Jak to dobrze, że w
grudniu przychodzi Mikołaj i są święta, bo inaczej bardzo smutny
byłby to miesiąc. Bo taki grudzień bez świątecznych dodatków,
za to z brzydką pogodą, brudem na ulicach i wiecznymi ciemnościami
… brr, nawet nie chce myśleć. Na szczęścia mamy piękne
tradycje, no i wyszaleć w kuchni też się można. Już sobie po
cichutku w głowie układam plan, spisuje listy zakupów, przeglądam
świąteczne książki kulinarne i ciesze się, tym co będzie.
Pierniki będziemy
piekli już na dniach, ale większość przygotowań trzeba odłożyć
na sam koniec, więc bardzo fajne są takie potrawy, które można
przygotować trochę wcześniej.
Śledzie, to właśnie
jedno z takich dań. Proste w wykonaniu i pyszne i jeśli przejedzą
Wam się już słodkości, taki śledzik z lodówki będzie
wspaniałym wybawieniem.
Przepis od Grażynki
z bloga Grażyna
gotuje. Gorąco polecam!!