xxx

twórczo, odtwórczo, coś nowego... ludwikar@poczta.fm
Dziękuję za odwiedziny, dziękuję jeżeli zostawisz komentarz


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 grudnia 2015

Na ciemno

Wszystko na ciemno, dzień krótki, pomysły poniżania i obrażania innych, z piekła rodem, pycha i manipulacja rozrastają się. Ech, człowieku, dostałeś nie tylko złość i głupotę w wyposażeniu, to dlaczego tylko to wykorzystujesz? A miłość, a życzliwość, a mądrość.???? Proszę, nie niszczmy człowieczeństwa, nie niszczmy naszego kraju. Mam wrażenie, że jeszcze słucham ze zrozumieniem, czytam ze zrozumieniem, jeszcze potrafię myśleć samodzielnie - nie obrażajcie mnie, że jestem bezmózgowcem i inni rządzą moim myśleniem, moim życiem. Ech, szkoda gadać
Na ciemno robótki też. Siostra zwróciła mi uwage, że blog zarasta kurzem - "tak wyszło", samo wyszło:):)
Z drutowanek powstały rękawiczki, właściwie mitenki - pary trzy, zamówione. Czwarta będzie po świętach, bo już prawie oślepłam przy tych ciemnych nitkach, ciemnych koralikach.
Mitenki udało się jakoś obfocić, mimo strasznych ciemności

























Nitka nabyta Tu, w e-dziewiarce, trekking tweed. Bardzo mi sie spodobała, pierwszy raz robiłam z niej. Druty ChiaoGoo bambusy złamały się, kończyłam na Addi, nr 2,25

Powstały koralikowe kolczyki i zawieszka (mała kul;a kwiatula) - taka mi się spodobała, Mimo, że trudno jest (dla mnie) fotografować te koraliki, to jakoś udało się, w miarę


























Korzystałam z tego tutka, z tym, że jak zaznaczyłam zawieszkę zmniejszyłam. Może komuś podoba się?

Z mniej ciemnego powstały 















Nie umiem podać skąd wzięłam pomocną instrukcję- bo doprawdy nie pamiętam - no, na pewno z internetu.Bliżej jednak nie potrafię w tej chwili podać.Przepraszam bardzo
Gwiazdeczki podobały się, dlatego moge pokazać.

I jeszcze diamentowy wisior (też sie podobał):)












Wisior z instrukcji TU

I to by było na tyle przedświątecznie. Dobrego dnia, nie przepracowujcie się, bo to chyba nie o to chodzi :)

wtorek, 25 listopada 2014

Drobiazgi

Witam nowych Obserwatorów - cieszę się, że jesteście. Zapraszam do zaglądania, komentowania, do zostania na dłużej.
Wygląda na to, że jesień przyszła. Zadomowiła się, rozpanoszyła i dba o to, by jej miejsce nie zostało zajęte:) Modne robi się określenie "przedzimie"( a może przed zimie?) Zastanawiam się po co? Czyżbyśmy chcieli wyrzucić jesień? A ona taka kolorowa, dostojna, zadomowiona, swojska. Czy na pewno lepsze to co nowe? Pewnie należę do pokolenia, które nie chce dać się wykasować, wykorzenić,"ulepszyć".
Na jesień więc zrobiłam mitenki. Lubię nadgarstek ocieplony, więc są takie dłuższe. Proszę spójrzcie














Dziękuję Małgosiu za pomoc w pokazaniu uroku mitenek. Na swojej ręce trochę trudniej:) Są zrobione z delight Drops.

Skarpetki powstawały z przygodami. Lubię skarpety wełniane, są na cały rok (wszak wełna jest super na wszystkie pory roku, także w upały ). Jakiś czas temu kupiłam włóczkę w Biferno, teraz wpadła mi w ręce. Ponieważ już mam skarpety z takiej, wiedziałam, że warto. Zrobienie zdjęcia było bardzo trudne,bo albo ciemno, albo nie ma komu. Na swojej nodze samemu - no cóż....
















Pierwsze zaćmienie przyszło, gdy zechcialo mi się robić z warkoczową ozdobą - akurat na tej włóczce mało widać (co było do przewidzenia). Warkocze są :) Koniecznie chciałam od palców i koniecznie z klinikiem. Od palców są, z klinikiem nie są. Skorzystałam z kursu Intensywnie Kreatywnej i jestem dumna, bo pięta nie ma dziur - jest ładna (ktoś musi pochwalić, więc to czynię). Ten sposób nabierania oczek na palce też bardzo mi pasuje, uważam, że jest prosty i ładnie wygląda.
Na skorzystanie tej instrukcji wykonania klinika zabrakło mi wyobraźni. Wrócę do niej jednak, bo taki klinik chcę, ale muszę rozpracować kiedy się dzieli oczka, kiedy przerabia się całość, a kiedy nie - bo póki co byłam za mało inteligentna. Mam nadzieje, że mnie olśni:).







Ze spotkania w Gdańsku, tym razem nietypowo. Było obżarstwo:) Cieszę się, że mogłam pojechać, że Ela o mnie pomyślała, a Danusia zabrała. Już tęskniłam. Wprawdzie mało było znanych mi - ale za to nowe były. 




Ostatnio nie mam okazji (albo aparatu) żeby Wojtusia "zdjąć". To z telefonu nieco gorszej jakości, ale dokument, że rośnie jest.

piątek, 29 listopada 2013

Pod prąd..

Słonecznie witam Was - nie, słońca za oknem nie ma. Żeby nie zwariować, wewnętrzne zapaliłam:) Obserwatorów, którzy zechcieli u mnie zagościć - nowych i zadomowionych - obdarzam promykiem, każdego jednym. Przecież nie będę dawać sie zgniłym nastrojom (czasami wpadają), tym bardziej, że listopad kończy się i będzie już tylko lepiej.:)

Moda na kominy, otulacze rozpanoszyła się , a ja z sentymentem do szalika podeszłam. I wydziergałam. Da się okręcić, otulić, rozpostrzeć na ramionach też . Jak ktoś tez zechce na przekór, przygarnąć zechce - to proszę bardzo. Do tego mitenki są, może nie zimowe (ale gdzie ta zima?) tylko jesienne.Pokażę, proszę uprzejmie.














Otulona, okręcona (oczywiście szyja).




I co Wy na to, na taki sobie szal/ik???
Włóczka delight drops ta, stąd
Ponieważ czas prezentów nastaje, pomyślałam, że zrobię kilka bransoletek, prostych, przydatnych do wielu ubiorów - bo może ktoś uzna, że to akurat na prezent dla niego , albo dla kogoś bliskiego.Wszystkie z koralików toho 11,0. 
W najbliższej przyszłości nie będę (chyba ) wracać do cieniowanych, bo inne mai w głowie..Ale kto wie? tego nigdy nie wie się na pewno. Nachodzi takie natchnienie - i co? trzeba zrobić:).
oto one


























Myślę, że są warte uwagi.:)

Na koniec pokażę sweterek, zrobiony jakiś czas temu, zapomniany, odgrzebany,odświeżony, w pastelowym kolorze.





















Trudności w robieniu wszystkich zdjęć potęgowała pogoda - ciemno, brak słońca.
Nie znaczy, że mimo tego, nie spróbowałam.
A jeszcze w sprawie prezentów, to uprzejmie przypomnę, że są jeszcze zamotki do wzięcia, te duże (500m), robione a kliku makaronów:)
Dziękuje, że jesteście, że zawitałyście do mnie, bardzo dziękuję, jeżeli zostawicie komentarz. Dobrego dnia, do zobaczenia na blogowej ścieżce. Pozdrawiam :)