Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 kwietnia 2013

Niebieski Basic

Skończyłam sweterek - czas na sezon wiosenno-letni!
Włóczka to bawełna z przyległościami (w postaci sztucznych dodatków). Ponieważ bawełna lubi się rozwlekać musiałam wzmocnić plisę podkroju szyi za pomocą lamówki:

Guziczki wymienione na większe, a terez mogę już nosić :



Jeszcze link do wzoru: http://www.ravelry.com/patterns/library/basic-black Wzór jest bardzo dobrze rozpisany i za darmo, więc polecam. W oryginale ma dłuższe rękawki, jednak dysponowałam ograniczoną ilością włóczki i dlatego są trochę przykrótkie.

środa, 3 kwietnia 2013

Co nowego?

Pamiętacie mój wzorek na tuniczkę dziewczęcą? Doczekał się tłumaczenia na angielski: http://www.chaotic-creative.com/digressions/wp-content/uploads/2013/03/victoria-pattern.pdf A wszystko to zasługa Pauliny (Link do jej bloga: http://www.chaotic-creative.com/theoryofstring/) Bardzo dziękuję!


Ja tymczasem głównie szyję, o czym więcej piszę tu. Udało mi się skończyć wierzch szydełkowej poduszki, niedługo pokażę całość. Po pół roku, to sukces ;)
Wczoraj nawiedziłam lokalną pasmanterię w poszukiwaniu czegoś na wiosenno-letni rozpinany sweterek. Znalazłam ciekawą włóczkę i zaczęłam dzierganie:
Włóczka to mieszanka bawełny (60%) ze sztucznościami. Ma dość mocny skręt, co powoduje, że wygląda trochę jak boucle. Daje porowatą, nierówną strukturę i dzięki temu giną wszystkie nierówności ściegu. Ja zawsze uważam, że robię zbyt nierówno i dlatego całkiem mi to odpowiada. Kolor chabrowy :) A wzór to "Basic Black", u mnie będzie "Basic Blue".
Mam nadzieję, że wydziergam na czas i będzie mi służył jeszcze tej wiosny!
Pozdrawiam kwietniowo!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Udziergi mojej Mamy :)

czyli chwalę się nie swoimi dokonaniami ;)
U mnie chwilowo przestój drutowy - więcej pruję jak nabieram. Zaczęłam czarne mitenki, ale coś mi nie idą.
Za to mogę pokazać dzieła mojej Mamy :)
Ponczko:


Zrobione z grubej i miękkiej włóczki Everest YarnArt w pięknych fioletach.  
I dwie chustki:

Pierwsza z przepięknej włóczki VIP Lana Gatto (cudna z dodatkiem kaszmiru), druga z Merino 160 Austermanna . Mam nadzieję, że Mamowy nadgarstek wróci do sprawności i będzie mogła nadal dziergać takie cudeńka. Póki co - przerwa na całego.

sobota, 12 stycznia 2013

Chusta entrelac



Skończona, wypróbowana. Bardzo mi pasuje :)

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Postępy są

Pracuję nad chustą. Nadal mi się podoba :) Kolory są OK. Wzór też.
Kupiłam druty do łączenia (na razie tylko 3.5 mm - do tego projektu) i dwie żyłki 60 cm i 80 cm. Wraz z łącznikiem tworzą dłuuuga żyłkę - w sam raz do chustowych udziergów albo do sweterków "od góry". Moje obawy, że łączenia będą się rozkręcać okazały się niepotrzebną ostrożnością. Wszystko działa jak trzeba. Nic, tylko dziergać.
W kolejce czeka na skończenie męski sweter. Mam też "zamówienie" od syna na czapkę (kolejną, bo jest mistrzem "zgubiło się") Poza tym kołacze mi się w głowie pomysł na kocyk i drugi - na skarpety lub rękawiczki fair isle. Się okaże, co z tych rozległych planów uda się zrobić.
Póki co obserwuję karmik - ptasią stołówkę i dziergam moją chustę.
Pozdrawiam.

czwartek, 27 grudnia 2012

Zmiany i czapka

Postanowiłam rozdzielić moje robótkowe wpisy: tu będą te o dzierganiu, przędzeniu i tkaniu, a na SpringSisters (to jest blog. który prowadzę razem z Siostrą) o szyciu :) Generalnie nie jestem specjalnie zaangażowana blogerką. Nie biorę zbyt często udziału w zabawach, wymiankach itd. Nawet komentarze pozostawiam z rzadka. Nie znaczy to, że Was nie czytam. Używam Czytnika Google, gdzie mam zasubskrybowane Wasze blogi - jest ich naprawdę sporo :)

W ostatnich miesiącach miałam sporo czasu na moje hobby, z czego jestem bardzo zadowolona. Powstało sporo nowych projektów  - bardziej i mniej udanych. Wyciągnęłam nawet kołowrotek i na nowo przędę. Krosna czekają cierpliwie na swoją kolej. Druty i szydełko zajmują mi sporo czasu. Kto ciekaw, co tam wydziergałam w międzyczasie - zapraszam na Ravelry do obejrzenia moich projektów. Teraz pracuję nad kilkoma nowymi rzeczami. Więcej o tym wkrótce, a dziś o czapce.

Czapki dziergane na drutach są zwykle dość przewiewne, szczególnie jak ktoś jest wyjątkowo wrażliwy. Widywałam w różnych miejscach w sieci projekty czapek dwuwarstwowych i postanowiłam dla "bardzo wrażliwego na mroźne podmuchy Pana" zrobić taką dwuwarstwową czapkę.

O wyborze włóczki zadecydował głównie kolor (feldgrau niemal) i miękkość (zupełnie "nie gryzie"). Jest to Baby Alpaca Silk z Dropsa. Ponieważ włóczka jest bardzo cienka użyłam jej podwójnie na druty 3,5 mm. Zaczęłam od zewnętrznej warstwy - zrobionej ściągaczem 2x2. Po jej zakończeniu nabrałam ponownie oczka z dołu czapki i gładkim ściegiem pończoszniczym zrobiłam wewnętrzną warstwę. Miała mieć pompon, ale Pan odmówił noszenia czapki z pomponem :)
Czapka jest naprawdę ciepła - na trzaskające mrozy się nada :)

Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i czytelników.

sobota, 18 lutego 2012

Mitenki

Sama w domu siedzę i nawet mnie ma mi kto skończonych udziergów sfotografować. Co prawda nie jest to nic wielkiego, ale pętam się po domu jak Marek po piekle - ani siedzieć, ani leżeć :(
Mitenki proste jak budowa cepa powstały:


 Rąsia prawa i lewa osobno sfocone - powody jak wyżej :)

Zastanawiam się, czy moją ulubioną prostotę formy upiększyć jakimś ozdobnikiem w stylu "a tu walniemy kwiatek" :) Przemyślę, przedyskutuję z sisters...
Zielenina to włoczka z prehistorycznych zapasów, za to o ciekawym składzie: 40% bawełna, 30% len, 30% akryl. Produkt chyba ze Szwecji, ale napis głosi "spun in England". Miałam kiedyś z niej wydziergany topik na lato (mitenki są z motka , który mi został po tamtej robótce) - nosiłam długo (do śmierci klinicznej ubioru) - nie było problemu z fasonem i kolorem.  Zastanawiam się, czy jest obecnie w sprzedaży włóczka o podobnym składzie.  Byłabym chętną do przetestowania.
 Druty 3.5 mm - komplet pończoszniczy i to by było na tyle szczegółów mitenkowych.

A tu napisałam o Skarpetach mojej Babci : http://polskiewrzeciona.blogspot.com/2012/02/skarpety-mojej-babci.html

niedziela, 12 lutego 2012

Czapka studencka

Studenci gubią czapki. Szczególnie jeden student. Szybkie dzierganie musiało wystarczyć. Student jutro jedzie studiować dalej :)
Czapka jest na czas. Sesja foto w opadach śniegu:

Włóczka Lima Drops (merynos z alpaką) druty 4 mm i 4.5 mm Wzór - patrzyłam sobie na tego przystojniaka, ale rozpiskę oczek zrobiłam po swojemu. Zestaw kolorów "chodził za mną" odkąd zobaczyłam szalik Dr Watsona w drugiej części Sherlocka Holmesa. Szalik zrobię później - teraz czapka z tym układem pasków.

czwartek, 9 lutego 2012

Chwila prawdy


Zdecydowałam, ze sukienka lepiej wygląda do dżinsów. A więc raczej jako tunika. Jest miła w dotyku (merynos z jedwabiem), miękko się układa. Zastanawiam się, jak będzie z wypychaniem się np. na tyłku, ale to wyjdzie w noszeniu. Mam ochotę na wersje letnią - np. z bawełny z akrylem. Tylko musiałaby to być dość gruba włóczka tego typu.
Jeśli chodzi o foto: urlop mam. Brak fryzury i makijażu proszę mi wybaczyć. Chwilowo jestem kobietą domową i dobrze mi z tym :)

środa, 8 lutego 2012

Zielona sukienka



Na razie na Andżelinie, bo jeszcze jest lekko wilgotna :) Na mnie będzie leżała inaczej, bo nie mam boskich kształtów Andżeliny (Andżelina ma chyba 34 rozmiar i wzrost koszykarki)
Sukienka powstała z mojej ręcznie przędzionej włóczki - o tej.
Była to mieszanka merynosa z jedwabiem z WoW. Sprzędłam ją grubo, dając skręt navajo.

Wzór z głowy, choć przyglądałam się Museum Tunic Ale: od razu zrezygnowałam z golfa, a potem mocno improwizowałam z częścią spódniczkową. Chciałam, żeby się lekko rozszerzała. Na koniec okazało się, że jeden motek odbiega grubością od pozostałych - jakoś cieniej go uprzędłam. Zakończyłam więc pracę na drutach i przesiadłam się na szydełko. I bardzo dobrze się stało - dół się nie podwija i jest stabilny, bo szydełkowa bordiura jest nieco sztywniejsza od drutowej reszty.
Reasumując zużyłam ok. 350 gr ręcznie przędzionej włóczki, pracowałam na drutach 8 mm i szydełku 5.5 mm. A teraz czekam na wiosnę, bo taka wiośniana ta sukienka!

czwartek, 26 stycznia 2012

Czapka dla elfa




Kapturek taki po prostu...
Na druty 6 mm wrzuciłam trzy nitki: szarego merynosa, fioletowy moher Angel Bergere i alpakowo-merynowe włóczki w odcieniach zielono-niebieskich, które dały efekt delikatnych pasków. Czapka jest mięciutka, miła w dotyku, kolory są stonowane. Zadbałam też o detale - mam nadzieję, że widać na fotkach :)

Dobrze się bawiłam przy tym projekcie!

wtorek, 24 stycznia 2012

Jestem po krejzolskiej stronie mocy

Czyli crazy is my life :)
Przeszłam na zwariowaną stronę drutowalniczej mocy. Mam w głowie same dziiiiwne pomysły: grubaśne włóczki, splątane z trzech (jak na zdjęciu powyżej), grube druty... Nowe i inne - dla mnie oczywiście, bo dla innych - normalka. Czasem trzeba posłuchać kogoś, porozmawiać i punkt widzenia na drutowo-szydłowe kreacje ulega zmianie. Tak to już jest, jak odwiedzi cię ktoś w czapce model "UL"ze złotym szydłem w dłoni :) Rozkręcając się sięgnęłam po Aztecę i druty 7mm. Czapka podobna do już pokazywanej:


Na Angelinie oczywiście. Wersja mniej i bardziej grzeczna.

Dziergam sobie kapturek (!) i sukienkę (!). Zobaczymy co z tego wyniknie.

Pozdrowienia dla Misi i Rudej M. - ale mają dziewczyny power!
Dla wszystkich czytaczek i czytaczy oczywiście buziaki 102!

niedziela, 22 stycznia 2012

Czapka w paski

Z gruubeej wełny:

Na drutach 7 mm. Po zejściu z drutów znalazła właściciela od razu - Synuś chce paradować w paskach na głowie.
Modelka to Andżelina :) - robiła do tej pory w branży reklamowej, ale została wysłana na emeryturę. Chyba przedwczesną, bo niezła z niej laska :)

czwartek, 19 stycznia 2012

Rękawiczki bez palców

Zamiast usiąść do kołowrotka w związku z:
Ja wzięłam się za mitenki. Powstały z resztek alpakowej włóczki


Wzorowałam się na mitenkach wypatrzonych na Ravelry
Jednak raczej przyjrzałam się zdjęciom i "konstrukcji". Rozliczenia oczek - po mojemu.
Kolory skłamane, bo ciemno...

sobota, 14 stycznia 2012

Sześć kwiatków






Na kłopoty - fair isle :(
Liczenie i przekładanie nitek znowu są mi potrzebne do "niemyślenia". Czapka wyszła niczego sobie. Wzorki z gazety Vogue Knitting - powtórka z rozrywki :)
Użyłam swojej ręcznie przędzionej i osobiście farbowanej wełny BFL:
Śliwkowa to Arelan "Czterdziestka" - bardzo przyzwoita włóczka polskiej produkcji.

wtorek, 10 stycznia 2012

Moja czapka, chustki Mamy i wełniane prezenty od Gackowej


Poznajecie wzór?

To Dripping on the Side - już raz wypróbowany :)
Włóczka to moher od kochanej Gackowej
Dość cienki i włochaty moher w pięknym czekoladowym kolorze przerabiałam w dwie nitki razem  na drutach 4 mm (ściągacz) i 5,5 mm (reszta).
Z Inspirą wygląda inspirująco :)
Wracając do włóczkowych prezentów od Agaty Gackowej. Było tego sporo. Śliczności do tego. Piękny prezent!
Część włóczek powędrowała do mojej Mamy. Mama dzierga chustki z pasją i zapamiętaniem:

A tu jeszcze jedna wydziergana przez Mamę. Tym razem z jesiennej kauni:
PS
Zrobiłam zdjęcia choć jest ciemno i ponuro. Cała wieś może opowiadać o wariatce latającej z manekinem i aparatem foto po ośnieżonym podwórku :)
 
Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 3 stycznia 2012

Inspira

Moja Inspira. Pierwsza, ale chyba nie ostatnia. Zakochałam się w tym wzorze: prosty, a efektowny.






Zwykle dziergana jest z włóczek barwionych pasmowo. Moja - z gładkich. Widać prostą strukturę wzoru. Marzy mi się w opcji "scrap", czyli z resztek moich wełen ręcznie przędzionych. Kilka innych wizji mam, ale życia może zabraknąć, żeby udziergać to wszystko, co mi po głowie chodzi.

Włóczka Lima, ale tym razem Bergere de France (też z alpaką i też ją bardzo lubię) - trzy motki: beż, brąż i ecru. Druty 4,5 mm na żyłce (drewniaczki Knit Pro)