Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty - otulacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty - otulacz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 grudnia 2017

Otulacz i bombka

Witam Was serdecznie i dziękuję bardzo za wszystkie słowa jakie zostawiacie w komentarzach. Przepraszam, że nie odpisuję na komentarze, ale czas pędzi, ja zarobiona, a chcę poczytać co się dzieje u Was na blogach :)

Grudzień to miesiąc prezentów. Okazji jest mnóstwo: mikołajki, święta,  imieniny mojego brata, mojej kuzynki, moje, urodziny mojego syna i wnuka, więc pracy przy prezentach moc.

Dla jednej wyjątkowej osoby zrobiłam otulacz


Wysokość 47cm (90 oczek)
Obwód 65cm
Druty nr 5
Zużyłam pół motka włóczki Angora Active
Otulacz wyszedł mięciutki, a ponieważ włóczka ma lekki włosek, będzie też ciepły.

Do otulacza dołączyłam bombkę szydełkową. Bombka jest spora, ma 15cm wysokości i pewnie nie powstałaby, gdybym nie znalazła pierwszej połowy zrobionej w ubiegłym roku :) Do tego, nigdzie nie mogłam znaleźć schematu, więc robiłam drugą połowę "czytając" to co zrobiłam rok temu z pierwszej połowy. Myślę, że się udało





 Ponieważ bombka jest bardzo dziurawa, więc otuliłam ją cieplutkim otulaczem :)





Skończyłam też robić gwiazdki i resztę bombek, które pojadą w świat. Na razie schną na suszarce.

Komplecik jest zrobiony na prezent, więc zgłaszam go do zabawy u  Reni.



Do następnego razu, pa :)

poniedziałek, 13 października 2014

Otulacz

Wpadam i od razu witam Dorotę co ma kota, fajnie że jesteś a jeszcze fajniej będzie jak zostaniesz :)
No i nie mogę sobie odmówić powitania niepowitanej (tak jakoś z początku nie ogarniałam sama tego co piszę ;)) Krysi, która była, jest i mam nadzieję będzie u mnie gościć nadal :) Witajcie Obie Kociary wspaniałe :)

Z powodu nieustannie pędzącego czasu nic nowego jeszcze nie powstało. Na szydełku mam obrus z elementów, jednak jeszcze sporo czasu upłynie zanim będzie się nadawał do pokazania. Na drugim szydełku robią się ozdoby choinkowe: dzwoneczki, bombki, aniołki, sopelki i śnieżynki. Mam w planach małe candy właśnie z nich, więc wkrótce się pojawią na blogu, może ktoś będzie chętny?

Żeby tak całkiem odłogiem blog nie leżał, pokażę Wam otulacz, który zrobiłam na wymiankę quilingowo-wełnianą z Lucynką. Dotarł do adresatki, więc może się już ujawnić. Jest to drugi taki otulacz, który robiłam, a pierwszy, który pokazuję.


W ogrodzie, ku mojej radości pojawiły się żaby :) Nie było ich przez kilka lat. Kiedyś kumkały wieczorami, dawały koncerty, potem zniknęły. A w ostatnich dniach widzę ich coraz więcej :) Oto przedstawicielka
Żaba trawna (Rana temporaria)

Edit;
po dokładnym przestudiowaniu tematu żab poprawiam mój błąd, jest to przedstawiciel. Poniżej oczu na brązowej plamie skroniowej widoczne są rezonatory, a mają je tylko samce :)
A po za tym... jesień

A ponieważ nadal u mnie jest ona złota polska, to przesyłam Wam promienie słońca :)
Do następnego :)