Dopiero było BN a tu już Wielkanoc ;) W ramach przygotowań powstało kilka mediowych jajek ;)
Ciężko było zrobić im zdjęcie. No i jednak przydały by się większe wydmuszki... ale mimo wszystko efekt mi się podoba ;)
Pozdrawiam
Edyta
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 marca 2013
środa, 20 marca 2013
Przywołuję wiosnę
Święta Wielkanocne coraz bliżej, według kalendarza już prawie wiosna a tu za oknem biało. Nie powiem... lubię zimę, ale powoli zaczyna mi brakować kolorów. Skoro Natura nie chce się ze mną podzielić postanowiłam sama zadbać o ubarwienie swojego otoczenia. I tak powstały moje pisanki. Próbowałam już malować wydmuszki farbami, próbowałam drapać i nawet jednego roku zrobiłam im szydełkowe ubranka :) Teraz przyszła pora na pisanki skrapowe :) Papiery skrapowe mają tak wiele barw, że fantastycznie sprawdziły się w tej roli. Szczególnie te z Galerii Papieru :) A przy zwijaniu różyczek bardzo pomogł mi kurs przygotowany przez Monikę.
Ciężko mi było pokazać na zdjęciach jak dokładnie wyglądają moje pisanki. Pokrótce jest tak, że jedna strona jest przybrana natomiast druga pozostawiona pusta, pomalowana farbą akrylową.
Zapraszam do oglądania.
A tutaj wszystkie moje pisanki razem.
I co sądzicie, udało mi sie przywołać wiosnę?
Ja mam nadzieję, że tak dlatego pisanki zgłaszam na konkurs w sklepie scrapki.pl :)
Pozdrawiam serdecznie
Ciężko mi było pokazać na zdjęciach jak dokładnie wyglądają moje pisanki. Pokrótce jest tak, że jedna strona jest przybrana natomiast druga pozostawiona pusta, pomalowana farbą akrylową.
Zapraszam do oglądania.
A tutaj wszystkie moje pisanki razem.
I co sądzicie, udało mi sie przywołać wiosnę?
Ja mam nadzieję, że tak dlatego pisanki zgłaszam na konkurs w sklepie scrapki.pl :)
Pozdrawiam serdecznie
środa, 11 kwietnia 2012
Mój pierwszy haft
Witam wszystkich poświątecznie. Najpierw chciałam podziękować wszystkim osobom za złożone życzenia świąteczne. Było mi bardzo miło jak czytałam te wszystkie miłe słowa.
Mnie niestety nie udało się zrewanżować. Praktycznie przez całe święta miałam problemy z dostępem do internetu. Chyba będę musiała zadzwonić do dostawcy bo ostatnio coraz częściej się to zdarza.
Kilka z Was pytało mnie o haft, który posłużył za ilustrację do moich życzeń.
Jest to serwetka, którą wyhaftowałam kilka lat temu i jednocześnie mój pierwszy haft krzyżykowy.
I moje jedyne tak "wielkie" dzieło. Powstawało głównie na trasie Tarnów-Łódź-Tarnów, którą musiałam pokonać w sumie kilkanaście razy gdy robiłam studia podyplomowe. A że ja bardzo nie lubię się nudzić czas w autobusie i w pociągu poświęcałam na stawianie krzyżyków. I bardzo mnie wciągnęło :)
Ale dosyć gadania czas na prezentację.
Pozdrawiam serdecznie
Mnie niestety nie udało się zrewanżować. Praktycznie przez całe święta miałam problemy z dostępem do internetu. Chyba będę musiała zadzwonić do dostawcy bo ostatnio coraz częściej się to zdarza.
Kilka z Was pytało mnie o haft, który posłużył za ilustrację do moich życzeń.
Jest to serwetka, którą wyhaftowałam kilka lat temu i jednocześnie mój pierwszy haft krzyżykowy.
I moje jedyne tak "wielkie" dzieło. Powstawało głównie na trasie Tarnów-Łódź-Tarnów, którą musiałam pokonać w sumie kilkanaście razy gdy robiłam studia podyplomowe. A że ja bardzo nie lubię się nudzić czas w autobusie i w pociągu poświęcałam na stawianie krzyżyków. I bardzo mnie wciągnęło :)
Ale dosyć gadania czas na prezentację.
Pozdrawiam serdecznie
sobota, 7 kwietnia 2012
sobota, 31 marca 2012
Twórczy weekend
Sobota, tydzień do świąt a ja zamiast sprzątać rozłożyłam skrapowy majdan. Ale wiecie jak to jest: czasami człowiek musi inaczej się udusi :D
Efektem tego są kolejne kartki świąteczne.
Karteczki zgłaszam na wyzwanie nr 39 Lemonade bo użyłam ich cudownego stempelka pisanki. Co do materiałów to rządzi Galeria Papieru, użyte tusze to Latarnia Morska ze scrap.com.
Tytuł tego posta nie jest przypadkowy. Już od jakiegoś czasu miałam ochotę przyłączyć się do zabawy organizowanej przez Titanię. Tytuł tej zabawy to właśnie Twórczy Weekend i właśnie trwa jej 33 odcinek.
Zapisałam się na candy u Madzik. Ostatnia szansa bo zapisy trwają do dziś.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Jest mi bardzo miło, że spodobały Wam się moje hafty.
Efektem tego są kolejne kartki świąteczne.
Karteczki zgłaszam na wyzwanie nr 39 Lemonade bo użyłam ich cudownego stempelka pisanki. Co do materiałów to rządzi Galeria Papieru, użyte tusze to Latarnia Morska ze scrap.com.
Tytuł tego posta nie jest przypadkowy. Już od jakiegoś czasu miałam ochotę przyłączyć się do zabawy organizowanej przez Titanię. Tytuł tej zabawy to właśnie Twórczy Weekend i właśnie trwa jej 33 odcinek.
Zapisałam się na candy u Madzik. Ostatnia szansa bo zapisy trwają do dziś.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Jest mi bardzo miło, że spodobały Wam się moje hafty.
środa, 28 marca 2012
Post głównie hafciarski
Strasznie nudno się zrobiło u mnie ostatnio. Tylko wędrasie i wędrasie... :)
Dlatego dzisiaj dla odmiany pokażę moje ostatnie prace hafciarskie.
Jakiś czas temu pisałam o SAL-u wielkonacnym na który się zapisałam. Jest to moja pierwsza tego typu zabawa. Zapisując się nie miałam żadnego pomysłu na wykorzystanie tego haftu. Wiedziałam tylko, że wybrany wzór bardzo mi się podoba. I jak tak sobie powoli haftowałam swoje jajko skończyła już Haftyśka. I to było olśnienie" ja też chcę coś takiego!"
I oto mam. "Wafelek" jajeczny :D
Haftowałam na kanwie 20, muliną DMC.
Z drugiej strony wykończony jest pomarańczowym filcem.
Pisankę zgłosiłam na konkurs u Małopolanek. Zapraszam do oglądania i oczywiście do głosowania.
To jednak nie koniec haftów na dziś.
Drugi haft, który chciałam pokazać powstał w ramach realizacji mojego ZESZŁOROCZNEGO projektu - 1 hafcik na miesiąc. To jest haft grudniowy... A wiadomo, że w grudniu są święta. Powstała więc skarpeta wg projektu Hohli. Akurat się przyda, przecież za 9 miesięcy będą znowu święta ;P
Miałam trochę problemów z jej wykończeniem, pozostałością jest ogonek w górnej części. Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko skąd mi przyszło do głowy takie zestawienie kolorów...? do dzisiaj tego nie wiem.
A na koniec pierwsza i jak na razie jedyna kartka wielkanocna. Mam nadzieję, że będzie więcej. No i że poczta się spisze...
Pozdrawiam wszystkich
Dlatego dzisiaj dla odmiany pokażę moje ostatnie prace hafciarskie.
Jakiś czas temu pisałam o SAL-u wielkonacnym na który się zapisałam. Jest to moja pierwsza tego typu zabawa. Zapisując się nie miałam żadnego pomysłu na wykorzystanie tego haftu. Wiedziałam tylko, że wybrany wzór bardzo mi się podoba. I jak tak sobie powoli haftowałam swoje jajko skończyła już Haftyśka. I to było olśnienie" ja też chcę coś takiego!"
I oto mam. "Wafelek" jajeczny :D
Haftowałam na kanwie 20, muliną DMC.
Z drugiej strony wykończony jest pomarańczowym filcem.
Pisankę zgłosiłam na konkurs u Małopolanek. Zapraszam do oglądania i oczywiście do głosowania.
To jednak nie koniec haftów na dziś.
Drugi haft, który chciałam pokazać powstał w ramach realizacji mojego ZESZŁOROCZNEGO projektu - 1 hafcik na miesiąc. To jest haft grudniowy... A wiadomo, że w grudniu są święta. Powstała więc skarpeta wg projektu Hohli. Akurat się przyda, przecież za 9 miesięcy będą znowu święta ;P
Miałam trochę problemów z jej wykończeniem, pozostałością jest ogonek w górnej części. Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko skąd mi przyszło do głowy takie zestawienie kolorów...? do dzisiaj tego nie wiem.
A na koniec pierwsza i jak na razie jedyna kartka wielkanocna. Mam nadzieję, że będzie więcej. No i że poczta się spisze...
Pozdrawiam wszystkich
Etykiety:
Boże Narodzenie,
haft krzyżykowy,
kartki,
needlepoint,
SAL wielkanocny 2012,
Wielkanoc
wtorek, 13 kwietnia 2010
Sadzę drzewo i reszta zaległości
Postanowiłam posadzić drzewo. Na wyzwanie do Scrapujących Polek. Dawno już nie brałam udziału w ich ATE-ciakowych wyzwaniach ale tym razem temat wyjątkowo mi "siadł".
A to dlatego, że ostatnio w przedszkolu mojego syna była wystawka dotycząca dbania o środowisko naturalne (recykling, oszczędność energii itp). Przedszkole to uczestniczy w akcji "drzewko za butelkę". W skrócie polega ona na tym, że dzieci z przeszkoli i szkół zbierają butelki PET a w zamian za to placówki otrzymują sadzonki drzewek.
Tak więc jak tylko pojawił się ten temat miałam na niego pomysł.
A oto moje drzewo.
Wykonane w pełni z materiałów uzyskanych w wyniku recyklingu (resztki kartonów, gazeta i oczywiście butelka PET).
A teraz jeszcze obiecane zaległości świąteczne.
Najpierw moje mega jajo (12 cm). Wzór haftu - HP.
I kogucik wg wzoru Peninii.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i dziękuję za zostawianie po sobie śladu :)
czwartek, 8 kwietnia 2010
Zaległości
Święta, święta i po świętach... Ale u mnie będzie jeszcze przez chwilę świątecznie. A to dlatego, że mam do pokazania kilka zalełych rzeczy. Zbierałam się z tym od początku tygodnia ale niestety szarobury widok za oknem i ciągle padający deszcz nastrajał mnie wyłącznie do spania.
Na początek chciałam pokazać ATC, które przygotowałam na wymianę u Ani.
Temat wiosenny:
Miałam okazję wykorzystać moje PIERWSZE!!! dziurkacze.
Oraz temat kobiecy:
A teraz mały powrót do tematyki świątecznej.
Takie oto śliczne jajeczka przywędrowały do mnie od Moniki (Moniczko jeszcze raz dziękuję).
Zachęcam do zajrzenia na Moniki bloga. Znajdziecie tam zdjęcia ozdób, które przygotowała na święta oraz malutką próbkę biżuterii, którą tworzy. Jej najnowszy projekt bierze udział w wyzwaniu 2 na blogu Biżuteryje interpratacje i można oczywiście na niego głosować :)
Mnie podarowane przez Monię jajeczka zainspirowały do stworzenia własnego. Wzór oczywiści z HP.
W trakcie wykańczania jest jeszcze mega jajo. Niestety nie zdążyłam z nim przed świętami a i po świętach idzie mi opornie. A to i ze względu na pogodę i dlatego, że wzór haftuję 3 nitkami. Już wiem, że tego nie znoszę. Nigdy więcej!
No i na sam koniec jeszcze jeszcze jedno jajko, które nie mogło doczekać się pokazania :)
Kilka dni przed świętami brałam udział w warsztatach tworzenia pisanek metodą decupażu. Efekt możecie zobaczyć poniżej.
No na kolana to ono nikogo nie powali. I proszę raczej zdjęcia nie powiększać bo wtedy widoczne będą wszystkie niedociągnięcia ;) ale jak to się mówi "pierwsze koty za płoty". Technika mi się ogromnie spodobała i na pewno będę podejmowała kolejne próby. Mam nadzieję, że z lepszym skutkiem :)
Na koniec dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne.
Na początek chciałam pokazać ATC, które przygotowałam na wymianę u Ani.
Temat wiosenny:
Oraz temat kobiecy:
A teraz mały powrót do tematyki świątecznej.
Takie oto śliczne jajeczka przywędrowały do mnie od Moniki (Moniczko jeszcze raz dziękuję).
Zachęcam do zajrzenia na Moniki bloga. Znajdziecie tam zdjęcia ozdób, które przygotowała na święta oraz malutką próbkę biżuterii, którą tworzy. Jej najnowszy projekt bierze udział w wyzwaniu 2 na blogu Biżuteryje interpratacje i można oczywiście na niego głosować :)
Mnie podarowane przez Monię jajeczka zainspirowały do stworzenia własnego. Wzór oczywiści z HP.
W trakcie wykańczania jest jeszcze mega jajo. Niestety nie zdążyłam z nim przed świętami a i po świętach idzie mi opornie. A to i ze względu na pogodę i dlatego, że wzór haftuję 3 nitkami. Już wiem, że tego nie znoszę. Nigdy więcej!
No i na sam koniec jeszcze jeszcze jedno jajko, które nie mogło doczekać się pokazania :)
Kilka dni przed świętami brałam udział w warsztatach tworzenia pisanek metodą decupażu. Efekt możecie zobaczyć poniżej.
No na kolana to ono nikogo nie powali. I proszę raczej zdjęcia nie powiększać bo wtedy widoczne będą wszystkie niedociągnięcia ;) ale jak to się mówi "pierwsze koty za płoty". Technika mi się ogromnie spodobała i na pewno będę podejmowała kolejne próby. Mam nadzieję, że z lepszym skutkiem :)
Na koniec dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne.
sobota, 3 kwietnia 2010
Wesołych Świąt!
wtorek, 30 marca 2010
Drób wg Peninii
Kilka dni temu Peninia zamieściła na swoim blogu szablony na szyte przez siebie koguciki i kurki. Ponieważ już od jakiegoś czasu podziwiałam jej produkcję drobiową, postanowiłam skorzystać z zamieszczonego szablonu. Najpierw brakowało czasu. Jak już zaczęłam szyć okazało się, że wcale nie jest to takie proste. Wybrane przeze mnie materiały niestety nie były najłatwiejsze w obróbce. Udało się jednak i mogę się dziś pochwalić samodzielnie uszytą kurką.

Dodatkową mobilizacją do szycia był mały konkursik, który ogłosiła Peninia dla tych, którzy skorzystają z szablonu. Szczegóły znajdziecie tu.
Kogucik też będzie (bo brakuje mu tylko skrzydełek i grzebienia) ale gdzieś dopiero pod koniec tygodnia bo teraz inne rzeczy pilniejsze czekają.
Chciałam też pochwalić się śliczną karteczką, która dotarła do mnie z życzeniami wielkanocnymi od Dorotki i za którą bardzo dziękuję.
I na koniec chciałam jeszcze bardzo podziękować za gratulacje i za wszystkie miłe słowa o moich karteczkach.
Dodatkową mobilizacją do szycia był mały konkursik, który ogłosiła Peninia dla tych, którzy skorzystają z szablonu. Szczegóły znajdziecie tu.
Kogucik też będzie (bo brakuje mu tylko skrzydełek i grzebienia) ale gdzieś dopiero pod koniec tygodnia bo teraz inne rzeczy pilniejsze czekają.
Chciałam też pochwalić się śliczną karteczką, która dotarła do mnie z życzeniami wielkanocnymi od Dorotki i za którą bardzo dziękuję.
I na koniec chciałam jeszcze bardzo podziękować za gratulacje i za wszystkie miłe słowa o moich karteczkach.
niedziela, 28 marca 2010
Same miłe rzeczy i kartki wielkanocne
Najpierw chciałam się pochwalić :)
Przed poprzednim weekendem pisałam, że będę zajęta bo muszę przygotować kilka jajek szydełkowych na wydmuszkach. Mój mąż namówił mnie bowiem do udziału w konkursie na pisankę wielkanocną. Wczoraj było rozstrzygnięcie konkursu i okazało się, że moje jajeczka zajęły 3 miejsce w kategorii "pisanka współczesna". Oto dyplom:

Druga miła rzecz, która mnie ostatnio spotkała to wygrana w candy organizowanym przez Kamino70. Kilka dni temu dotarły do mnie wygrane kolczyki. Są śliczne. Muszę przyznać, że przeglądając galerię Kamino jestem pod dużym wrażeniem jej prac. Są po prostu cudne, niepowtarzalne. I bardzo się cieszę, że jedna z jej ślicznych prac trafiła właśnie do mnie. A oto moje nowe kolczyki:

I na zakończenie jeszcze kilka kartek wielkanocnych. Jak widać ja również skorzystałam w fantastycznego kursu przygotowanego przez Brises dla Akademii Scrapbookingu.
Przed poprzednim weekendem pisałam, że będę zajęta bo muszę przygotować kilka jajek szydełkowych na wydmuszkach. Mój mąż namówił mnie bowiem do udziału w konkursie na pisankę wielkanocną. Wczoraj było rozstrzygnięcie konkursu i okazało się, że moje jajeczka zajęły 3 miejsce w kategorii "pisanka współczesna". Oto dyplom:
Druga miła rzecz, która mnie ostatnio spotkała to wygrana w candy organizowanym przez Kamino70. Kilka dni temu dotarły do mnie wygrane kolczyki. Są śliczne. Muszę przyznać, że przeglądając galerię Kamino jestem pod dużym wrażeniem jej prac. Są po prostu cudne, niepowtarzalne. I bardzo się cieszę, że jedna z jej ślicznych prac trafiła właśnie do mnie. A oto moje nowe kolczyki:
I na zakończenie jeszcze kilka kartek wielkanocnych. Jak widać ja również skorzystałam w fantastycznego kursu przygotowanego przez Brises dla Akademii Scrapbookingu.
piątek, 26 marca 2010
Wymianka Wielkanocna cz.2
Ledwo napisałam posta o paczuszce, która dotarła do mnie w ramach WW a już dostałam informacje od Habki, że moja paczuszka do niej dotarła.
Mogę więc pokazać co dla niej przygotowałam.
Była to oczywiście... kosmetyczka :)

No może nie jest to taka typowa ozdoba wielkanocna ale... ja już tak mam, że zwykle daję praktyczne prezenty. Takie skrzywienie. Więc dziewczyny uważajcie bo jeśli traficie na mnie w jakiejś wymianie to na 99% dostaniecie coś praktycznego ;)
Ale akcent wielkanocny był - kurczakowo-jajeczny obrazek wyszyty na kosmetyczce :)
No i jeszcze całkowicie niepraktyczne malutkie jajeczko w szydełkowym wdzianku.
Ale najważniejsze, że obdarowanej prezent się spodobał.
Zdjęcie całej paczuszki u Habki. Warto zapoznać się z jej pracami bo ma naprawdę bardzo fajne pomysły.
Dziękuję Enthii za zorganizowanie takiej fajnej wymianki.
I jeszcze bardzo dziękuję wszystkim za niezwykle miłe komentarze, które mi zostawiacie.
Mogę więc pokazać co dla niej przygotowałam.
Była to oczywiście... kosmetyczka :)
No może nie jest to taka typowa ozdoba wielkanocna ale... ja już tak mam, że zwykle daję praktyczne prezenty. Takie skrzywienie. Więc dziewczyny uważajcie bo jeśli traficie na mnie w jakiejś wymianie to na 99% dostaniecie coś praktycznego ;)
Ale akcent wielkanocny był - kurczakowo-jajeczny obrazek wyszyty na kosmetyczce :)
No i jeszcze całkowicie niepraktyczne malutkie jajeczko w szydełkowym wdzianku.
Ale najważniejsze, że obdarowanej prezent się spodobał.
Zdjęcie całej paczuszki u Habki. Warto zapoznać się z jej pracami bo ma naprawdę bardzo fajne pomysły.
Dziękuję Enthii za zorganizowanie takiej fajnej wymianki.
I jeszcze bardzo dziękuję wszystkim za niezwykle miłe komentarze, które mi zostawiacie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)