Pokazywanie postów oznaczonych etykietą exploding box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą exploding box. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2013

Pomarańczowe pudełko exploding box z cytatami:)


          Pomarańczowy to nie jest mój najulubieńszy kolor..,ale jest jesień...,ale sugerowałam się kolorami tego koszyka i jarzębinowym  bukietem ślubnym Panny Młodej. 
          Nasi znajomi ślubowali sobie w jedną z ostatnich, pięknych, słonecznych, jesiennych sobót i z tej okazji powstało takie oto pudełko. Bez zbędnych ozdób, proste i przekazujące ważne słowa.
          Pudełko zasadniczo samo w sobie jest już opakowaniem (w tym przypadku życzeń), jednak co by nie nieść go w reklamówce postanowiłam w "trymiga"  zmajstrować taką oto poniżej sfotografowaną,  tiulową siateczkę. Kto wie, może pokocham pomarańczowy z różowym przecież już się przeprosiłam;)












Pozdrawiam. (candy się robi)

piątek, 11 listopada 2011

Moje pierwsze:)

           Mój syn został zaproszony na urodziny koleżanki...i odwieczny problem co kupić? Pomyślałam, że oprócz prezentu, który raz bywa bardziej, a raz mniej trafiony to świetna okazja żeby podarować coś szczególnego, specjalnie dla malej jubilatki. Zdjęcia kiepskie bo wykonane w locie...w rzeczywistości wyszło naprawdę ciekawie. Duża w tym zasługa papieru  z Galerii Papieru i  elementów wyciętych maszynką. Pudełka, obok kopertówek, będą moją kolejną miłością, mam nadzieję - odwzajemnioną i wybaczą mi, że trochę się ich bałam i chodziłam jak obok jeża. Kto jeszcze nie robił niech dłużej nie zwleka ponieważ są efektowne i robi się je szybciej, i łatwiej niż przypuszczałam.  A z ust mamy dziewczynki usłyszałam: "czegoś takiego  jeszcze Oliwka nigdy nie dostała" - mam tylko nadzieję, że to był komplement...;)




Pozdrawiam wszystkich ciepło w te,  co tu dłużej kryć, chłodne (tzn. cudownie orzeźwiające) dni.
A w Lesznie za oknem piękne słońce:)