Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Easy Filler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Easy Filler. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 stycznia 2013

Lampion trochę inaczej

Papiery ryżowe, te niezadrukowane, które wykorzystuje się przy lampionach, już mi się nie podobają! Na rynek dają chyba ostatni sort takich papierów, z drzazgami wielkimi jak zapałki, zamiast ciekawej faktury. Według mnie, wcale pięknie to nie wygląda! Jeśli zobaczę drobniutki delikatny papier ryżowy, to i owszem, będzie mi się podobał, ale tylko na jasnym tle tła (stołu, ściany, itp). Innym mówię nie!
   A lampiony lubię robić, dlatego też poszukuję nowych rozwiązań. Może mrożone szkło będzie fajnie wyglądać? Akurat na tym moim nie wyglądało, więc wykorzystałam koronkę. Spisała się świetnie. Należę do tych, którzy lubią babcine koronki, właśnie te grube, bawełniane. Nie zasłoniła  za bardzo szkła - a właśnie naturalne, pofalowane szkło kielicha podoba mi się w tym lampionie najbardziej.

sobota, 17 listopada 2012

Bombka z reliefami

Po raz pierwszy w tym sezonie popełniłam bombkę.


Skupiłam się głównie na tyłku, bo chciałabym wykonać kilka bombek w tym stylu, ta była dla mnie próbą technologii. Zrobiłam ją w 3 godziny, podziękowania dla suszarki:)
Jeśli chodzi o tył, odcisnęłam reliefy w paście strukturalnej, a konkretnie w szpachlówce Flugera, oraz pomalowałam różnymi farbami, pastami, wszystkim co miałam błyszczącego. Na wierzch werniks szklący z brokatem. Przód dekorowany jest od wewnątrz, znalazłam jakiś motyw w brązach, pokropkowałam na biało, złoto i brązowo, cienie bitum. Dekoracja od tyłu wcale nie jest taka łatwa, za bardzo nie widać co się czyni, dopiero po końcowej jasnej farbie można zobaczyć co się narobiło:)
Koronka przyklejona jest tylko na chwilę, właściwą muszę dopiero zakupić.
PS
Bombka - próba nr 2, ze złotą konturówką i zdartym beznadziejnym lakierem błyszczącym z brokatem, (zrobiłam, zobaczyłam, i zdarłam:)), aktualnie bombka przechodzi metamorfozę nr 3, ale docelowa będzie czwarta:)




poniedziałek, 29 października 2012

Księga

Lubię czytać. Najbardziej na świecie. Czytając, przenoszę się w inny świat, świat marzeń, przygód, skomplikowanych ludzkich losów. Ale w tym poście nie będę pisać o literaturze
i moich ulubionych autorach, tylko o szkatułce - księdze. Właściwa księga czeka jeszcze na wenę, a ta, którą tutaj przedstawiam, miała być ćwiczeniem, próbą... Okazało się, że nawet jeśli była to próba, to generalna, bo wynik przeszedł moje oczekiwania:)