Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bulki i buleczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bulki i buleczki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lutego 2014

Bagietki z kozim serem, rozmarynem i czerwona cebulka

Chyba po raz pierwszy wzielam udzial w Ezoterycznym spotkaniu przy piekarniku organizowanym przez Gosie.
Jeszcze nigdy nie pieklam bagietek, a w sumie od dluzszego czasu planowalam juz je w koncu upiec i jako, ze tematem dzisiejszego wypiekania byly wlasnie bagietki z przepisu Tatter, to z mila checia podjelam wyzwanie.
Na pewno nie sa idealne, ale sa bardzo smaczne, a o to chodzilo, nie spodziewalam sie, ze wyjda, jak z piekarni, ale jak na pierwszy raz- jestem zadowolona.
                         


Skladniki na 4-6 bagietek:

Pate fermente:

  • 300 g pszennej maki chlebowej
  • 195 g wody
  • 1 lyzeczka soli
  • nieco ponad 1/2 g swiezych drozdzy lub 1/8 lyzeczki suchych
Wode wlac do miski, wsypac, ewentualnie wkruszyc drozdze, rozmieszac i dodac make z sola. Wymieszac do polaczenia skladniko, przykryc folia spozywcza i odstawic w cieple miejsce na 12-16 godzin w temp. 21°.

Ciasto wlasciwe:
  • 550 g maki pszennej chlebowej
  • 150 g maki pszennej pelnoziarnistej
  • 415 g wody
  • 18 g soli
  • 15 g swiezych lub 1 1/2 lyzeczki suchych drozdzy
  • cale pate fermente
Dodatki:
  • 150 g koziego sera pokrojonego w kosteczke (ja mialam typu camembert z kminkiem)
  • 90 g drobno posiekanej czerwonej cebulki, podsmazonej na masle, ostudzonej i odsaczonej
  • 10 g posiekanego swiezego rozmarynu
Do miski wlozyc wszystkie skladniki za wyjatkiem przygotowanych dodatkow i zaczynu.
Lekko zmiksowac i wylozyc ciasto na stolnice, zagniatac ok. 10 minut dodajac po kawalku pate fermente, dodac przygotowane wczesniej dodatki i wyrabiac ciasto az nie zostana rownomiernie wymieszane w ciescie.
Wlozyc ciasto do miski i odstawic w cieple miejsce -23° na 1 1/2 godziny, po 45 minutach zlozyc ciasto.
Nastepnie podzielic ciasto na 4-6 czesci, uformowac kule i odstawic je przykryte ok. 20 minut.
Po uplywie tego czasu uformowac bagietki i zlaczeniami w gore ulozyc pomiedza faldami plotna.
Odstawic do wyrosniecia na 1 1/4 godziny szczelnie przykryte sciereczka.
Przelozyc na rozgrzany kamien lub blache i piec w nagrzanym do 240° piekarniku przez 20 minut, nastepnie zmniejszyc temperature do 220° i piec kolejne 10-15 minut.




Przepis Tatter jest oparty na przepisach z ksiazki J.Hamelmana "Chleb"

Bardzo milo sie pieklo razem  :) dziekuje serdecznie i na pewno nieraz jeszcze dolacze do takiego wspolnego piekarnikowego spotkania :)


Ze mna piekly rowniez :

*Gosia ze Smakow Alzacji *Joanna z Rozowej kuchni *Karolina z bloga Kresowa Panienka  *Dorota - Moje male czarowanie *Marghe- Po prostu Marghe  *Olimpa - Pomyslowe Pieczenie *Iwona- Iwka w Kuchn *Dobrawa - Bona Apetita *Justyna - Mama i pomocnicy *Lucja- Fabryka kulinarnych inspiracji


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Kruszonka, rabarbar i truskawki.....drozdzowe buleczki

Jakis czas temu-bedzie juz ze dwa lata- prowadzilysmy z Basia (makagigi) wymiane uwag na temat kruszonki........
Chodzilo o kruszonke, ktora pokrywa buleczki i ciasta w tutejszych piekarniach sieci Kamps, jest jej zawsze bardzo duzo i do tego dochodzi jeszcze lukier, niektore z nich sa koszmarnie slodkie, np. typowe Struselschnecken, czyli buleczki tylko z kruszonka, ale te z dodatkiem owocow juz nie smakuja  na tak przecukrzone. Basi chodzilo o te kruszonke.....
Przewertowalam dziesiatki niemieckich przepisow i w zasadzie wszedzie mniej wiecej tak samo bylo plus-minus jakis dodatkowy skladnik, ale typowa niemiecka kruszonka (Streusel) sklada sie z masla, maki i cukru (typowe-nie???i nie tylko w Niemczech-prawda???)
Wowczas wzielam sobie do serca te kruszonkowe dylematy i wyprobowalam chyba z 6 roznych, pamietam, ze eksperymentowalam z roznymi rodzajami masla, maki, mielonymi migdalami. W efekcie zadna w sumie mnie 100% nie zadowolila i jakos sie wowczas rozplynal temat....... teraz powrocil, bo Basia przypominajac mi nasz owczesny kruszonkowy dylemat zaproponowala wspolne pieczenie z kruszonka w roli glownej......
Moj wybor padl na wyszukanie czegos przypominajacego te kupowane w piekarni, chcialam zrobic buleczki z ciasta francusko-drozdzowego, jak te z jablkami (klik) ,ale w efekcie lenistwo mnie pokonalo i zostalam przy drozdzowym.......
Ciasto chyba ten moj wybor docenilo, bo tym razem nie bylo kaprysne, wyrobilo sie i wyrastalo po prostu super.
Z podanych proporcji wyszlo mi 16 genialnie smakujacych buleczek.

Dziekuje Basiu za wspolne pieczenie :)


Skladniki:


Ciasto drozdzowe:


  • 500 g maki pszennej
  • 40 g swiezych drozdzy
  • 1/4 l letniego mleka
  • 80 g rozpuszczonego masla
  • 70 g drobnego cukru
  • 1 jajko
Kruszonka:
  • 200 g maki pszennej
  • 150 g drobnego cukru
  • 2 op. cukru waniliowego
  • 125 g rozpuszczonego  masla (uzylam Kerrygold)
  • 50 g mielonych migdalow
Zagniesc wszystkie skladniki.
Na te buleczki wyszlo mi z tych proporcji troche za duzo  kruszonki, wiec mozna albo zmniejszyc ilosci skladnikow albo wykorzystac reszte kruszonki do innego wypieku lub do crumble.
Ponadto:
  • 250 g rabarbaru (umyc,osuszyc i dosc drobno pokroic)
  • 250 g truskawek (umyc, osuszyc i pokroic na cwiartki)
  • 2 rozbeltane zoltka do smarowania brzegow buleczek
  • lukier wykonany z cukru pudru i soku cytrynowego

Make wsypac do miski, zrobic dolek, do ktorego nalezy pokruszyc drozdze, posypac  je lyzeczka cukru i wlac odrobine letniego mleka, rozmieszac i odstawic w cieple miejsce, zeby urosly, nastepnie miksujac wlac reszte letniego mleka, rozpuszczone maslo i dodac jajko. Wyrabiac az ciasto bedzie gladkie i bedzie odchodzilo od scianek naczynia. Przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce, aby podwoilo swoja objetosc.
Wyjac, uformowac dosc gruby walek i podzielic go na 16 kawalkow (mozna wiecej, wowczas buleczki wyjda mniejsze). Kazdy kawalek rozplaszczyc i tak uformowac, zeby na srodku bylo jakby wglebienie,a brzegi buleczki byly pelniejsze.Brzegi posmarowac zoltkiem.
Na srodek kazdej ulozyc po troche pokrojonego drobno rabarbaru i kawalki truskawki. Posypac grubo kruszonka (na zdjeciu pokazujacym buleczki przed upieczeniem sa to pierwsze egzemplarze i jest malo kruszonki, pozniejsze partie byly posypane o wiele obficiej).




Piec w uprzednio nagrzanym do 170° piekarniku ok.35 minut.
Wyjac i polukrowac.

.

środa, 28 września 2011

Apfelplunder na Dzien Jablka






W tym roku juz sobie pare dni wczesniej zanotowalam, ze dzis przypada Dzien Jablka organizowany przez Tatter . W zeszlym roku "przespalam", ale w tym zawczasu sie przebudzilam i postanowilam dolaczyc sie.
Przy tej okazji stojac wczoraj w kuchni i robiac buleczki stwierdzilam, ze mimo, ze strasznie lubie wszelkie wypieki z jablkami, to nie wiem, dlaczego bardzo rzadko je pieke.......hmmmmm...... nie wiem....macie tez cos takiego?????
Wybor ciasta (bo to bylo pewne, ze bedzie na slodko :)) byl nielatwy, ale od dawna mialam ochote upiec pewne buleczki z jablkami, ktore czesto kupuje w tutejszej cukierni. Mieciutnie, nie za slodkie.....po prostu pyszne......
Musze Wam przyznac, ze prawie wyszly mi....prawie.....bo te ciasto w orginale jest jeszcze troche delikatniejsze od mojego i bardziej francuskie od mojego.....
Apfelplunder to jest buleczka z jablkami z ciasta francusko-drozdzowego.


Sama nie wiem, dlaczego nie wyszlo mi tak, jak w cukierni, ale w sumie niezbyt ubolewam nad tym, bo i tak rozplywaja sie w ustach, listkuja duzo mniej, moze za malo bylo walkowane, moze pozniej zbyt krotko dalam im pozniej wyrastac.......powodow moze byc wiele....

Przepis na ciasto zrobilam dokladnie taki sam i w ten sam sposob, jak na Rogale marcinskie , do tego nadzienienie z jablek i rodzynek.


Nadzienie:
  • 6-7 jablek
  • 1/2 paczki rodzynek
  • 2-3 lyzki cukru
  • 2 lyzki soku z cytryny (opcjonalnie-zalezy od kwasnosci jablek)
  • 2 lyzki masla
  • szczypta cynamonu (nie powinien byc mocno wyczuwalny, ale to zalezy od upodoban)
Jablka obrac i pokroic w kosteczke, maslo rozgrzac w garnku, wsypac cukier, chwile pozwolic mu sie rozpuscic, wsypac rodzynki i po chwili pokrojone jablka, dodac ewentualnie sok z cytryny i cynamon, pare minut mieszajac poddusic-odstawic.

Ciasto (po uprzednim lezakowaniu i wczesniejszym wyjeciu z lodowki do dalszej obrobki) rozwalkowac na prostokat o wymiarach ok. 75 x 40 cm ,przeciac wzdluz na pol i polowki na ok. 6 czesci (w sumie na 12 buleczek) - mozna je oczywiscie mniejsze zrobic wedlug upodoban, ale orginalne bulki maja wymiary ok. 15 x 10 cm.
Nalozyc po ok.2 lyzki nadzienia i zlozyc je razem dociskajac lekko brzegi, po bokach jesli zostana szpary, to nadzienie raczej nie wycieknie, najwyzej troche soku. Zrobic naciecia na dolnym brzegu ostrym nozem tak, zeby powstal "grzebien", zostawic pod przykryciem do ponownego wyrosniecia co najmniej godzine ( ja wlasnie ten blad zrobilam, ze zbyt malo dalam im czasu na ponowne wyrastanie), przed pieczeniem posmarowac buleczki jajkiem rozbeltanym z mlekiem.
Piec w uprzednio nagrzanym do 180° piekarniku 30- 35 minut.
Po wyjeciu posmarowac je lukrem (cukier puder rozrobiony sokiem z cytryny).




Smacznego :)

Buleczki te biora udzial tez w zabawie Sezon na jablka 2 :)

Edytowane 30.9.11 - kupilam go dla porownania w cukierni, ponizej orginalny
Apfelplunder

wtorek, 1 grudnia 2009

Weekendowa Piekarnia #53 i Brioche na semolinie


..........bez semoliny :( :( -bo.........niestety,obskoczylam pare sklepow i nigdzie nie bylo,a sie tak nakrecilam na ich zrobienie,ze uzylam tej samej ilosci zwyklej maki pszennej,ale semoline juz sobie zamowilam i dla porownania upieke je ponownie,jak byc powinno,bo w smaku byly pyszne i wierze,ze na semolinie beda rownie dobre :)

Poza tym to moj pierwszy udzial w Weekendowej Piekarni,wprawdzie raz juz chcialam wziasc w niej udzial i upieklam Brioszke z Neuchâtel - (hihi-tez brioszka...) ale jej nie zaprezentowalam,bo wyszla gliniasta i nie wyrosnieta :( .....choc w smaku bardzo dobra byla,no i to moje drugie ale na blogu pierwsze spotkanie z Wami w Weekendowej Piekarni-mysle,ze nie ostatnie,choc pewnie zostane przy drobniejszych wypiekach niz chleb....

Przepis na brioszki pochodzi z blogu Zapbook ,ktora ten przepis i dwa inne zaproponowala w zeszlym tygodniu w WP :)

Skladniki na 8 brioszek:
  • 600 g maki z pszenicy durum (semolina) - u mnie byla niestety zwykla pszenna
  • 60 g cukru
  • 250 ml mleka
  • 20 g drozdzy
  • 80 g masla (lub margaryny)
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • ekstrat waniliowy
  • gruby cukier do posypania ( u mnie byla to gruba sol,bo tak akurat lubie)
Wyrobic ciasto, az bedzie gladkie i elastyczne.Zostawic do wyrosniecia przez mniej wiecej godzine,ciasto musi powiekszyc objętosc,nastepnie degazujemy,podzielic na 8 czesci i zrobic kulki,ktore nalezy ulozyc w wysmarowanej maslem foremce.Odstawic do wyrosniecia jeszcze raz,posmarowac mlekiem i posypac grubym cukrem ( lub sola).Piec 45 min wkladajac do zimnego piekarnika na temperature 120° ,albo do nagrzanego na 180 ° i piec wtedy mniej wiecej 25 min.


Smacznego :)

piątek, 16 października 2009

Buleczki z makiem


Od dawna mialam ochote na cos z makiem,i jak znam siebie,to zdecydowana oznaka zblizajacej sie zimy,czemu latem czy wiosna nigdy nie mam ochoty na specjaly z makiem??? dziwne.......tez tak macie,ze makowe ciasta i ciasteczka pieczecie i jadacie glownie jesienia i zima????

Te powstaly troche przez przypadek,bo corka wyjezdzala do Polski na ferie jesienne (strasznie sie cieszy na swoje wypady konne w teren,nawet pomimo okropnej pogody tam panujacej) i chcialam jej upiec buleczki drozdzowe na droge,wybor padl po raz kolejny na Drozdzoweczki z twarozkiem i owocami ,ktore ona bardzo lubi,a ze podane skladniki sa na ok.12-15 buleczek,to czesc zrobilam z twarozkiem i owocami ,a czesc z makowa masa,bo jak zobaczylam te sliczne Slimaczki makowe u Abbry,to juz nie bylo odwrotu :) , wprawdzie moje nie wyszly tak artystycznie pieknie,ale co tam......wazny jest smak przede wszystkim :) :)

Do nadzienia makowego uzylam gotowej masy makowej ,ktora wymieszalam z 1 jajkiem i garscia platkow migdalowych.

Smacznego :)

wtorek, 25 sierpnia 2009

Buleczki z jablkami i rodzynkami



Mam w swoim jednym z pudelek na przepisy stos powyrywanych pojedynczych kartek z roznych czasopism i tam wlasnie znalazlam przepis na te wlasnie buleczki,nie wiem,skad ta kartka i z ktorego roku,ale z gazety typu "Pani domu" lub "Przyjaciolka",bo akurat miedzy innymi te zawsze kupuje moja Mama.

Buleczki sa bez jajek i ciasto nie jest drozdzowe,w sumie zaraz po upieczeniu niezbyt mi od razu posmakowaly,ale na drugi dzien i owszem :)

Skladniki na 10 buleczek:
  • 4 jablka (obrac i drobno pokroic)
  • 1 cytryna (sparzyc,zetrzec skorke i wycisnac sok)
  • po 4 lyzki rodzynek i posiekanych migdalow
  • 150 g twarozku (ja mialam Philadelfie)
  • 1/2 szklanki cukru
  • 6 lyzek oleju
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 szklanki maki pszennej
  • 1 proszek do pieczenia
  • 6 lyzek cukru pudru
Pokrojone jablka gotowac ok.10 minut razem z sokiem cytrynowym ,polowa cukru ,pod koniec dac rodzynki i migdaly.
Twarozek utrzec z cukrem waniliowym,reszta cukru,olejem i skorka cytrynowa,dodac make z proszkiem do pieczenia,zagniesc ciasto.
Ciasto rozwalkowac na prostokat 30 x 35 cm,ulozyc na nim mase jablkowa,zwinac wzdluz dluzszego boku,pokroic na 10 plastrow *,ulozyc na blasze wylozonej papierem do pieczenia.
Piec 20 minut w temperaturze 200°**.
Cukier puder utrzec z woda na lukier i posmarowac buleczki.

Smacznego :)
* u mnie sie ciasto po zwinieciu przez te plynna mase jablkowa troche rozwalalo,ale ratowalam sie i formowalam rekoma-tez wyszly :)
** temperatura za wysoka byla,polecam 180° i ciut dluzej po prostu,te 200° zbyt przypiekly buleczki i pewnie dlatego zaraz po upieczeniu niezbyt smakowaly,na drugi dzien zmiekly i pyszne juz byly.

poniedziałek, 13 lipca 2009

Nocne buleczki






Odkad je zobaczylam u Atiny,to sie zakochalam w nich,tym bardziej,ze podala taka fajna instrukcje,jak je zaplesc :)) ,a odkad je zrobilam -zakochalam sie jeszcze bardziej,oczywiscie na kilku blogach jeszcze wpadaly mi w oko,co jeszcze bardziej podsycalo moja ciekawosc,no i w koncu je wczoraj na sniadanko upieklam,wyszly takie,jak sie spodziewalam,pyszne po prostu!!!!!! :) :)

Cytuje Atinke:
Skladniki na 12 buleczek:



  • 3 szklanki mąki pszennej typ 650 (szklanka - 250 ml)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru
  • 40 g drożdży
  • ½ szklanki wody
  • ½ szklanki mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/3 szklanki oleju
Dodatkowo:
  • do posmarowania: 1 jajko i mleko
  • do posypania: sezam, mak, siemię ...
Wieczorem:
Mąkę (pszenną i ziemniaczaną) przesiać do miski. W małej miseczce lub filiżance rozkruszyć drożdże i zasypać je cukrem. Poczekać, aż się rozpuszczą (jeżeli nie mogą "ruszyć", to można im pomóc rozgniatając je i mieszając łyżeczką). Do mąki dodać łyżeczkę soli, mleko, wodę, olej i rozpuszczone drożdże. Wszystko wymieszać łyżką, aż do połączenia się składników. Następnie ciasto przełożyć na blat posypany mąką i zagnieść przez około 5 minut (gdy się klei do rąk, podsypać jeszcze mąką). Przykryć miską i zostawić na następne 5 minut. Po odpoczynku, wyrobić jeszcze przez około 3 minuty. Wyrobione ciasto włożyć do lekko naoliwionej miski, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc. Powinno dużo urosnąć.
Rano:
Ciasto wyłożyć na blat i podzielić na około 12 części. Uformować bułki w dowolnych kształtach i ułożyć je na blaszce. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około 20 minut. Przed włożeniem do piekarnika bułki posmarować roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypać sezamem, makiem lub siemieniem.
Piec w temperaturze 220ºC, przez około 20 - 25 minut. Studzić na kratce.
Smacznego :)

piątek, 10 lipca 2009

Drozdzoweczki z twarozkiem i owocami jagodowymi






W niedziele zazywajac relaksu nad pobliskim jeziorem widzialam dwie kobiety,ktore cos jadly,nie wiem,co to bylo,ale moja wyobraznia zobaczyla takie polskie drozdzowki z jagodami i lukrem i wyobraznia byla tak silna i przekonywujaca,ze w poniedzialek poddalam sie jej,tym bardziej,ze pare dni wczesniej Efi zamiescila u siebie,a podpatrzone u Dorotus wlasnie takie buleczki-slimaczki,jakie mi sie marzyly.Jako,ze jagod lesnych tutaj dosac nie mozna,chyba,ze samemu sie pozbiera,to kupilam mrozona mieszanke jagodowa w sklepie i zrobilam i choc daleko im do idealnego wygladu,to niewazne,bo sa rewelacyjne w smaku!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pozwole sobie zacytowac od Dorotus- male zmiany na zielono

Składniki na 12 - 15 bułeczek:
  • 80 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 70 g miękkiego masła
  • 1 duże jajko, roztrzepane
  • 450 g mąki pszennej (użyłam chlebowej) - ja mialam pszenna
  • 2 łyżeczki suchych drożdży (8 g) lub 16 g świeżych
  • 1 i 1/8 szklanki mleka lub maślanki, o temperaturze
    pokojowej
Nadzienie:
  • 200 g jagód (mogą być mrożone) - mialam 300 g mieszanki mrozonej (jezyny,maliny,czarne i czerwone porzeczki)
  • 150 g serka śmietankowego, jak na serniki; może byż również ricotta - u mnie bylo 200 g Filadelfii
  • 2 łyżki miodu
  • 2 - 3 łyżki cukru waniliowego
Serek, miód i cukier waniliowy wymieszać, odstawić.
Wykonanie ciasta:
Wszystkie składniki połączyć w naczyniu (z drożdżami świeżymi zrobić wcześniej rozczyn). Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto, może się trochę kleić. Oprószyć mąką, odłożyć do podwojenia objętości w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem lnianym.
Po tym czasie ciasto wyjąć, lekko wyrobić. Podsypując delikatnie mąką rozwałkować na prostokąt 30 x 35 cm (nie większy, bo ciasto będzie zbyt cienkie). Posmarować powierzchnię twarożkiem, posypać jagodami. Całość zwinąć wzdłuż krótszego boku. Pokroić na 12 równych części - ślimaków, które ułożyć powierzchnią ściętą do góry, w odległosci około 1 cm od siebie (na oprószonej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce). Odstawić znowu do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na około 60 minut.
Piec w temperaturze 190ºC przez około 20 - 30 minut, aż bułeczki będą dobrze wypieczone. Jeszcze ciepłe można polukrować.
Metoda dla maszynistów:
W maszynie do chleba umieścić składniki na ciasto w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program
do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, wyrobić krótko i dalej postępować wg powyższego przepisu.


Smacznego :)

Pozwole sobie ten przepis dolaczyc do Malinowej Zabawy,ale to juz organizatorka roztrzygnie,czy sie nada - z racji malej zawartosci malin :)

niedziela, 28 czerwca 2009

French dimpled rolls


Jak tylko je zobaczylam na blogu u Majanki ,to od razu wiedzialam,ze kiedys na nie przyjdzie czas :),ten ksztalt przede wszystkim (z tym przedzialkiem) kojarzy mi sie niezmiennie z dziecinstwem....Polska....sniadaniem u Mamy,gdzie z siostra wcinalysmy na sniadanie bulke z maslem,zoltym serem i do picia kakao bylo...... W tej chwili ,jak przyjezdzam do Pl,to zawsze musi byc na sniadanie swiezo kupiona na ryneczku w piekarni bulka "z dupka".................juz jadam je bez picia kakao,bo nie lubie,ale ten smak......... no i wlasnie te rollsy oddaja cale te wspomnienia :) Upieklam je po raz pierwszy,ale na 100% nie po raz ostatni...............,rodzinka zachwycona nimi,a corka jak nakrecona-cieszy sie,ze jutro do szkoly (tak,tak-jeszcze u nas 2 tygodnie szkoly) wezmie taka na drugie sniadanie :)

Majanko-jesli sie nie obrazisz,to zacytuje za Toba :)

Składniki na 10 bułeczek:

*400g mąki chlebowej (dałam zwykłą pszenna) - ja dalam chlebowa

*1,5 łyżeczki soli (można dać troszkę mniej) - rzeczywiscie-soli moze byc ciut mniej

*1 łyżeczka drobnego cukru

*15g drożdży instant (lub 30g świeżych)

*120 ml ciepłego mleka

*175 ml ciepłej wody

Wykonanie:

Mąkę przesiać z solą do dużej miski, dodać cukier, po środku zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić w mleku, wlać do dołka, lekko posypać z wierzchu mąką i zostawić w temperaturze pokojowej na 15-20 minut. Po tym czasie wlać wodę, wymieszać formując wilgotne, miękkie ciasto. Wyrabiać na stolnicy oprószonej lekko mąką przez około 8-10 minut aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Włożyć do miski, przykryć ręczniczkiem i zostawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (około 1 i pół godziny).

Po tym czasie ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko ugnieść i zostawić na 5 minut. Następnie podzielić na 10 części, z każdej formować w dłoniach kulkę, a następnie lekko rolować, by nadać owalny kształt bułeczce. Wierzch delikatnie posypać mąką, ułożyć na blasze w dużych odstępach. Przykryć ręczniczkiem i zostawić na 30 minut do wyrośnięcia (powinny podwoić objętość). Po tym czasie bułeczkom zrobić głęboki przedziałek (prawie do samej blachy), można robić kantem dłoni lub końcem drewnianej łyżki. Ponownie odstawić na 15 minut.

Piekarnik nagrzać do 230 stopni C, na dole umieścić pojemnik żaroodporny z wodą (ja tego nie zrobiłam). Piec około 13-15 minut na złoty kolor.

Smacznego :)

Moje buleczki nie sa tak piekne,jak u Majanki,tak samo przedzialki idealne nie sa,ale na swoje usprawiedliwienie mam to,ze po bajglach jest to moj drugi wypiek piekarniczy w zyciu,cwiczenie czyni mistrza,wiec mam nadzieje,ze za ktoryms razem wyjda tak piekne,jak u Majany :) ,ale mysle,ze smak jest wazny............. :)

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Bagel



W sumie raczej nie pieke chleba czy bulek ,ale bajgle dlugo juz "chodzily" mi po glowie,a po przeczytaniu i obejrzeniu ich na blogu Liski
po prostu MUSIALAM je w koncu zrobic i to na pewno pierwszy,ale nie ostatni raz :))
Wyszly takie,jak sobie wyobrazalam-po prostu PYSZNE :)))

Robilam je scisle wg przepisu,ktory ona podala,czyli zaczelam w piatek zrobieniem zaczynu:
  • 1/2 lyzeczki suchych drozdzy
  • 260g wody
  • 240g maki pszennej
Wszystkie skladniki dokladnie zmiksowac,przykryc folia i odstawic na 24 godziny,nastepnie dodac:
  • 180g maki pszennej
  • 1,5 lyzeczki cukru
  • 2 lyzeczki soli
  • 1/2 lyzeczki suchych drozdzy
Zagniesc ciasto-najlepiej mikserem,przykryc folia i odstawic do wyrosniecia na 2 godziny,nastepnie wstawic ciasto na cala noc do lodowki.
Rano,po wyjeciu z lodowki,zostawiamy ciasto w temp. pokojowej na 30-60 minut,zeby sie ocieplilo.
Nastepnie dzielimy je na 10-12 czesci,z kazdej formujemy okragla buleczke,ktora splaszczamy i palcem robimy w srodku dziurke,odsuwajac ciasto na boki.
Tak uformowane obwarzanki ukladamy na blasze wylozonej papierem do pieczenia do wyrosnienia na 30 minut.
W duzym garnku zagotowujemy wode z dodatkiem:
  • 1 lyzeczki sody
  • 40g cukru
i do gotujacej sie wody wkladamy bajgle po 3-4 i gotujemy po 1 minucie z kazdej strony,wyjmujemy na talerz przykryty recznikiem papierowym dla osaczenia wody,nastepnie przekladamy je na blache do pieczenia,smarujemy bialkiem i posypujemy sola,makiem,ziarnami sezamu czy parmezanem z oregano.

Wkladamy do nagrzanego do 230° piekarnika,pieczemy 5 minut w tej tempereturze,zmniejszamy temp. do 210° i pieczemy dalsze ok. 15 minut.
Ostudzic i przyrzadzac pyszne kanapki ,np. z :)))
  1. kozi serek twarozkowy,wedzony losos,koperek
  2. mozarella,pesto,pomidor,bazylia
  3. salata zielona,camembert,konfitura morelowa
  4. salami,ogorek swiezy,galazka pietruszki zielonej
  5. suszone pomidory w oliwie,oliwki czarne,czerwona cebula,serek typu Filadelfia
Smacznego :))