Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Home

Dzisiaj coś dla hafciarek (o ile jeszcze jakieś tu zaglądają bo ostatnio tylko papiery i papiery ;) ).
Hafcik wykonany na prezent. Całość w formie pinkeepa. 



Pozdrawiam
Edyta

sobota, 11 maja 2013

Dawno nie było...

Dawno nie było na moim blogu haftu krzyżykowego. I to wcale nie dlatego, że nic nie haftuję. Haftuję, ale mam problemy z wykańczaniem :D

Ale ten haft musiałam wykończyć i to szybko. Jest to bowiem metryczka dla malutkiej Olgi.




Czy spodobała się Oldze to jeszcze nie wiem ale mama Olgi była zadowolona ;)

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 11 lutego 2013

Powrót do przeszłości

Ponieważ nic ostatnio nic nowego nie powstało pokażę Wam coś z zeszłego roku. Zgodnie z wymaganiami projektu 12/12, w którym brałam udział powstały haftowana zawieszka - domek. Wzór to całkowicie mój projekt, który powstawał podczas haftowania. Zawieszka wykonana jest z lnu.




Kolejna rzecz to mini kosmetyczka (miała być torebka ale poszłam na łatwiznę :P ). Uszyta z brązowego sztruksu. Aby wyglądała nieco atrakcyjniej ozdobiłam ją różyczką w odcieniach fioletu wykonaną wg tego kursu.

Pozdrawiam i dziękuję za komentarze i odwiedziny

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Na zakończenie roku...

...pierniczki. Ale nie te pieczone lecz haftowane w ramach SAL-u. W sumie powstało ich 7 z czego dwa już wcześniej znalazły nowe domy. Pozostałe 5 zawisło na mojej choince, po jednym dla każdego domownika.






Jako że to ostatni post w tym roku zastanawiałam się nad zrobieniem robótkowego podsumowania. Na początku stycznia poczyniłam bowiem pewne hmmm postanowienia. No i cóż, jak zwykle niespodziewane okoliczności część z tych planów pokrzyżowały.
Na pewno miało być więcej skrapowania i miało być bardziej różnorodnie. To się nie udało.
Ale za to haftu krzyżykowego miało być zdecydowanie mniej a wyszło zaskakująco dużo :)

W tym roku też będą postanowienia... może trochę bardziej dostosowane do możliwości :) ... chociaż wątpię. Już teraz mam tyle pomysłów, że na realizacje ich potrzeba by mnóstwa czasu a z tym z powodu pewnej Alicji będzie raczej krucho :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i życzę, aby ten rok przyniósł Wam wiele radości i oczywiście wolnego czasu na realizację planów.
Edyta

środa, 17 października 2012

Zakwitły jabłonie i TUSAL

Wokół wszystkie drzewa przybierają kolory jesieni a u mnie kwitną jabłonie... oczywiście na ostatnio wyhaftowanej poduszeczce. Jest to kolejny haft z serii FR. Mulinka DMC i ten sam len co poprzednio więc biscornu wyszło lekko krzywe :)




A na koniec słoiczek TUSAL-owy.

 Pozdrawiam

piątek, 12 października 2012

Wymianka z Wiolą, bliźniaczki i słodki pierniczek nr 1

Jakiś czas temu (bardzo, bardzo dawno) Wiola prowadząca bloga Wioletkowo handmade zaproponowała mi wymiankę. Nie zastanawiała się ani chwili bo już od dawna podziwiałam wykonywaną przez nią biżuterię. Umówiłyśmy się na wymiankę biscornu za komplet bransoleta i kolczyki decu. Wiola wybrała wzór więc pozostało mi tylko zasiąść do haftowania. Na skutek różnych hmmm... moich perypetii rodzinnych stworzenie haftu trwało nadzwyczaj długo :)
Ale wreszcie się udało i wymianka doszła do skutku. A oto podarowany mi przez Wiolę komplecik.


A taki był do niego dodatek.


Zbliżenie na cudne sutaszowe kolczyki (zdjęcie ukradzione od autorki).


Pozostawiam to wszystko bez komentarza bo autorce tego wspaniałego prezentu napisałam już pokrótce co o tym myślę :P

Przy okazji haftowania biscornu dla Wioli w wyniku pomyłki powstały zamiast jednej dwie prawie bliźniacze sztuki. Jedno trafiło do Wioli a drugie zostało w moich zbiorach. Co prawda osoby zaglądające do mnie dłużej wiedzą, że miałam już takie jedno, wyhaftowane dokładnie na tej samej kanwie i tą samą muliną tylko wg innego wzorku (wzorek pochodzi z tego bloga). Jednak spieszę wyjaśnić, że tamto jakiś czas temu wyruszyło w świat wiec musiałam uzupełnić swoje zbiory :)


A ponieważ bardzo często zaglądam na bloga Wioli i dzięki temu wiem jak wyglądają jej wymianki :P do paczuszki trafiła jeszcze jeden hafcik, mój pierwszy pierniczek wykonany w ramach udziału w SALu.


Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami technicznymi to zapraszam na blog SALowy.

Pozdrawiam wszystkich


wtorek, 18 września 2012

Błękitne irysy i wrześniowy TUSAL

Kilka dni temu udało mi się skończyć kolejne biscornu projektu FR. Tematem jego są błękitne irysy. Haft wykonałam na lnie muliną DMC. Mimo, iż wykorzystałam len obrazkowy okazało się, że różnica między bokami haftu wynosi kilka milimetrów. Przy tak małym hafcie różnica okazała się zauważalna i biscornu wyszło lekko krzywe. Jest to jednak bardziej widoczne na zdjęciach niż w rzeczywistości.
A oto moje dzieło.



I jeszcze słoiczek z nitkami. Kolory wierzchnich nitek to zapowiedź kolejnych haftów. Dodam tylko, że prawie gotowych :)

Aha, na koniec zaproszenie do udziału w SALU PIERNICZKOWYM". Jak zobaczyłam ten cudowny wzór nie mogłam sobie odmówić :)


Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zostawiane komentarze.

sobota, 18 sierpnia 2012

Post hafciarski

Nadszedł czas na obiecany post hafciarski. Pewnie jeszcze bym z nim trochę zwlekała bo praca nie była jeszcze ukończona gdyby nie spostrzeżenie jednej z koleżanek, że na moim blogu znowu pojawia się pajęczyna. Wzięłam się więc w garść i szybko skończyłam hafcik. Mogę go więc zaprezentować.
Jest to kolejne z biscornu Faby Reilly. Zaczęte wczesną wiosną bardzo długo musiało czekać na ukończenie.
Haftowane na lnie muliną DMC.





Na koniec jeszcze zawartość TUSALowego słoiczka. Niebieskie nitki to zapowiedź nowego hafciku :)


Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 6 maja 2012

Zakładka

Dziś będzie króciutko.
Mój drugi haft na lnie. Tym razem użyłam lnu w kolorze naturalnym, bardzo sztywnego. Uroczy wzorek znalazłam tu. I tak powstała zakładka. Chwościk wg kursu Alexls.



Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam

wtorek, 24 kwietnia 2012

LENię się

Od jakiegoś czasu podglądałam na blogach dziewczyn haftujących ich poczynania z lnem. Podglądałam, wzdychałam i wreszcie postanowiłam sama spróbować. Zakupiłam len 32cT i przystąpiłam do haftowania. Na pierwszy ogień poszedł kolejny wzorek Faby Reilly.
A oto co wyszło z mojej próby.


 I zbliżenia




Nieskromnie powiem, że jestem zachwycona. Zarówno samym biscornu jak i pracą z lnem.
Swoją pracę zgłaszam rzutem na taśmę na wyzwanie 8 w Kreatywnym Zakątku (jest kwiat, motyl i kolor żółty).

I na koniec zapisałam się na candy w Galerii Papieru.
A na blogu u Marzeny za wyrażenie opinii na temat jej prac oraz przekazanie sugestii można wygrać wykonywaną przez nią biżuterię.

Pozdrawiam serdecznie

środa, 11 kwietnia 2012

Mój pierwszy haft

Witam wszystkich poświątecznie. Najpierw chciałam podziękować wszystkim osobom za złożone życzenia świąteczne. Było mi bardzo miło jak czytałam te wszystkie miłe słowa.
Mnie niestety nie udało się zrewanżować. Praktycznie przez całe święta miałam problemy z dostępem do internetu. Chyba będę musiała zadzwonić do dostawcy bo ostatnio coraz częściej się to zdarza.

Kilka z Was pytało mnie o haft, który posłużył za ilustrację do moich życzeń.
Jest to serwetka, którą wyhaftowałam kilka lat temu i jednocześnie mój pierwszy haft krzyżykowy.
I moje jedyne tak "wielkie" dzieło. Powstawało głównie na trasie Tarnów-Łódź-Tarnów, którą musiałam pokonać w sumie kilkanaście razy gdy robiłam studia podyplomowe. A że ja bardzo nie lubię się nudzić czas w autobusie i w pociągu poświęcałam na stawianie krzyżyków. I bardzo mnie wciągnęło :)

Ale dosyć gadania czas na prezentację.



Pozdrawiam serdecznie

środa, 28 marca 2012

Post głównie hafciarski

Strasznie nudno się zrobiło u mnie ostatnio. Tylko wędrasie i wędrasie... :)
Dlatego dzisiaj dla odmiany pokażę moje ostatnie prace hafciarskie.

Jakiś czas temu pisałam o SAL-u wielkonacnym na który się zapisałam. Jest to moja pierwsza tego typu zabawa. Zapisując się nie miałam żadnego pomysłu na wykorzystanie tego haftu. Wiedziałam tylko, że wybrany wzór bardzo mi się podoba. I jak tak sobie powoli haftowałam swoje jajko skończyła już Haftyśka. I to było olśnienie" ja też chcę coś takiego!"
I oto mam. "Wafelek" jajeczny :D



Haftowałam na kanwie 20, muliną DMC.
Z drugiej strony wykończony jest pomarańczowym filcem.
Pisankę zgłosiłam na konkurs u Małopolanek. Zapraszam do oglądania i oczywiście do głosowania.

To jednak nie koniec haftów na dziś.
Drugi haft, który chciałam pokazać powstał w ramach realizacji mojego ZESZŁOROCZNEGO projektu - 1 hafcik na miesiąc. To jest haft grudniowy... A wiadomo, że w grudniu są święta.  Powstała więc skarpeta wg projektu Hohli. Akurat się przyda, przecież za 9 miesięcy będą znowu święta ;P
Miałam trochę problemów z jej wykończeniem, pozostałością jest ogonek w górnej części. Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko skąd mi przyszło do głowy takie zestawienie kolorów...? do dzisiaj tego nie wiem.



A na koniec pierwsza i jak na razie jedyna kartka wielkanocna. Mam nadzieję, że będzie więcej. No i że poczta się spisze...


Pozdrawiam wszystkich

wtorek, 7 lutego 2012

Projekt 12/12 i SAL wielkanocny

Ze mną to już tak jest, że jestem strasznym leniem ;) Mobilizują mnie wyzwania. Aby więc mieć więcej tych mobilizacji zapisałam się do dwóch zabaw.
Pierwsza z nich to projekt 12/12 (blog zabawowy). Ogólnie polega on na tym, że w każdym miesiącu należy wykonać jedną pracę craftową. Projekty na każdy miesiąc zostały ustalone na początku roku. I tak w miesiącu styczniu należało wykonać poduszkę.
Jak tylko zobaczyłam to wymaganie wiedziałam co zrobię. Taką podusię miałam w planach już od jekiegoś czasu ale zawsze jakoś tak schodziło...
Przy szyciu podusi wykorzystałam hafcik wykonany dla Kuby już dawno temu. Wykonana jest z czerwonego polaru.

Druga zabawa, w której postanowiłam wziąć udział to SAL wielkanocny organizowany przez Pelasię
Haftujemy jajko Garden's Egg. Postępy innych uczestniczek możecie obejrzeć tu. A oto mój hafcik.


Dziękuje  za wszystkie cudowne komentarze pod strojem karnawałowym dla Kuby. Cieszę się, że spodobał Wam się mój pomysł.
Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Nadrabiam zaległości i nie tylko

Dziękuję wszystkim, którzy  udzielili jakiejkolwiek pomocy wzbieraniu krwi dla Kamili.


Mamy już połowę stycznia więc zgodnie z moim postanowieniem noworocznym muszę powoli zacząć kończyć zeszłoroczne projekty.
W ramach mojego projektu "jedno biscornu/zawieszka na miesiąc" powstały dwie kolejne prace: październikowa i listopadowa.
Hafty wykonałam na błękitnej kanwie i zszyłam tak, jak się zszywa pinkeepa (z drugiej strony haftu jest filc).





Ale żeby nie było, że siedzę tylko w zaległościach zrobiłam karteczkę wg najnowszej mapki na blogu Cardabilities, wyzwanie 47. Dosyć luźna interpretacja ale mam nadzieję, że sie nadaje :)
Karteczkę zgłaszam również na wyzwanie Lemonade ponieważ użyłam aż dwóch stempli tej firmy.



Napis wykonany tuszem ze scrap.com.

Jak na razie lepiej idzie mi nadrabianie zaległości hafciarskich niż papierowych ale mam nadzieje, że i z nimi sobie poradzę.

Pozdrawiam