Książeczka na stalówki, bo w tej ilości już tego nie ogarniałam ;)
Pomysł z wykorzystaniem tektury falistej znaleziony w necie, troszkę znajomości introligatorstwa z warsztatów mi się tu przydało, całość stylizowana na starą książkę w niby skórzanej oprawie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księga. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 listopada 2017
poniedziałek, 22 maja 2017
Rdza, metal i popiół i kaligrafia i sgraffito :)
Witam serdecznie :)
Mało mnie teraz na blogu, ponieważ jeden z rzeczowników w tytule tego posta zajął mnie totalnie, ale czasem uda się połączyć kilka rzeczy w jednej.
Chciałabym wam pokazać pudełko w kształcie książki, niestety surówka była tekturowa, więc nie robi takiego fajnego wrażenia jak drewniana. Praca wykonana na pewnym spotkaniu, którego celem miało być realizacja projektu inspirowanego przez prace Natalii Kusznir.
Projekt zrealizowany, doświadczenie zdobyte, aczkolwiek potem poszło wszystko w swoim kierunku...
Na staro :)
Mało mnie teraz na blogu, ponieważ jeden z rzeczowników w tytule tego posta zajął mnie totalnie, ale czasem uda się połączyć kilka rzeczy w jednej.
Chciałabym wam pokazać pudełko w kształcie książki, niestety surówka była tekturowa, więc nie robi takiego fajnego wrażenia jak drewniana. Praca wykonana na pewnym spotkaniu, którego celem miało być realizacja projektu inspirowanego przez prace Natalii Kusznir.
Projekt zrealizowany, doświadczenie zdobyte, aczkolwiek potem poszło wszystko w swoim kierunku...
Na staro :)
piątek, 15 kwietnia 2016
Biblia Sacra
2 lata temu Ma.ryska otrzymała fajne zlecenie: przeróbkę nowej Biblii na staro :))))
Sam fakt takiej przeróbki bardzo mi się spodobał i chwilę potem, czyli po 2 latach, zabrałam się do roboty :)
Sam fakt takiej przeróbki bardzo mi się spodobał i chwilę potem, czyli po 2 latach, zabrałam się do roboty :)
piątek, 14 sierpnia 2015
Mixmediowa książka kucharska
Witam! :)
Zapracowana jestem po uszy, więc dziś szybko :)
Trochę nowych rzeczy zrobiłam ostatnio do kuchni, oko moje tym razem spoczęło na książkę kucharską o dość podniszczonej okładce. Styl podyktowany został prezentem od koleżanki Aty - siatki.
Siatka z tworzywa sztucznego sprawiła pewien problem z przyklejeniem, ale Pomocnik poradził mi użyć kleju do tworzyw sztucznych, do wykładzin np.,
no i poszło :)
A reszta to tekturki, elementy metalowe, farby metaliczne, patyny, woski, mgiełki, ecoliny, tusze, zabezpieczona olejem.
No i element decoupage - serwetka tematyczna :)
Zapracowana jestem po uszy, więc dziś szybko :)
Trochę nowych rzeczy zrobiłam ostatnio do kuchni, oko moje tym razem spoczęło na książkę kucharską o dość podniszczonej okładce. Styl podyktowany został prezentem od koleżanki Aty - siatki.
Siatka z tworzywa sztucznego sprawiła pewien problem z przyklejeniem, ale Pomocnik poradził mi użyć kleju do tworzyw sztucznych, do wykładzin np.,
no i poszło :)
A reszta to tekturki, elementy metalowe, farby metaliczne, patyny, woski, mgiełki, ecoliny, tusze, zabezpieczona olejem.
No i element decoupage - serwetka tematyczna :)
czwartek, 15 maja 2014
Wielka szara księga
Lubię tworzyć szkatułki - książki :) Ponieważ jak się skończy pracę - wyglądają fajnie :)
Tę zaczęłam w grudniu...
W pewnym momencie się zastopowałam, coś zaczęło mi nie pasować i księga przeleżała kilka miesięcy na półce. Ostatnio znowu do niej się zabrałam, zaczynając od demolki tego, co już zrobiłam :) Szlifierką, dłutem, nożyczkami...
Zostawiłam tylko pewne wycinki reliefów do wykorzystania. Nałożyłam nowy kolor, wszystko znów zaczęło ze sobą grać. Tło takie jakie lubię, grafika prosta, wnętrze skromne.
Czyli Dyziowa księga nr 4:
Tę zaczęłam w grudniu...
W pewnym momencie się zastopowałam, coś zaczęło mi nie pasować i księga przeleżała kilka miesięcy na półce. Ostatnio znowu do niej się zabrałam, zaczynając od demolki tego, co już zrobiłam :) Szlifierką, dłutem, nożyczkami...
Zostawiłam tylko pewne wycinki reliefów do wykorzystania. Nałożyłam nowy kolor, wszystko znów zaczęło ze sobą grać. Tło takie jakie lubię, grafika prosta, wnętrze skromne.
Czyli Dyziowa księga nr 4:
czwartek, 29 sierpnia 2013
Księga ślubna - reliefy
Niedługo ślub w rodzinie, młodzi zażyczyli sobie książkę zamiast kwiatów. Tylko na to czekałam, bo od dawna posiadałam sposobne pudełko-książkę. Tak powstała księga ślubna na wieczną rzeczy pamiątkę, jak informuje napis na okładce.
czwartek, 4 kwietnia 2013
Wiadereczka
Zmęczyłam się pisaniem poprzedniego postu, więc tym razem krótko. Blaszane wiaderka, czyli osłonki na doniczki, jedno na pędzle, drugie jeszcze nie wiem na co.
Jasne wiaderko oklejone serwetką, pomalowane kredkami akwarelowymi, ozdobione papierową koronkową taśmą do kupienia w empiku.
Ciemne wiaderko oklejone gazetami, serwetkowym motylem, stempelkami, dorysowankami, pomalowane kredkami akwarelkowymi, także z koronkową taśmą, krawędzie pozłacane.
Oba wiaderka polakierowane lakierem Bona extra mat, w obu przypadkach miały być jeszcze kropki, ale jakoś mi się zapomniało. Taki sobie fajny luzacki decoupage :)
Jasne wiaderko oklejone serwetką, pomalowane kredkami akwarelowymi, ozdobione papierową koronkową taśmą do kupienia w empiku.
Ciemne wiaderko oklejone gazetami, serwetkowym motylem, stempelkami, dorysowankami, pomalowane kredkami akwarelkowymi, także z koronkową taśmą, krawędzie pozłacane.
Oba wiaderka polakierowane lakierem Bona extra mat, w obu przypadkach miały być jeszcze kropki, ale jakoś mi się zapomniało. Taki sobie fajny luzacki decoupage :)
wtorek, 19 lutego 2013
Londyn - szkatułka - ksiażka
Nie wiem jak wam, ale ostatnio mi się nic nie chce. Może przez tą ciągle utrzymującą
się zimę, może przez pracę... Kilka prac mam rozgrzebanych, nie chce mi się zaczynać
ich kończenie po godzinie 22, niektóre prawie skończone prace nie podobają mi się, będę musiała coś innego wymyślić, rzadziej udzielam się na forum, ot, wpadłam w taki marazm.
A mam już zgromadzonych klika fajnych rzeczy do przetegowania. Dzisiaj poszłam do klamociarni po imbryczek, który dla odmiany chcę ozdobić różyczkami, przy okazji przytargałam też paterę z fajną nogą, niestety ma jakieś kryształowe wzory, więc nie ma gdzie nalepiać. I jeszcze mam dziwne coś na nóżce, co nabyłam pod nazwą "salaterka",
ale bardziej wygląda na urnę :)
Przynajmniej tą książeczkę skończyłam, choć stawiała opór.
się zimę, może przez pracę... Kilka prac mam rozgrzebanych, nie chce mi się zaczynać
ich kończenie po godzinie 22, niektóre prawie skończone prace nie podobają mi się, będę musiała coś innego wymyślić, rzadziej udzielam się na forum, ot, wpadłam w taki marazm.
A mam już zgromadzonych klika fajnych rzeczy do przetegowania. Dzisiaj poszłam do klamociarni po imbryczek, który dla odmiany chcę ozdobić różyczkami, przy okazji przytargałam też paterę z fajną nogą, niestety ma jakieś kryształowe wzory, więc nie ma gdzie nalepiać. I jeszcze mam dziwne coś na nóżce, co nabyłam pod nazwą "salaterka",
ale bardziej wygląda na urnę :)
Przynajmniej tą książeczkę skończyłam, choć stawiała opór.
poniedziałek, 29 października 2012
Księga
Lubię czytać. Najbardziej na świecie. Czytając, przenoszę się w inny świat, świat marzeń, przygód, skomplikowanych ludzkich losów. Ale w tym poście nie będę pisać o literaturze
i moich ulubionych autorach, tylko o szkatułce - księdze. Właściwa księga czeka jeszcze na wenę, a ta, którą tutaj przedstawiam, miała być ćwiczeniem, próbą... Okazało się, że nawet jeśli była to próba, to generalna, bo wynik przeszedł moje oczekiwania:)
i moich ulubionych autorach, tylko o szkatułce - księdze. Właściwa księga czeka jeszcze na wenę, a ta, którą tutaj przedstawiam, miała być ćwiczeniem, próbą... Okazało się, że nawet jeśli była to próba, to generalna, bo wynik przeszedł moje oczekiwania:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)