Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Szydełkowo i wstążeczkowo.

Witam Was wreszcie o przyzwoitej porze :D

Bardzo się ciesze, ze jednak zaglądacie do mnie, i zostawiacie komentarze, niezmiernie mi milo, bo czasem już tracę wiarę w to co robię. Człowiek jednak jest łasy na komplementy.

Jeszcze jakoś jestem z tym blogiem na bakier, może mi brakuje systematyczności. Właściwie na pewno systematyczności. Później mam zaległości w pokazywaniu,  w którymś momencie przebywania na fb  wpadłam w taki pęd, ze nic tylko już wszystko na gotowe bym pokazywała. Musze się przestawić.

Bo przecież już nie pokazałam prezentów od dzieci,. Nie pokazałam prezentu od dziewczyn z fb, nie pochwaliłam się co zaczęłam robić, właściwie uczyć się. Nie pokazuje co sobie kupiłam, a wydaje mi się ze skoro ma to związek z moimi pracami to tez bym mogła, a nawet powinnam.

Postaram się to jakoś nadrobić.
W dekoracji młyna, jak i w dzisiejszej pracy która chce pokazać, używałam sztucznych dodatków. Kupiłam je ostatnio, doszłam do wniosku, ze może te moje ambicje żeby wszystko robić sama, każdy listek, każde źdźbło trawy są trochę na wyrost, i tak nikt bardziej nie docenia tego co robię, a cały internet tymi plastikami zalany, i nikt nie krytykuje ze to czy tamto kupne a nie robione własnoręcznie, wiec postanowiłam tez się wspomagać od czasu do czasu.

Przy najbliższej okazji pokażę co kupiłam, bo zrobiłam zdjęcie, wiec będę  mogła pokazać   :D

A dzisiaj wracam już do szydełka i wstążeczek.

Przeglądałam ostatnio drobne hafciki na wielkanoc, i przy okazji trafiłam na schemat szydełkowego koszyczka, takiego malutkiego.

Pomyślałam, ze mogłabym do niego zrobić drobne wstążeczkowe różyczki, i przynajmniej raz od razu zrealizowałam mój pomysł.

Całość tak się prezentuje :D


Najpierw oczywiście zrobiłam koszyczek, i nie macie pojęcia ile ja się namęczyłam i nagłowiłam, żeby uzyskać pożądany kształt przy usztywnianiu...
W końcu się udało, ale jak na moje potrzeby tylko na 70%,  przez co jestem niezbyt zadowolona, i zła na siebie, ze wyszłam z wprawy. Kiedyś nawet falbanki potrafiłam bez trudu usztywnić, i nadać im kształt delikatnych fali zawijasków. :( 

Koniec końców  koszyczek już po usztywnieniu prezentował się jak poniżej-




Później przyszedł czas na różyczki, Sa na prawdę maleńkie, chociaż może wyglądają na spore :D















Tak to wygląda, ogólnie już z całości jestem zadowolona, nawet powiem, bardzo zadowolona:D 

Jeszcze Ktos miałby ochotę zrobić Sobie taki koszyczek, dołączam schemacik-


Ja już dzisiaj znikam, o dziwo w tym tygodniu rodzinka, wychodzi rano- wiec obiad o przyzwoitej porze jemy wszyscy razem- zatem kierunek, kuchnia
i Zycze Wam wszystkim miłego dnia :* 



niedziela, 6 listopada 2016

Moje wstążkowe kwiaty cięte

Witam cieplutko.

Przemagam się i dzisiaj znów jestem :)

Te kwiaty robiłam dość długi czas, więc latem byłoby tego na kilka postów, dzisiaj jednak nie będę się rozdrabniać.
Jak to ja postanowiłam sobie zrobić bukiet kwiatów jak najbardziej podobny do prawdziwych, ale nie taki mikry, tylko w realnych rozmiarach.

No i czy mi się udało?? Zdania są jak zawsze podzielone, ale chyba pomału przestaję się tym przejmować. Mi się podobają. Może za rok dojdę do większej wprawy i zrobię jeszcze lepsze, na dzień dzisiejszy mam takie -

Róże-









Ta była pierwsza dwukolorowa na próbę, spodobała mi się więc dorobiłam kolejne


A ta była na próbę płatków i kształtu, też mi się podobała ;)


Goździki w sierpniu robiłam małe, ogrodowe, więc zrobiłam sobie też duże do tego bukietu-





Zrobiłam też frezje-

ta była próbna-





Na sam koniec powstałą lilia-





Miałam też zdjęcie bukietu w całości, ale jeszcze nie zrobiłam liści, więc pokaże jak już ja będę usatysfakcjonowana widokiem ;)


niedziela, 3 lipca 2016

Girlanda z różami

Wchodzę ja dzisiaj na blogi, sprawdzam co tam w wyzwaniu magnoliowym pominęłam komentarzem... i tak nieśmiało zerkam, czy już jest nowe- lipcowe-  no i szok!!!
Ale jaki pozytywny! Chyba specjalnie ten kwiat dla mnie na ten miesiąc:)

 RÓŻA

No jak ja się ucieszyłam, nie macie pojęcia :) Już mam kilka róż do pokazania, planuje jeszcze kolejne, a dzisiaj miałam pokazać skończoną girlandę o której pisałam w poprzednim poście. 
Agatka wspomina, że można pokazać więcej prac, no to aj się w tym miesiącu postaram o więcej ;)

Na początek na lipcowe wyzwanie

poleci ta moja girlanda z trzynastoma różyczkami.




A mniej więcej tak wygląda we włosach. Może później będę miała zdjęcie takiej fryzurki z prawdziwego zdarzenia.
Tutaj tak byle jak zaplątała Justynka włosy Klaudynce 
(dodam tylko, ze ten kolorek też robiła Justysia pod okiem Swojej szefowej )
Jak wspomniałam fryzurka na szybko, nie powyciągała perełek wszystkich, i różyczek, ale grunt, ze widać o co w tym chodzi ;)


No to jeszcze banerek do wyzwania lipcowego-


I mam nadzieję, że zadanie zaliczone.

Pozdrawiam cieplutko, i życzę udanego niedzielnego popołudnia. Bez upałów, bez burz i wichur. 


środa, 29 czerwca 2016

Mini różyczki

Witam cieplutko :)

Na szczęście upały chwilowo poszły precz, i mogę witać cieplutko, w innych okolicznościach kiedy żar z nieba się leje, witanie cieplutko to już by było prawdziwe barbarzyństwo z mojej strony ;)

Bardzo Wam dziękuję za komentarze, za  dodawanie mi otuchy, i za  wszystko jednym słowem :*

Uzbierało mi się znów do pokazywania, i tam myślę co by tu dzisiaj... Wymyśliłam, że na pierwszy ogień pójdą  malutkie różyczki.

Musiały być malutkie, bo stanowią dekorację cienkich wsuwek.

Tych czerwonych płaskich nie mierzyłam,  ale mogły mieć ok 2 cm szerokości, może mniej. Kremowe ok 1 cm, a białe minimalnie ponad 1 cm.


Rok temu robiłam też takie miniaturki, i wtedy je zmierzyłam -


A teraz coś większego, dłuższego, a jednocześnie drobnego :)
Do dekoracji fryzurki ślubnej girlanda z różyczkami i perełkami


Te różyczki są troszkę większe, bo kleiłam je bezpośrednio na koralik umocowany na druciku.




Tak wygląda spód-





Całość ma 35 cm długości.

Teraz robię drugie takie, ale znacznie dłuższe, będzie 13 różyczek, i inaczej zrobione perełki. Wczoraj kręciłam drucik, kilka razy za mocno skręciłam i pękał, trzeba było zaczynać od nowa :( ale udało się ostatecznie. dzisiaj zabieram się za robienie różyczek, a takie maleństwa robi się znacznie gorzej niż większe. 
97 cm w całości, bez różyczek jeszcze prezentuje się tak -



Kwiatuszki będą robione na tych niebieskich koralikach :D 

Zanudziłam Was?? Mam nadzieję, ze nie ;) I że wrócicie znów , bo będę pokazywała troszkę większe różyczki, też do włosów.


czwartek, 28 stycznia 2016

Filiżanka w komplecie że świecznikiem

Dzień dobry. Dziś wpadam dosłownie na moment. Ledwo żyję muszę przyznać. Dziękuję Wam za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Taka kumulacja ciepła powinna zdziałać cuda. Wczoraj skończyłam taki komplecik. Dziś dzieci pobiegły wysłać,  bo ja nie jestem w stanie. Foteczki pokazuję, i znikam. Pozdrawiam serdecznie :) 










 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...