Witam serdecznie :)
Mało mnie teraz na blogu, ponieważ jeden z rzeczowników w tytule tego posta zajął mnie totalnie, ale czasem uda się połączyć kilka rzeczy w jednej.
Chciałabym wam pokazać pudełko w kształcie książki, niestety surówka była tekturowa, więc nie robi takiego fajnego wrażenia jak drewniana. Praca wykonana na pewnym spotkaniu, którego celem miało być realizacja projektu inspirowanego przez prace Natalii Kusznir.
Projekt zrealizowany, doświadczenie zdobyte, aczkolwiek potem poszło wszystko w swoim kierunku...
Na staro :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drapanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drapanki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 maja 2017
poniedziałek, 30 stycznia 2017
I Pan zesłał wielką rybę...
... Aby połknęła Jonasza...
Chyba każdy ten biblijny opowieść zna, a przynajmniej samo sedno sprawy. Jonasz spędził w rybie 3 dni i 3 noce, potem Pan go uratował. Sama opowieść jest bardziej skomplikowana i troszkę się zdziwiłam, jak ją przeczytałam. Zachęcam do lektury, dość powiedzieć, że na miejscu Pana z powrotem wrzuciłabym Jonasza do morza ;D
Pudełko wykonane na konkurs forum Deku-Sabat pt. "Morskie opowieści".
Zaczęło się od ryby, która chodziła za mną już od dawna, do ryby dodałam kaligrafię, moje nowe hobby :) A spójnikiem został właśnie ten fragment Biblii.
Początkowa praca miała być stylizowana na średniowieczny rękopis, ale nijak mi do tej stylizacji pasował transfer wieloryba, który był konkursowym wymogiem, więc musiałam całą rzecz odrealnić.I tak powstało pudełko posrebrzane szlagaluminium, z transferem rybki, sgraffito na szlagu, sgraffito na temperze, kaligrafią... Boczki pudełka opalane, szczotkowane, z imitacją okuć :)
Chyba każdy ten biblijny opowieść zna, a przynajmniej samo sedno sprawy. Jonasz spędził w rybie 3 dni i 3 noce, potem Pan go uratował. Sama opowieść jest bardziej skomplikowana i troszkę się zdziwiłam, jak ją przeczytałam. Zachęcam do lektury, dość powiedzieć, że na miejscu Pana z powrotem wrzuciłabym Jonasza do morza ;D
Pudełko wykonane na konkurs forum Deku-Sabat pt. "Morskie opowieści".
Zaczęło się od ryby, która chodziła za mną już od dawna, do ryby dodałam kaligrafię, moje nowe hobby :) A spójnikiem został właśnie ten fragment Biblii.
Początkowa praca miała być stylizowana na średniowieczny rękopis, ale nijak mi do tej stylizacji pasował transfer wieloryba, który był konkursowym wymogiem, więc musiałam całą rzecz odrealnić.I tak powstało pudełko posrebrzane szlagaluminium, z transferem rybki, sgraffito na szlagu, sgraffito na temperze, kaligrafią... Boczki pudełka opalane, szczotkowane, z imitacją okuć :)
wtorek, 15 grudnia 2015
Bombki wydrapywane w szlagmetalu - Sgraffito DIY
Jeszcze bombki, już ostatnie, choć może nie najostatniejsze ;)
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
czwartek, 10 grudnia 2015
Bombka z brokatem i bombka z rombami - DIY
Jeszcze jedna bombka, tym razem z brokatem.
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
poniedziałek, 30 marca 2015
Pisanki drapanki
Moje pisanki tegoroczne, jedne z nielicznych, a może tylko te...
Zaczęło się od Agnieszki z Art Galerii Kaprys, która przesłała mi zdjęcie niebiesko-turkusowych jajek pięknie poplamionych. No to próbowałam takie zrobić wykorzystując ekolinę. Tzn. turkusową ekolinę, ciapki patynką. Takie ćwieczenie
nr 1.
A drugim ćwiczeniem było drapanie, na tych samych jajeczkach, bo innych pomalowanych pod ręką nie miałam. Pamiętam jak w na lekcjach ZTP robiłam pierwsze tego typu jajko, barwione cebulą i drapane igłą. Można powiedzieć,
że powrót do źródeł, choć wzornictwo nietypowe dla tego typu jajek. Za to zabezpieczone olejem, jak stara szkoła nakazuje :D
Zaczęło się od Agnieszki z Art Galerii Kaprys, która przesłała mi zdjęcie niebiesko-turkusowych jajek pięknie poplamionych. No to próbowałam takie zrobić wykorzystując ekolinę. Tzn. turkusową ekolinę, ciapki patynką. Takie ćwieczenie
nr 1.
A drugim ćwiczeniem było drapanie, na tych samych jajeczkach, bo innych pomalowanych pod ręką nie miałam. Pamiętam jak w na lekcjach ZTP robiłam pierwsze tego typu jajko, barwione cebulą i drapane igłą. Można powiedzieć,
że powrót do źródeł, choć wzornictwo nietypowe dla tego typu jajek. Za to zabezpieczone olejem, jak stara szkoła nakazuje :D
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)