
W tym roku juz sobie pare dni wczesniej zanotowalam, ze dzis przypada
Dzien Jablka organizowany przez Tatter . W zeszlym roku "przespalam", ale w tym zawczasu sie przebudzilam i postanowilam dolaczyc sie.
Przy tej okazji stojac wczoraj w kuchni i robiac buleczki stwierdzilam, ze mimo, ze strasznie lubie wszelkie wypieki z jablkami, to nie wiem, dlaczego bardzo rzadko je pieke.......hmmmmm...... nie wiem....macie tez cos takiego?????
Wybor ciasta (bo to bylo pewne, ze bedzie na slodko :)) byl nielatwy, ale od dawna mialam ochote upiec pewne buleczki z jablkami, ktore czesto kupuje w tutejszej cukierni. Mieciutnie, nie za slodkie.....po prostu pyszne......
Musze Wam przyznac, ze prawie wyszly mi....prawie.....bo te ciasto w orginale jest jeszcze troche delikatniejsze od mojego i bardziej francuskie od mojego.....
Apfelplunder to jest buleczka z jablkami z ciasta francusko-drozdzowego.

Sama nie wiem, dlaczego nie wyszlo mi tak, jak w cukierni, ale w sumie niezbyt ubolewam nad tym, bo i tak rozplywaja sie w ustach, listkuja duzo mniej, moze za malo bylo walkowane, moze pozniej zbyt krotko dalam im pozniej wyrastac.......powodow moze byc wiele....
Przepis na ciasto zrobilam dokladnie taki sam i w ten sam sposob, jak na
Rogale marcinskie , do tego nadzienienie z jablek i rodzynek.
Nadzienie:
- 6-7 jablek
- 1/2 paczki rodzynek
- 2-3 lyzki cukru
- 2 lyzki soku z cytryny (opcjonalnie-zalezy od kwasnosci jablek)
- 2 lyzki masla
- szczypta cynamonu (nie powinien byc mocno wyczuwalny, ale to zalezy od upodoban)
Jablka obrac i pokroic w kosteczke, maslo rozgrzac w garnku, wsypac cukier, chwile pozwolic mu sie rozpuscic, wsypac rodzynki i po chwili pokrojone jablka, dodac ewentualnie sok z cytryny i cynamon, pare minut mieszajac poddusic-odstawic.
Ciasto (po uprzednim lezakowaniu i wczesniejszym wyjeciu z lodowki do dalszej obrobki) rozwalkowac na prostokat o wymiarach ok. 75 x 40 cm ,przeciac wzdluz na pol i polowki na ok. 6 czesci (w sumie na 12 buleczek) - mozna je oczywiscie mniejsze zrobic wedlug upodoban, ale orginalne bulki maja wymiary ok. 15 x 10 cm.
Nalozyc po ok.2 lyzki nadzienia i zlozyc je razem dociskajac lekko brzegi, po bokach jesli zostana szpary, to nadzienie raczej nie wycieknie, najwyzej troche soku. Zrobic naciecia na dolnym brzegu ostrym nozem tak, zeby powstal "grzebien", zostawic pod przykryciem do ponownego wyrosniecia co najmniej godzine ( ja wlasnie ten blad zrobilam, ze zbyt malo dalam im czasu na ponowne wyrastanie), przed pieczeniem posmarowac buleczki jajkiem rozbeltanym z mlekiem.
Piec w uprzednio nagrzanym do 180° piekarniku 30- 35 minut.
Po wyjeciu posmarowac je lukrem (cukier puder rozrobiony sokiem z cytryny).

Smacznego :)
Buleczki te biora udzial tez w zabawie
Sezon na jablka 2 :)
Edytowane 30.9.11 - kupilam go dla porownania w cukierni, ponizej orginalny
Apfelplunder
