit gegangen, wozu also zu viel darüber schreiben. Das Blog als ein Archiv meiner Tätigkeiten ist jedoch nützlich und das Gefühl, daβ es um mich doch viele nette Leute gibt, ist auch aufbauend.
Schon nach eineinhalb Jahr nach meinem letzten Eintrag ist endlich im September 2017 der Pulli entstanden - die Socken aus dem letzten Eintrag waren eine Strickprobe dafür - darum das Titel dieses Eintrags, d.h. "Klammer".
Pan Mąż, bardzo zadowolony, zażyczył sobie kolejnego swetra. Dlatego na początku października zrobiłam ten (Drops):
Mein Mann, sehr zufrieden, wollte noch einen Pullover haben. Also am Anfang des Oktobers habe ich noch diesen Pulli gestrickt:
A na dokładkę szaliczek (z głowy, czyli z niczego), na który włóczkę dokupywałam dwa razy.
Und dazu noch den Schal - ich habe die Wolle dafür zweimal hinzugekauft.
Trzeci raz dokupiłam włóczkę na czapkę i rękawiczki - bo sobie zażyczył. Dzisiaj powinna dotrzeć, więc te jeszcze przede mną.
Das dritte Mal habe ich die Wolle für eine Mütze und Handschuhe hinzugekauft. Heute soll ich sie bekommen, die Arbeit noch vor mir.
W lutym zeszłego roku - zanim na długo przestałam robić na drutach - zdążyłam mu zrobić La Mancha Giants (ravelry):
Im Februar voriges Jahres - bevor ich für lange Zeit das Stricken aufgegeben habe - habe ich geschafft, ihm La Mancha Giants zu stricken.
A potem już długo, długo nic na drutach, tylko:
Dann habe ich lange nicht gestrickt, sondern solche Sachen gemacht:
idealnie ścięte flany,
wunderschmackhafte, ideale Aufläufe,
mięciutkie tortille,
butterweiche Tortillas,
kruche migdałowe ciasteczka itp. - w ramach sprawdzania moich przepisów, bo pracowałam w czasopiśmie kulinarnym, a moja stosująca mobbing szefowa potrafiła przyczepić się do wszystkiego.
knusprige Mandelkekse usw. - ich prüfte genau meine Rezepte, da ich in einer kulinarischen Zeitschrift arbeitete, und meine mobbende Chefin hatte immer welche Vorbehalte, nicht nur wegen der Rezepte.
W kwietniu i maju zeszłego roku zrobiłyśmy jeszcze w ramach "terapii zajęciowej" na spółkę z mamą dwa swetry dla mnie:
Im April und Mai im vorigen Jahr habe ich mit meiner Mutter als "Beschäftigungstherapie" noch 2 Pullis für mich gestrickt:
Ja tylko przekładałam warkocze, bo mama już nie pamiętała jak. Mama kiedyś robiła na drutach przepięknie i równiuteńko, ale miała już zaawansowanego Alzheimera (była tak niebywale inteligentna, że ukrywała to przez co najmniej 7 lat) i jej stan bardzo się pogorszył. Jednak trzeci sweter zrobiła dla siebie sama, bez mojej pomocy - nie mam zdjęcia. Później już było tylko gorzej, bo doszła depresja, a na wszystkie leki reagowała nie dającą się cofnąć chorobą Parkinsona. W owym czasie z konieczności przyjrzałam się bliżej polskiej służbie zdrowia w dobie nowej władzy (w dobie starej miałam zastrzeżenia, owszem, ale nie takie) - to absolutne dno, przede wszystkim moralne. Jedynym lekarzem, który próbował coś robić (na psychogeriatri!!!), był... stażysta. Radiolog na SORze zobaczył dwie zdrowe nerki u kobiety, która jednej nie miała od dwunastu lat, a na drugiej miała tętniaka (w dodatku miał to wpisane w wywiadzie na skierowaniu!).
Ich habe nur die Zöpfe umgelegt, da meine Mutter merkte nicht mehr, wie man das macht. Sie strickte jemals sehr schön und gleichmässig, jedoch war sie schon sehr Alzheimerkrank (sie war so intelligent, daβ sie es zumindest 7 Jahre lang verborgen hat, wir wissen, daβ nicht alles in Ordnung ist, die Alzheimerkrakheit vermuten wir jedoch nicht) und ihr Zustand wurde in dieser Zeit abrupt immer schlechter. Das dritte Pullover (ich habe kein Bild) für sie hat sie jedoch selbst gestrickt. Dann war es nur schlimmer, weil sie dazu noch im Krankenhaus (Psychogeriartie!) schreckliche Depression bekommen hatte und auf alle Medikamente mit Parkinsonkrankheit reagierte. Damals habe ich das erste Mal in der Zeit unserer neuen Macht die Gesundheitswesen genauer beobachtet - es ist der totale Abschaum, vor allem moralisch. Ein einziger Arzt, der etwas für sie machen wollte, war... ein Arzt im Praktikum. Ein Radiologe in der Rettungstation sah in USG zwei gesunde Nieren bei einer Frau, die schon zwölf Jahre lang nur eine hatte, weil die zweite in demselben Karankenhaus entfernt wurde - es stand in der Einweisung geschrieben! Unglaublich!
Później, po przejrzeniu tego, co po mamie zostało, do moich przebogatych zapasów doszły jej włóczkowe zapasy, między innymi przepiękna norweska wełna, z ktorej powstała czapka dla PM.
Dann, nachdem ich die Sachen meiner Mutter durchgesehen habe, mein Wollevorrat wurde noch grösser. Ich habe unter anderen eine durchaus schöne norwegische Wolle gefunden ud daraus eine Mütze für meinen Mann gestrickt:
A później w połączeniu z czerwoną powstała cała seria skarpet (wszystkie wzory z Dropsa).
Dann habe ich daraus und aus der roten Wolle eine Sockenreihe gestrickt.
I jedne brązowo-herbaciane.
Und dazu noch die braun-gelbe.
A w grudniu i styczniu w drodze do pracy i z powrotem w autobusie zrobiłam sobie komin z niezwykle szlachetnego tweedu, którego składu nie pamiętam.
Im Dezember und Januar habe ich mir im Bus (als ich in die Arbeit und zurück gefahren habe) so was gestrickt.
To było bardzo ciekawe doświadczenie. Panowie bez względu na wiek się do mnie uśmiechali jak do ulubionej babci, niektóre panie (zwłaszcza te przy kości) patrzyły z wściekłością, inne - zwłaszcza młode dziewczyny - się przysiadały i zaczynały rozmawiać: jak się tego nauczyć, czy to trudne, jak długo trwa, czy nie zrobiłabym kursu.
Es war sehr interessante Erfahrung. Die Männer betrachteten mir wohlwohlend, beleibte Damen waren wütend, junge Frauen haben mit mir gern gesprochen, sie wollten wissen, wo sie das lernen können.
A ja po prostu musiałam czymś zająć ręce i myśli, żeby nie wyć z bólu, jadąc autobusem. Bo po raz kolejny w dośc krótkim czasie dowiedziałam się, jak działa polska służba zdrowia. Zarówno ta publiczna, jak też ta prywatna. Kochani, jeśli liczycie na swój prywatny abonament w Luxmedzie, zapomnijcie o tym. Gastrolog za 4 miesiące. A jeśli już po dwóch tygodniach chodzenia do pracy z piekielnym bólem znajdziecie jakiegoś gastrologa gdziekolwiek, który zleci wam badania (ale nie wypisze zwolnienia, mimo że konacie z bólu i nic nie jecie - schudłam 10 kg w dwa tygodnie, a gruba nie byłam, potem kolejne 5 kg), to jedyną formą zainteresowania, na jakie możecie liczyć w Luxmedzie jest ewentualne przeprowadzenie tam tych badań za opłatą (bo nie można ich zrobić w ramach abonamentu, jesli lekarz jest spoza Luxmedu) i telefon od nieznanego lekarza o 8.00 rano w sobotę, że macie mocno przekroczone markery nowotworowe, ale macie się nie martwić, bo to jeszcze nie wyrok! Jeśli myślicie, że na podstawie tych koszmarnych wyników (inne parametry też nie były lepsze - wątroba, trzustka, tarczyca w ruinie) lekarz rodzinny skieruje was na szybką ścieżkę diagnostyczną (rzecz się dzieje w lutym, zanim aktualny minister zdrowia ją skasował), to jesteście w błędzie! Na taką ścieżkę kieruje się osoby, co do których lekarz ma już stuprocentową pewność, że mają raka. Co pomogło? Bo wszak jeszcze żyję. Dwa tygodnie urlopu, bo już nie myślałam z bólu, plus tydzień zwolnienia na... nerwoból międzyżebrowy (jak odbierałam wyniki, to mnie zlapał ból w klatce, rejestratorka w Luxmedzie się przejęła i znalazła mi lekarza, ekg i test na zawał od ręki - wszystko w 15 minut) oraz... ziółka, które dostałam od ojca na zapalenie dróg oddechowych (zapalenie to zapalenie, nieważne gdzie), a ostatecznie na chybił trafił wypisany przez lekarza selektywny antybiotyk na zapalenie jelit (zwolnienia nie wypisał). Po 6 tygodniach ból przeszedł, a wyniki (za które w dużej części zapłaciłam, mimo że w ramach NFZ) wróciły do normy. A potem wszyscy ci lekarze się dziwowali, jak ja mogłam z nieleczonym ostrym zapaleniem jelit chodzić do pracy! Dodajmy: do takiej, która do tego stanu doprowadziła! Dlatego, gdy chcieli mi przedłużyć umowę o pracę, podziękowałam z uzasadnienieniem, że ani za tę wredną babę, ani za tę uznaną firmę, która rzekomo broni wolności, praw obywatelskich i pracowniczych, już nigdy więcej umierać nie będę.
Ich habe im Bus gestrickt, weil ich in dieser Zeit schreckliche Bauchschmerzen hatte und sowieso in die Arbeit fahren musste. Damals habe ich das zweite Mal mit unserer Gesundheitswesen, auch die ganz private, die ausser der Kraknenkasse, zu tun. Ich werde das alles auf Deutsch nicht beschreiben, da es für einen Deutschen oder eine Duetsche total unglaublich ist. Kurz: als ich nach guten zwei Wochen endlich Untersuchungen machen konnte, hat es sich erwiesen, dass ich höchtswahrscheinlich Krebs habe (und nicht nur das), und dann ein Monat lang hatte niemand, kein Arzt, damit nichts gemacht. Ich hatte drei Wochen Urlaub gehabt (ich konnte vor Schmerzen nicht gehen, niemand hat mich krankgeschrieben) und die Kräuter vom Vater getrunken, dazu nichts gegessen (15 kg weniger). Dann habe ich von meinem Hausarzt ein Atibiotikum gegen Darmentzündung bekommen und nach einem Monat seit dem ersten Arztbesuch, also nach zwei schmerzlichen Monaten, hat es sich erwiesen (!!!), dass es doch... kein Krebs ist, sondern eine akute Darmentzündung war, da ich endlich durchschnittliche Untersuchungsergebnisse (fast alle Untersuchungen sollte ich selbst bezahlen - nicht die Krankenkasse) habe. Dann hatte ich meine Stellung gekündigt. Mobbing kann töten, wirklich.
Mogłam więc w maju, dokładnie po półtora roku kurzenia się kołowrotka, sprawdzić, czy jeszcze umiem prząść. Żeby nie było za trudno, wyjęłam równie zakurzony szewiot, farbowany w połowie 2012 roku. I uprzędłam 30 dag. Ile było nitki, nie pamiętam.
Im Maj - nach eineinhalb Jahren - konnte ich mich also am meinen verstaubten Spinnrad setzen und prüfen, ob ich noch spinnen kann. Ich habe auch schon verstaubte Cheviotwolle, die ich um die Mitte 2012 gefärbt hatte, genommen und die 30 dag Wolle versponnen. Ich merke nicht, wie lang der Faden war.
A potem były jeszcze skarpetki (ale o tym innym razem) no i te sweterki dla PM z początku posta.
Dann habe ich noch viele Socken gestrickt und diese Pullis für meinen Mann, die ich am Anfang des Eintrags gezeigt hatte.
Jak chodzi o klamrę, to już po półtora roku, we wrześniu 2017, powstał sweter (Sandra 1/2016), do którego próbką były skarpety z poprzedniego, zamierzchłego posta.
Nach mehr als eineinhalb Jahren meiner Abwesenheit komme ich gleich zur Sache. Es ist mir nicht besonders gut in dieser Zeit gegangen, wozu also zu viel darüber schreiben. Das Blog als ein Archiv meiner Tätigkeiten ist jedoch nützlich und das Gefühl, daβ es um mich doch viele nette Leute gibt, ist auch aufbauend.
Schon nach eineinhalb Jahr nach meinem letzten Eintrag ist endlich im September 2017 der Pulli entstanden - die Socken aus dem letzten Eintrag waren eine Strickprobe dafür - darum das Titel dieses Eintrags, d.h. "Klammer".
Pan Mąż, bardzo zadowolony, zażyczył sobie kolejnego swetra. Dlatego na początku października zrobiłam ten (Drops):
Mein Mann, sehr zufrieden, wollte noch einen Pullover haben. Also am Anfang des Oktobers habe ich noch diesen Pulli gestrickt:
A na dokładkę szaliczek (z głowy, czyli z niczego), na który włóczkę dokupywałam dwa razy.
Und dazu noch den Schal - ich habe die Wolle dafür zweimal hinzugekauft.
Trzeci raz dokupiłam włóczkę na czapkę i rękawiczki - bo sobie zażyczył. Dzisiaj powinna dotrzeć, więc te jeszcze przede mną.
Das dritte Mal habe ich die Wolle für eine Mütze und Handschuhe hinzugekauft. Heute soll ich sie bekommen, die Arbeit noch vor mir.
W lutym zeszłego roku - zanim na długo przestałam robić na drutach - zdążyłam mu zrobić La Mancha Giants (ravelry):
Im Februar voriges Jahres - bevor ich für lange Zeit das Stricken aufgegeben habe - habe ich geschafft, ihm La Mancha Giants zu stricken.
A potem już długo, długo nic na drutach, tylko:
Dann habe ich lange nicht gestrickt, sondern solche Sachen gemacht:
idealnie ścięte flany,
wunderschmackhafte, ideale Aufläufe,
mięciutkie tortille,
butterweiche Tortillas,
kruche migdałowe ciasteczka itp. - w ramach sprawdzania moich przepisów, bo pracowałam w czasopiśmie kulinarnym, a moja stosująca mobbing szefowa potrafiła przyczepić się do wszystkiego.
knusprige Mandelkekse usw. - ich prüfte genau meine Rezepte, da ich in einer kulinarischen Zeitschrift arbeitete, und meine mobbende Chefin hatte immer welche Vorbehalte, nicht nur wegen der Rezepte.
W kwietniu i maju zeszłego roku zrobiłyśmy jeszcze w ramach "terapii zajęciowej" na spółkę z mamą dwa swetry dla mnie:
Im April und Mai im vorigen Jahr habe ich mit meiner Mutter als "Beschäftigungstherapie" noch 2 Pullis für mich gestrickt:
Ja tylko przekładałam warkocze, bo mama już nie pamiętała jak. Mama kiedyś robiła na drutach przepięknie i równiuteńko, ale miała już zaawansowanego Alzheimera (była tak niebywale inteligentna, że ukrywała to przez co najmniej 7 lat) i jej stan bardzo się pogorszył. Jednak trzeci sweter zrobiła dla siebie sama, bez mojej pomocy - nie mam zdjęcia. Później już było tylko gorzej, bo doszła depresja, a na wszystkie leki reagowała nie dającą się cofnąć chorobą Parkinsona. W owym czasie z konieczności przyjrzałam się bliżej polskiej służbie zdrowia w dobie nowej władzy (w dobie starej miałam zastrzeżenia, owszem, ale nie takie) - to absolutne dno, przede wszystkim moralne. Jedynym lekarzem, który próbował coś robić (na psychogeriatri!!!), był... stażysta. Radiolog na SORze zobaczył dwie zdrowe nerki u kobiety, która jednej nie miała od dwunastu lat, a na drugiej miała tętniaka (w dodatku miał to wpisane w wywiadzie na skierowaniu!).
Ich habe nur die Zöpfe umgelegt, da meine Mutter merkte nicht mehr, wie man das macht. Sie strickte jemals sehr schön und gleichmässig, jedoch war sie schon sehr Alzheimerkrank (sie war so intelligent, daβ sie es zumindest 7 Jahre lang verborgen hat, wir wissen, daβ nicht alles in Ordnung ist, die Alzheimerkrakheit vermuten wir jedoch nicht) und ihr Zustand wurde in dieser Zeit abrupt immer schlechter. Das dritte Pullover (ich habe kein Bild) für sie hat sie jedoch selbst gestrickt. Dann war es nur schlimmer, weil sie dazu noch im Krankenhaus (Psychogeriartie!) schreckliche Depression bekommen hatte und auf alle Medikamente mit Parkinsonkrankheit reagierte. Damals habe ich das erste Mal in der Zeit unserer neuen Macht die Gesundheitswesen genauer beobachtet - es ist der totale Abschaum, vor allem moralisch. Ein einziger Arzt, der etwas für sie machen wollte, war... ein Arzt im Praktikum. Ein Radiologe in der Rettungstation sah in USG zwei gesunde Nieren bei einer Frau, die schon zwölf Jahre lang nur eine hatte, weil die zweite in demselben Karankenhaus entfernt wurde - es stand in der Einweisung geschrieben! Unglaublich!
Później, po przejrzeniu tego, co po mamie zostało, do moich przebogatych zapasów doszły jej włóczkowe zapasy, między innymi przepiękna norweska wełna, z ktorej powstała czapka dla PM.
Dann, nachdem ich die Sachen meiner Mutter durchgesehen habe, mein Wollevorrat wurde noch grösser. Ich habe unter anderen eine durchaus schöne norwegische Wolle gefunden ud daraus eine Mütze für meinen Mann gestrickt:
A później w połączeniu z czerwoną powstała cała seria skarpet (wszystkie wzory z Dropsa).
Dann habe ich daraus und aus der roten Wolle eine Sockenreihe gestrickt.
I jedne brązowo-herbaciane.
Und dazu noch die braun-gelbe.
A w grudniu i styczniu w drodze do pracy i z powrotem w autobusie zrobiłam sobie komin z niezwykle szlachetnego tweedu, którego składu nie pamiętam.
Im Dezember und Januar habe ich mir im Bus (als ich in die Arbeit und zurück gefahren habe) so was gestrickt.
To było bardzo ciekawe doświadczenie. Panowie bez względu na wiek się do mnie uśmiechali jak do ulubionej babci, niektóre panie (zwłaszcza te przy kości) patrzyły z wściekłością, inne - zwłaszcza młode dziewczyny - się przysiadały i zaczynały rozmawiać: jak się tego nauczyć, czy to trudne, jak długo trwa, czy nie zrobiłabym kursu.
Es war sehr interessante Erfahrung. Die Männer betrachteten mir wohlwohlend, beleibte Damen waren wütend, junge Frauen haben mit mir gern gesprochen, sie wollten wissen, wo sie das lernen können.
A ja po prostu musiałam czymś zająć ręce i myśli, żeby nie wyć z bólu, jadąc autobusem. Bo po raz kolejny w dośc krótkim czasie dowiedziałam się, jak działa polska służba zdrowia. Zarówno ta publiczna, jak też ta prywatna. Kochani, jeśli liczycie na swój prywatny abonament w Luxmedzie, zapomnijcie o tym. Gastrolog za 4 miesiące. A jeśli już po dwóch tygodniach chodzenia do pracy z piekielnym bólem znajdziecie jakiegoś gastrologa gdziekolwiek, który zleci wam badania (ale nie wypisze zwolnienia, mimo że konacie z bólu i nic nie jecie - schudłam 10 kg w dwa tygodnie, a gruba nie byłam, potem kolejne 5 kg), to jedyną formą zainteresowania, na jakie możecie liczyć w Luxmedzie jest ewentualne przeprowadzenie tam tych badań za opłatą (bo nie można ich zrobić w ramach abonamentu, jesli lekarz jest spoza Luxmedu) i telefon od nieznanego lekarza o 8.00 rano w sobotę, że macie mocno przekroczone markery nowotworowe, ale macie się nie martwić, bo to jeszcze nie wyrok! Jeśli myślicie, że na podstawie tych koszmarnych wyników (inne parametry też nie były lepsze - wątroba, trzustka, tarczyca w ruinie) lekarz rodzinny skieruje was na szybką ścieżkę diagnostyczną (rzecz się dzieje w lutym, zanim aktualny minister zdrowia ją skasował), to jesteście w błędzie! Na taką ścieżkę kieruje się osoby, co do których lekarz ma już stuprocentową pewność, że mają raka. Co pomogło? Bo wszak jeszcze żyję. Dwa tygodnie urlopu, bo już nie myślałam z bólu, plus tydzień zwolnienia na... nerwoból międzyżebrowy (jak odbierałam wyniki, to mnie zlapał ból w klatce, rejestratorka w Luxmedzie się przejęła i znalazła mi lekarza, ekg i test na zawał od ręki - wszystko w 15 minut) oraz... ziółka, które dostałam od ojca na zapalenie dróg oddechowych (zapalenie to zapalenie, nieważne gdzie), a ostatecznie na chybił trafił wypisany przez lekarza selektywny antybiotyk na zapalenie jelit (zwolnienia nie wypisał). Po 6 tygodniach ból przeszedł, a wyniki (za które w dużej części zapłaciłam, mimo że w ramach NFZ) wróciły do normy. A potem wszyscy ci lekarze się dziwowali, jak ja mogłam z nieleczonym ostrym zapaleniem jelit chodzić do pracy! Dodajmy: do takiej, która do tego stanu doprowadziła! Dlatego, gdy chcieli mi przedłużyć umowę o pracę, podziękowałam z uzasadnienieniem, że ani za tę wredną babę, ani za tę uznaną firmę, która rzekomo broni wolności, praw obywatelskich i pracowniczych, już nigdy więcej umierać nie będę.
Ich habe im Bus gestrickt, weil ich in dieser Zeit schreckliche Bauchschmerzen hatte und sowieso in die Arbeit fahren musste. Damals habe ich das zweite Mal mit unserer Gesundheitswesen, auch die ganz private, die ausser der Kraknenkasse, zu tun. Ich werde das alles auf Deutsch nicht beschreiben, da es für einen Deutschen oder eine Duetsche total unglaublich ist. Kurz: als ich nach guten zwei Wochen endlich Untersuchungen machen konnte, hat es sich erwiesen, dass ich höchtswahrscheinlich Krebs habe (und nicht nur das), und dann ein Monat lang hatte niemand, kein Arzt, damit nichts gemacht. Ich hatte drei Wochen Urlaub gehabt (ich konnte vor Schmerzen nicht gehen, niemand hat mich krankgeschrieben) und die Kräuter vom Vater getrunken, dazu nichts gegessen (15 kg weniger). Dann habe ich von meinem Hausarzt ein Atibiotikum gegen Darmentzündung bekommen und nach einem Monat seit dem ersten Arztbesuch, also nach zwei schmerzlichen Monaten, hat es sich erwiesen (!!!), dass es doch... kein Krebs ist, sondern eine akute Darmentzündung war, da ich endlich durchschnittliche Untersuchungsergebnisse (fast alle Untersuchungen sollte ich selbst bezahlen - nicht die Krankenkasse) habe. Dann hatte ich meine Stellung gekündigt. Mobbing kann töten, wirklich.
Mogłam więc w maju, dokładnie po półtora roku kurzenia się kołowrotka, sprawdzić, czy jeszcze umiem prząść. Żeby nie było za trudno, wyjęłam równie zakurzony szewiot, farbowany w połowie 2012 roku. I uprzędłam 30 dag. Ile było nitki, nie pamiętam.
Im Maj - nach eineinhalb Jahren - konnte ich mich also am meinen verstaubten Spinnrad setzen und prüfen, ob ich noch spinnen kann. Ich habe auch schon verstaubte Cheviotwolle, die ich um die Mitte 2012 gefärbt hatte, genommen und die 30 dag Wolle versponnen. Ich merke nicht, wie lang der Faden war.
A potem były jeszcze skarpetki (ale o tym innym razem) no i te sweterki dla PM z początku posta.
Dann habe ich noch viele Socken gestrickt und diese Pullis für meinen Mann, die ich am Anfang des Eintrags gezeigt hatte.
Subskrybuj:
Posty (Atom)