Witam Was serdecznie i dziękuje bardzo za komentarze. Nie odpisywałam, bo wiadomo jak to przed świętami, czas troszkę bardziej jakby skurczony, a chciałam jeszcze do Was pozaglądać. Nie wszystkim napisałam słów kilka, ale u wszystkich byłam i podziwiałam :)))
Dziś podsumowanie moich drobnych prac przedświątecznych.
Jajeczka gęsie, dziurawe, ozdobione decoupage. Późno się za nie zabrałam. W przyszłym roku chyba zacznę zaraz po Bożym Narodzeniu. Dlatego powstało niewiele. Reszta siedzi w pudełkach i czeka na dziurki. Kupiłam nowe diamentowe wiertła i frezy, cieniutkie i będę uskuteczniać naukę ażurowych jaj. Takich prawdziwie ażurowych.
Póki co, pokażę te, które powstały.
Na wymiankę z
Dusią poleciały te
Niestety jajko w jajku nie przeżyło podróży z mojej winy, gdyż za słabo przykleiłam marmurowe jajeczko. Odkleiło się i stłukło gęsią skorupkę. Choć przecież wcale marmurowe nie było. Powinnam go przykleić klejem na gorąco, a nie magikiem. Nauczka dla mnie na przyszłość.
I bardzo podobne, z różnymi motywami, nie tylko w kwiatki.
Zrobiłam też kilka dodatkowych karteczek, które są w drodze pocztowej do adresatów. Nie są to dzieła sztuki, niemniej jednak, wszystkie razem w jednej kupce wyglądały ślicznie i naprawdę starałam się jak je robiłam :))))) Mam nadzieję, że mimo wszystko, straszyć nie będą :)
Na dwóch karteczkach wykorzystałam papier zrobiony metodą na żelazko, z serwetek. Wykorzystałam je jako wzorzysta baza, za namową
Ewci Jurewicz, aby kartki nabrały głębi. Nie dziwię się, że efekt jest śliczny, bo rady udzieliła mi mistrzyni :) Dziękuję Ewciu :)
Do karteczek użyłam wykrojników i papierków, które dostałam od
Ani Iwańskiej. A ponieważ przesyłka z wykrojnikami od Ani była ogromna, wysłałam podziękowanie, które powinno lada moment do Ani dotrzeć. A co to jest, to już pokażę jak Ania dostanie :)
Dziękuję bardzo Ewci i
Hani za piękne karteczki, które otrzymałam od Was wczoraj. Otrzymane karteczki pokażę już po Świętach (bo może jeszcze jakieś do mnie przylecą?;))