Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2011

Królicza wymianka w Szufladzie

W lutym miałam przyjemność brać udział w wymiance organizowanej przez Szufladę.
Przedmiotem wymianki były króliki. Koniecznie w wiosennych kolorach.
Moją partnerką wymiankową była Kasia - Grubcio.
A oto królik, którego dla niej przygotowałam.


Niewątpliwie jest w wiosennej kolorystyce :)))

A takiego królika przygotowała dla mnie Kasia.

Muszę przyznać, ze całkowicie zaskoczyłam mnie pomysłowość Kasi. O ile dobrze się przyglądnęłam królik wykonany jest z masy papierowej ale reszta  jest już dla mnie całkowitą tajemnicą.
Kuba jest nim zachwycony i od razu porwał go do siebie do pokoju.

Dziękuję za bardzo sympatyczną wymiankę o projektantkom Szuflady jak i Kasi , która przygotowała dla mnie takiego fajnego królika.
Pozdrawiam

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Nic nowego cz.1

Witam wszystkich w Nowym Roku.
Zgodnie z tytułem posta nie pokażę na razie nic nowego. Będą natomiast zaległości. Zeszłoroczne.
Na pierwszy rzut pójdą królisie. Dwa - na specjalne zamówienie dla dwóch dziewczynek.
Troszkę miałam "stracha" czy się spodobają bo jak wiadomo małe dziewczynki wiedzą czego chcą. Ale na szczęście królisie przypadły do gustu nowym właścicielkom. Sekretną sesję zdjęciową z ich udziałem możecie zobaczyć u Edytki w Dysiakowie.


A przy okazji - dokładnie 1 stycznia rozpoczął się drugi rok mojego blogowania. Pragnę  podziękować wszystkim sympatykom mojego bloga za odwiedziny i za komentarze, które pozostawiacie. Są one dla mnie ogromnie miłą motywacją do dalszych działań.
Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 24 października 2010

Królik Łobuziak, Królisia Strojnisia i reflekcje po Scrapfeście

Wzór na te króliki znalazłam w internecie bardzo dawno temu. I jak wiele innych wzorów trafił do mojego archiwum. Aż wreszcie nadarzyła się okazja aby po niego sięgnąć.
I tak oto powstały dwa królisie: Kólisia Strojnisia i Królik Łobuziak.


Trafią niedługo do pewnej bardzo małej dziewczynki i troszkę większego chłopczyka.

A teraz troszkę o Scrapfeście.
Na takiej imprezie byłam po raz pierwszy. Przede wszystkim dlatego, że scrapbookingiem interesuję się od niedawna. Muszę przyznać, ze bardzo mi się podobało.
Uczestniczyłam w organizowanych w ramach festiwalu warsztatach "Album świąteczny - czyli jak zamknąć ducha świąt na kilku kartach" prowadzonych przez Kamaftut oraz "LO- jak okiełznać potwora, czyli o kompozycji i kolorze" prowadzonych przez Annę-Marię.
To co powstało na warsztatach raczej nie da się pokazać ale warsztaty zaliczam do bardzo udanych. Dzięki Kamaftut mogłam na żywo zobaczyć oraz sama wypróbować kilka fajnych scrapowych gadżetów i technik. Natomiast Anna-Maria w bardzo obrazowy sposób (na przykładzie swoich prac) wyjaśniła podstawy tworzenia LO.

Przy okazji okazało się, że mój młodszy syn jest dzieckiem wyjazdowym. Całą drogę z Tarnowa do Krakowa i z powrotem zniósł dobrze. Także w czasie gdy mamusia brała udział w warsztatach nie sprawiał tatusiowi problemów. Głównie spał lub podrywał scraperki :)

No i oczywiście największy plus uczestnictwa w festiwalu - udało mi się poznać osoby, których prace podziwiam buszując po blogach oraz osoby, na których blogi dotychczas się nie natknęłam, a które tworzą cudne prace.

Pozdrawiam wszystkich  i mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję uczestniczyć w tak fajnych spotkaniach.