Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanko. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2011

Spotkanie mikołajkowe w Kole Gospodyń

W minioną sobotę odbyło się spotkanie mikołajkowe Koła Gospodyń. W uroczych wnętrzach zuzinego mieszkanka zebrałyśmy się na ploteczki, degustację własnoręcznie przygotowanych przysmaków i wymianę upominków. Atmosfera jak zwykle była wspaniała :o) Dzięki wszystkim za spotkanie!!!!

Upominek przygotowałam dla Joli.
Zdjęcia fatalne, ale robiłam je 5 minut przed wyjściem... całość utrzymana w tonacji ecru.




Jola nie napisała na blogu Koła co lubi, ale mam nadzieję, że choć trochę wpasowałam się w Jej upodobania.

Ja otrzymałam piękną karteczkę i niezwykle praktyczną puszkę na pierniczki, które wykonała Wikkori :o) W puszce była jeszcze pyszna muffinka piernikowa, ale nie doczekała zdjęcia ;o) Serdecznie dziękuję za upominek!!! Już wkrótce puszka wypełni się ciasteczkami :o)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

I`m back!

     Trudno mi było po wakacjach wrócić do rzeczywistości, ale... jakoś daję radę. Wracam też do scrapowania i (co za tym idzie) pojawiania się na blogu : o) Dziękuję wszystkim, którzy zaglądali tu do mnie (bossanova- miło, że o mnie pamiętasz!).

     Jeszcze przed wakacjami, na spotkaniu Koła Gospodyń wylosowałam piękny naszyjnik przygotowany przez zamiejscową członkinię- Karoilnę (Anię). Trochę czasu mi to zabrało, ale w końcu wymyśliłam co mogę przygotować w rewanżu. Lubię tworzyć rzeczy praktyczne, więc powstały: Lniane, Lawendowe woreczki na Luksusową Lingerie
(ang. bieliznę - Ania mieszka w Anglii). 





     Serwetki i specjalną miksturę do dekupażu na materiale kupiłam w sklepie Kasi Stonogi.  Madziu! dzięki za pomoc w wyborze wzoru :o)

piątek, 1 lipca 2011

Wieczorne scrapowanie

Jakiś czas temu Kasia zaprosiła nas do swojej Stonogowej siedziby na wieczór z rękodziełem. W miłym towarzystwie wspaniale się pracuje! Było sporo ploteczek, małe zakupki, drobne przekąski i mnóstwo pozytywnych wibracji.
Podczas wieczoru zabrałam się za zdjęcia Maciejka, który uczył się puszczać bańki mydlane. Wcześniej potraktowałam papier glimmerami, a podczas spotkania wycięłam z niego kółka. W domu dodałam jeszcze trochę preparatu glossy, szycia, tytuł i... wyszło to oto (kolory trochę przekłamane):

niedziela, 26 czerwca 2011

efekty warsztatów

W poprzednim poście wspominałam o super warsztatach, w jakich miałam okazję wziąć udział. Oj długo musiały sobie te prace poleżeć, zanim miałam czas je dokończyć. Ale są! Bardzo się cieszę, że Finn zagościła u Cynki. Nie dość, że mogłam się spotkać ze wspaniałymi scrapującymi dziewczynami, to jeszcze trochę tricków w tej mojej głowie zostało. I zostało silne postanowienie bałaganienia... choć troszeczkę :o) ale tylko na scrapach...





Jak mawia mój syn: siju tej tej

sobota, 16 kwietnia 2011

W zeszłym tygodniu

Jery, jaki ten tydzień był beznadziejny!!!! Dzięki Bogu, że już się skończył. A tak fajnie się zaczynał... W zeszłym tygodniu, w sobotę uczestniczyłam w spotkanku Koła Gospodyń. Jak zwykle relacja na blogu.

Dziękuję wszystkim Kochanym Duszyczkom, które pamiętały o moich urodzinach i obdarowały mnie własnoręcznie stworzonymi karteczkami, kolczykami, serduszkiem i albumem z mapkami . Sabrina, Merrymaking, coco.nut, Guriana, gooseberry... dziękuję Wam!

Na spotkanie przygotowałam coś na "K"- koszyczek koronek. Trafił do Michelle.

Ja trafiłam na mistrzowsko ozdobiony przez Gurianę Klipboard.

Zrobiłam też wiosenną zakładkę na wymianę.
 

Zapomniałam kto ją wylosował.... Ale ja wylosowałam piękną zakładeczkę Boei!

czwartek, 17 marca 2011

wracając do spotkania...

Wspomniałam wcześniej, że napiszę jeszcze kilka słów o wymianie, która miała miejsce na spotkaniu naszego Koła Gospodyń. Tym razem tworzyłyśmy coś na literkę "J". Ja :o) zrobiłam dwa jabłuszka- podkładki pod kubki. Środek wypełniony jest kawałkami laski cynamonu i kilkoma goździkami. Gdy postawi się na nich gorącą herbatkę, aromat jest niesamowity :o) Jabłuszka wylosowała Michelle.


Tymczasem ja zgarnęłam zestawik przygotowany przez gooseberry,
w którym również znalazło się jabłuszko (tylko na notesiku/ przepiśniku),


oraz jesienną rameczkę. 


Aguś serdecznie dziękuję! Jestem nimi zachwycona :o)

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Spotkanie koła Gospodyń

W tym miesiącu miałam niewątpliwą przyjemność gościć dziewczyny z Koła w swoich skromnych progach. Było jak zwykle wspaniale! Przynajmniej ja się dobrze bawiłam ;o)
Omówiłyśmy wszystko, co wymagało omówienia, oglądałyśmy swoje najnowsze prace, nie zabrakło również wymianki. Tym razem musiało to być coś na literę "H". Jak widać, podczas rozpakowywania było wiele radości.

Cudeńka, jakie dziewczyny stworzyły zachwycały! Ja w tym miesiącu odpuściłam- nie miałam totalnie czasu...Koleżanki jakby się zmówiły, i wszystkie opakowały swe niespodzianki bardzo ekologicznie.



A oto co kryło się w środku:


Później zrobiłyśmy mały przegląd prasowy :o)
 



Dziękuję Wam dziewczyny za przemiłą atmosferę! Do zobaczenia wkrótce!!!

Na stronie Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich powinna się wkrótce pojawić relacja autorstwa niezastąpionej Michelle :o)

czwartek, 16 grudnia 2010

grudniowe spotkanie Koła Gospodyń

Spotkanie Koła było w sobotę, a ja wciąż dopadałam komputer w biegu i nie miałam czasu skrobnąć choć kilku słów...

Tym razem gościła nas Zuza , w swoim małym, białym mieszkanku :o) Choć kilku dziewczyn zabrakło, to i tak stworzyłyśmy silną grupę pod wezwaniem rękodzieła!
Zdjęcie autorstwa Michelle


Ploteczki, śmichy-hihy, degustacja pysznych ciast oraz napitków, zakupy, zwiedzanie mieszkania- temu głównie poświęcałyśmy czas. Ale ponieważ spotkanie było "gwiazdkowe", musiały też być prezenty. Na początek drobny upominek, który przygotowałam dla dziewczyn. Tylko Mi się za szybko ulotniła...

Naszą małą tradycją są wymiany. Tym razem wcześniej wiedziałyśmy do kogo powędruje upominek.
Ja wylosowałam Jolę Starałam się zrobić coś, co mogłoby się i spodobać i przydać.

Pudełeczko:



Oraz jego zawartość:

A na koniec totalna bomba! Cynka ma w tym roku pecha na mnie ;o) Nie dość, że wylosowała mnie w swoim słodkim candy, to jeszcze podczas wymiany gwiazdkowej! Ale ja jestem tym wprost zachwycona! Zobaczcie co dostałam!!!!!

Przed rozpakowaniem:

Po rozpakowaniu:

Bombowe bombki w całej swej bombczanej okazałości:

Już z niecierpliwością czekam na nasze kolejne spotkanie!!!

wtorek, 16 listopada 2010

Koło gospodyń Miejskich i Podmiejskich znów się spotkało!

Dopiero teraz piszę o spotkaniu, ale ostatnio przeżywałam traumatyczne chwile dentystyczne i jakoś nie dałam rady zasiąść do kompa. Jak zwykle genialną relację zredagowaną przez Michelle można przeczytać i obejrzeć na stronie Koła Gospodyń. Dorzucę kilka swoich groszy...Jak zwykle było GENIALNIE! Dziewczyny z Koła potrafią dodać człowiekowi tyle sił i optymizmu, że chętnie chodziłabym na takie spotkania przynajmniej raz w tygodniu.


Podczas wznoszenia toastu ku czci Tima Holtza

 




Cynka, Gatto pazzo i ja :o)

Specjalnie zamieściłam zdjęcie z Cynką i Zuzą, ponieważ chciałam zaprezentować jeden z plonów, które zebrałam z cynkowego poletka- kwiatkową broszkę Oprócz tych pięknych kwiatków, dostałam jeszcze przecudnej urody :korale, broszkę z lawendą, etui specjalnie na moją srebrno-wiśniową komóreczkę, notesik, karteczkę, zakładkę, łyżeczkę, serduszka filcowe i ptaszorka.  Wszystko razem i z osobna jest po prostu ZACHWYCAJĄCE!!!! Zobaczcie sami. 
zdjęcie pochodzi z cynkowego bloga

Oj szczęściara ze mnie :o) A z Ewci zdolniacha do potęgi!!!

A ponieważ spotkaniu Koła tradycyjnie towarzyszyła alfabetyczna wymiana, zostałam posiadaczką pracy jeszcze jednej zdolniachy- Guriany.

Długo kombinowałam co można zrobić na literkę "G". Chciałam, aby było użyteczne, więc wymyśliłam Granatowy Gazetnik z Girlandą w Groszki. Wykonanie nieco rozminęło się z  wcześniejszą wizją, ale... chyba nie jest to takie straszne "g..." W każdym razie posiadaczką gazetnika została kochana  Ania-decomania.


wtorek, 7 września 2010

jak gołąbki w gołębniku

W sobotę odbyło się kolejne cudne spotkanko Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich. Niestety tym razem nie robiłam zdjęć, więc muszę się zdać na Michelkę, która mam nadzieję wkrótce wrzuci jakieś fotki ;o)

Było jak zwykle bardzo sympatycznie. Przy kawce i ciastku omawiałyśmy tajniki naszego scrapowego (i nie tylko) rzemiosła. Dziewczyny przyniosły swoje piękne prace, więc było co podziwiać!!! Oj było!!!!

Spotkanko jak zwykle sponsorowała literka. Tym razem "E". I eeeeeeeeee- tak właśnie się czułam, gdy przyszło do wymyślenia upominku na wymiankę. Z pomocą musiała przyjść encyklopedia. Wiele nie ułatwiła, ale natchnienie znalazłam w słowach "elipsa" i "energia". Udziubałam broszkę o nazwie" Eliptyczna eksplozja energii" hi hi :o)

Broszke wylosowala Cynka.

Sama zostalam obdarowana przecudnej urody zawieszka w kolorze Ecru od Guriany




Dziewczyny dzieki ze jestescie!

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

spotkanie u Guriany

W sobotę odbyło się kolejne spotkanie Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich. Tym razem zaprosiła nas Guriana, na swoją działeczkę przecudnej wprost urody.

Spotkanie rozpoczęłyśmy od wymiany. Tym razem wymianę sponsorowała literka "D". Każda z nas przygotowała własnoręcznie jakieś cudeńko.Tak całość prezentowała się przed losowaniem...



A tak po rozpakowaniu :o)


Ja wylosowałam albumik zrobiony przez gooseberry. Jak zwykle pięknie, gustownie i precyzyjnie wykonane cudeńko, które w środku ma i białe kartki i saszetki na zdjęcia! Aguś jestem nim zachwycona!
Agnieszka przygotowała też dla każdego guzikowe dropsy (uwielbiam guziczki), a Cynka już tradycyjnie obdarowała nas pięknymi pudełeczkami z sentencją :o)



Gdy myślałam nad tym, co zrobić na wymianę, do głowy przyszło mi jedno słowo, którego się uchwyciłam: "duperelki". I tak powstał "Domek na duperelki", później przechrzczony na "Domek na drobiazgi" :o).  Pierwszy raz robiłam taką konstrukcję
z pudełek i wszystko szło dobrze, do czasu aż nie zaczęłam dachu... ale jakoś się udało ;o) Domek stoi. A nawet zakwitły na nim różyczki. Właścicielką domku i kilku duperelek, które w nim zamieszkały, została Guriana.



Po wymianie pochłonęły nas pogaduchy na tarasie oraz podziwianie albumów i wędrowniczków.



W końcu Michelle zagoniła nas do pracy. Plan był następujący: na pustej kartce wykonać bazę pod przyszłą pracę. Dziewczyny szalały.


Miło było przyglądać się, jak powstają świetne prace. Tutaj podczas procesu twórczego:







i ja :o)
 
Spotkanie jak zwykle było cudne! Szkoda, że pozostałe dziewczyny nie mogły przyjechać (brakowało nam Was). Następne spotkanie planujemy na początek września.
Jeszcze raz dziękuję Dorocie za miłą gościnę! Dziewczynom za pogaduchy i rozwój twórczy i Agnieszce za miłe towarzystwo w aucie ;o)

Jeszcze tylko zamelduję, że dokończyłam scrapek, nad którym pracowałam na spotkaniu. Efekty jednak pokażę następnym razem.

Miłego dzionka wszystkim, którzy dotrwali do końca tego posta :o)

środa, 16 czerwca 2010

czerwcowe spotkanko

W minioną sobotę miało miejsce kolejne wiekopomne wydarzenie- spotkanie poznańsko/ podpoznańskich scrapperek.
Gdy zajechałam pod drzwi kafejki, w której się umówiłyśmy, zdębiałam- drzwi zamknięte, folia w oknach... nie sądziłam aby dziewczyny przez 15 minut już zdążyły zrobić jakąś rozróbę...choć...nigdy nie wiadomo... Napis na oknie głosił "REMONT". Wniosek był jeden: przestraszyli się nas. Nie każda knajpka przetrwa próbę sił z grupą uchachanych scrapperek. Lawenda poległa...
Na szczęście dziewczyny znalazły inne miejsce (Monia dzięki za info!).
Jak zwykle było wiele śmiechu i facecji, wymieniania się poradami, luźnymi uwagami, a wszystko to przy kawce i ciasteczku.
W tym miesiącu patronką wymianki była literka "B". W sumie z miejsca mi się skojarzyło: b jak broszka. z B jak Behemot. No u udziubałam to:

(zdjęcie dzięki uprzejmości Michelle)
Broszkę wylosowała Ami. Ja natomiast (po raz drugi) zgarnęłam śliczności od Michellki- dwie babeczki: jedną szydełkową, a drugą filcową broszkę. Michelle, pozwolę sobie wrzucić fotkę z Twojego blogaska.

Cudeńko, prawda?

Tradycyjnie Cynka nie zawiodła i przygotowała dla wszystkich śliczne pudełeczka

Spotkanko zakończyłyśmy spacerkiem po Starym Rynku, gdzie jeszcze trwał jarmark. Zaglądałyśmy na stoiska, puszczałyśmy bańki (sponsorowane przez Cynkę), pozowałyśmy przy balonach i odwiedziłyśmy dziergającą Michelle (która uciekła do innych koleżanek)  przy Bamberce. 

Było  BOSKO I BAJECZNIE :o)
Szkoda, że wszystkie dziewczyny nie mogły się zjawić...


Relację fotograficzną ze spotkania zamieściły na swoich blogach Cynka i gatto pazzo

czwartek, 13 maja 2010

Koło Gospodyń Miejsko-Podmiejskich

Koło Gospodyń Miejsko-Podmiejskich miało w zeszłą niedzielę swe kolejne spotkanie. Och jak było cudownie!!!! Ale zacznę od początku. Tradycyjnie już umówiłyśmy się na wymiankę. Zaczynamy "Cykl alfabetyczny", więc trzeba było przygotować  coś na "a".

W mojej głowie od razu pojawiły się różne wyrazy: amarant, ametyst, akwamaryna, arbuz! I to było to! Wprost uwielbiam arbuzy. Powstała filcowa broszka.



arbuzik dostał też adekwatne pudełeczko
Broszkę wylosowała Karolina, (której sieciowych namiarów niestety nie posiadam).

Ja wylosowałam niesamowity komplecik z aksamitu i atłasu, wyczarowany przez Michelle (z Jej bloga pożyczyłam też zdjęcie). Kosmetyczka i torebeczka+ broszka! Wszystko przecudnej urody!!! Dzięki Michelle!!!!


Okazało się, że  na tym nie koniec przyjemności.
 Od coco.nut dostałam zaległy urodzinowy prezencik- piękne kolczyki! Jakie te kobiety zdolne!!!
zdjęcie z blogu Madzi
A od Joli piękną karteczkę, jednak foty niestety nie mam.

A to jeszcze nie koniec!!!
Michelle poczęstowała nas truskawami

Cynka pudełeczkami

gatto pazo rameczkami
a Karolina kwiatuszkami i guziczkami.

Czas mijał nam przesympatycznie przy kawce, ciastku i pogaduchach, które po prostu UWIELBIAM!!!! Dowiedziałam się co nowego u Tima Holtza (Michelle, trzymam za Was kciuki ;o)), gdzie można kupić fajne i niedrogie kwiatki, obmacałam piękne prace itp. itd. Małą foto-relację znajdziecie u gatto-pazzo 

Już nie mogę się doczekać następnego spotkania! Tym razem wymianka na "b" i być może mazianie tuszami alkoholowymi.

A na koniec totalna bomba!!!!!
Tak się szczęśliwie złożyło, że miałam okazję wykorzystać Cynkę ;o) Ta kochana dziewczyna zrobiła dla mnie taki oto cudowny skrapik:





















Dobrze wiem, jak trudno się robi pracę dla kogoś, więc tym bardziej doceniam!!! Gorące buziaki!!!