Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2022

Mediowe serducho...

 


Cześć kochani, przygotowałam dzisiaj dla Was mediowe serduszko na bazie z beermaty. 

Na przygotowaną bazę serca , którą wycięłam z beermaty nakleiłam klejem z obu stron papier scrapbookingowy i wysuszyłam. Do stworzenia tekstury użyłam pasty piaskowej oraz farby pękającej które nałożyłam miejscami szpachelką. Gdy pasta z farbą porządnie wyschły zaczęłam zabawę z kolorami. Wykorzystałam piękną szarość , delikatny róż i złoto z DecoArtu. Szarość i róż delikatnie rozwodniłam i nakładałam pędzlem po serduszku psikając dodatkowo delikatnie wodą by farba pięknie się rozłożyła po całej pracy. Gdy uznałam, że w danym miejscu jest jej za dużo delikatnie przykładałam chusteczkę by nadmiar wsiąkł. Miejsca w których nałożona była pasta piaskowa delikatnie przetarłam suchym pędzlem z białą farbą akrylową by uwydatnić jego strukturę. Brzegi serducha musnęłam złotą metaliczną farbą, pochlapałam całość oraz pokolorowałam nią tekturkową ramkę. Natomiast różem  zawijaski również z tekturki. Ułożyłam bardzo prostą kompozycje i gotowe. Starałam się by całość opierała się na kolorach, których użyłam do stworzenia bazy. 

Mam nadzieję, że moje serducho i kolorystyka, której do jego przygotowania użyłam przypadną Wam do gustu.







Użyłam:
- Texture Sand Paste DecoArt
-Crackle Paint DecoArt
-Farba akrylowa DecoArt (kolory: White, Slate, Cherry Blossom Pink)
-Dazzling Metallics ( Bright Brass) DecoArt



poniedziałek, 7 września 2020

Farby kredowe - Tutorial

Jesienny klimat zaczyna gościć za oknem, więc pora na stonowane prace. Tym razem postanowiłam trochę pobawić się farbami o wykończeniu kredowym. 



Motyw pasów w pracach zawsze mi się podobał i jak sięgam po "kredówki" lubię również sięgać po ten motyw :)


Często słyszę, że jest to bardzo skomplikowane i pracochłonne. I tu od razu odpowiadam - takie nie jest :) A co do pracochłonności sami zobaczcie. Sama przyjemność i pewnie nieraz jeszcze zagości ten motyw w moich pracach. 

Tutaj jeszcze mam dla Was trochę zdjęć :)





I jak Wam się podoba? Ja nie ukrywam, że jestem zadowolona z efektu końcowego :) 

---------------------------------------- 

Produkty, których użyłam: - DecoArt Medium Heavy Gel - Chalky Gesso White 473 ml - Americana Decor Lace Chalky Finish 59 ml - Americana Decor Rouge Chalky Finish 59 ml Fluidy: DecoArt Media Burnt Umber DecoArt Antiquing Cream Raw Umber



Kasia Kędzierska - magisart

-------------------------------

wtorek, 18 sierpnia 2020

W błękitach i turkusach - tutorial canvas

W błękitach i turkusach - tutorial canvas. Nasze DT dostało zadanie od koordynatorki :) bo marudziłyśmy, że chcemy jakieś wyzwanie. No to się doczekałyśmy hihihi. W sierpniu na tapetę idą kolory błękit i turkus. I powiem Wam szczerze, że ja się ogromnie cieszę bo to jedne z moich ulubionych kolorów. A przynajmniej bardzo lubię z tymi kolorami pracować. 



Zapraszam Was serdecznie na tutorial jak owo płótno powstawało. Postanowiłam również przybliżyć trochę analogowo dla tych co lubią też czytać nie tylko oglądać. 
Pierwszym krokiem było położenie Pasty pękającej w kolorze białym - tu ważna uwaga, nie suszymy pracy tylko pozwalamy jej samodzielnie wyschnąć. I dzięki temu powstają ładne spękania. 



Na koniec pozostało ułożenie kompozycji, trochę chlapnięć, parę odcisków stempla i tak finalnie prezentuje się cała praca :) Mam nadzieje, że Wam się spodoba. 




Produkty, których użyłam:
- DecoArt Medium Heavy Gel
- Chalky Gesso White 473 ml
- DecoArt Crack Paste - white

Fluidy: Media Phthalo Blue, Burn Umber, Cerulean Blue, Cobalt Turquoise



Kasia Kędzierska - magisart

-------------------------------

piątek, 29 maja 2020

Ślubny blejtram

Dziś w lekkich, kobiecych, nieco pastelowych, zgaszonych barwach.. a wszystko za sprawą pudrowych kolorów farb kredowych Americana Decor Chalky Finish, wśród których z pewnością znajdziecie paletę waszych ulubionych odcieni...
Moją uwagę przykuły tym razem błękity Serene i jej nieco ciemniejszy odpowiednik - Colonial. Na ich bazie postanowiłam stworzyć ślubną wariację na okrągłym blejtramie. Jak wyszło? Zerknijcie sami ;)) 






Na zagruntowane podobrazie naniosłam wybrany motyw za pomocą maski DecoArt Americana Decor Distressed Harlequin ADS03. Spękane romby utworzyła pasta pękająca Crackle Paste DecoArtu. Po jej wysuszeniu, nakleiłam przy pomocy Heavy Gel Medium DecoArtu żywiczny motyw róży, która stanowi główny element dekoracyjny projektu. Całość zabezpieczyłam białym Gesso. Kolejny etap to delikatne cieniowanie tła i odlewu przy pomocy mocno rozcieńczonych farb kredowych Americana Decor Chalky Finish. Po osiągnięciu zadowalającego mnie efektu podsuszyłam całość, a wgłębienia motywu i fragmenty tła podcieniowałam dodatkowo Fluidem Akrylowym w kolorze Transparent Yellow Iron Oxide oraz Antiquing Cream DecoArt Media w kolorze Raw Umber. Kompozycję zbudowaną wokół zdjęcia wykorzystanego w pracy (źródło: Pinterest), przykleiłam do bazy przy pomocy Heavy Gel Medium DecoArtu. Całość ostemplowałam i spryskałam gdzieniegdzie rozcieńczonym białym i czarnym Gesso. 





Jak widzicie - kompozycja zbudowana wokół zdjęcia zawiera wiele różnego typu elementów,
które z łatwością połączycie ze sobą za pomocą Heavy Gel Medium DecoArtu. Bez problemu sklei zarówno elementy suszu, koronki, tekturki, odlewy żywiczne, wyciski z masy samoutwardzalnej, jak i elementy papierowe wycinane wykrojnikami, plastikowe czy metalowe elementy dekoracyjne etc.
Gorąco polecam ;))


Wykorzystane produkty:
Białe i Czarne Gesso DecoArtu
maska Distressed Harlequin DecoArt ADS03
Crackle Paste DecoArt
Farby kredowe Americana Decor Chalky Finish
Col. Serene oraz Colonial
DecoArt Media Fluid Acrylics Transparent Yellow Iron Oxide
DecoArt Media Antiquing Cream Raw Umber
Heavy Gel Medium DecoArt


Pozdrawiam,
Ania



poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Gliniany staruszek

Witajcie Kochani. 
Dziś mój pierwszy post i pierwsza inspiracja na łamach niniejszego bloga.
I nie powiem, mam tremę.. obserwując dotychczasowe poczynania obecnego DT,
ale i prace dziewczyn, które miały okazję być tu przed nami zastanawiam się,
czy mój projekt nie jest zbyt prosty... czy przypadnie Wam do gustu...
czy spodoba Wam się styl, w jakim pracuję i wreszcie,
czy pokochacie moje "brudaski" i "obdarciuchy" równie mocno, jak ja?


Jak na typowego "chomika" przystało,
chomikuję wszystkie starocie, jakie wpadną mi w ręce. Uwielbiam klimat starych, nadgryzionych czasem przedmiotów, o czym mam nadzieję przekonacie się śledząc moje przyszłe inspiracje. Kocham rdzę, patynę i "zakurzone", brudne "skorupy" (czyt. donice/wazony etc.), w których nawet współczesne przedmioty wyglądają o niebo lepiej, zyskując co nieco z historii tych staruszków... 


 I właśnie o jednym z nich będzie w dzisiejszej opowieści...
W rączki wpadła mi bowiem stara, gliniana donica, z pięknym zdobieniem,
która aż się prosiła o mały lifting, by znów olśniewać swym blaskiem.


Moją pracę z donicą rozpoczęłam od porządnego odszorowania wszystkich zabrudzeń i zakamarków, oczyszczenia pozostałości po ziemi kwiatowej etc. Po jej osuszeniu, na całą powierzchnię naczynia nałożyłam białe gesso, które ujednoliciło przebarwienia donicy, dając czystą powierzchnię do pracy z farbami. 


W projekcie wykorzystałam mieszankę farb kredowych
Americana Decor Chalky Finish.
Ograniczyłam się do kolorów imitujących kolor betonu/brudnego kamienia,
a więc odcieni szarości, beżu, brązu.. oraz bieli i czerni
(dla przyciemnienia lub rozjaśnienia barw podstawowych). 



Początkowo całą donicę pokryłam jednym kolorem farby 
(w moim przypadku była to farba w kolorze szarym). Następnie, metodą suchego pędzla nakładałam naprzemiennie pozostałe odcienie,
wcierając te ciemniejsze w zakamarki wzoru widocznego na donicy,
a jaśniejsze głównie na elementach wypukłych. Czynność tę powtarzałam wychodząc gdzieniegdzie również poza ornament do momentu uzyskania zadowalającego mnie efektu. 



Gdy donica przeschła, sięgnęłam po farbki z serii Vintage Effect Color Vash
Kolor czarny, od którego zaczęłam, umieściłam gdzieniegdzie w zakamarkach i rowkach motywu, nakładając go fragmentami, kawałek po kawałku, drobnym pędzelkiem, przecierając nim wyschnie wilgotną chusteczką (zmywając poniekąd nadmiar farby), dzięki czemu na powierzchni naczynia pozostała jedynie cienka warstwa, nieco "przydymiająca" beżowo-szare tło donicy. Podobnie zrobiłam z farbką w kolorze brązu, pozwalając jej jednak na nieco większą swobodę, by donica wyglądała na naturalnie przybrudzoną. 




Po wyschnięciu całość zabezpieczyłam matowym lakierem końcowym, w którym jestem od tej chwili zakochana. Jest faktycznie MATOWY, idealny do projektów w stylu vintage. 


 Donica po transformacji wróciła do swojej pierwotnej roli,

dumnie przystrojona w wiosenne kwiatki, zdobi parapet mojej pracowni. 
Mam nadzieję, że i Wam uda się odkryć piękno starych przedmiotów z duszą,
by miały szansę zaistnieć i cieszyć Was przez kolejne lata. 




Wykorzystane produkty:

Gesso White DecoArt (białe gesso)
Americana Decor Chalky Finish (farby kredowe w kolorach:
Yesteryear, Primitive, Restore, Everlasting, Carbon)
Color Wash Paint Vintage Effect Wash (kolory: Black, Brown)
Ultra Matte Varnish DecoArt (lakier końcowy matowy)

Pozdrawiam Was gorąco i do zobaczenia już niebawem.
Anna Prośniewska (Handmade by Rudolph)



*****


BIO: Zafascynowany scrapbookingiem filolog języka polskiego, florystka; miłośniczka wielu form rękodzielniczych, wciąż szukająca zajęcia dającego upust moim twórczym zapędom... 





środa, 17 kwietnia 2019

Kawałek Lasu na Drewnianej Deseczce


Witajcie ! Ostatnio nieustannie próbuje przywołać wiosnę i nic ! 
Skoro za oknem szaro i buro, postanowiłam sama zmalowac sobie wiosenny klimat. 
Jako bazę wybrałam kawałek drewnianej deseczki, który pomalowałam białym gesso, a następnie chciałam stworzyć efekt barczo delikatnego mchu. 
W tym celu pędzlem z twardym włosiem nałożyłam paste piaskową. By uzyskać naturalne odcienie zieleni, moje farby akrylowe zmieszałam z kropelką czarnej farby, dzięki temu krzykliwe zielenie które miałam złagodniały i nabrały barczo naturalnych odcieni.
 Dwa odcienie uzyskanych zieleni wklepalam w moje podłoże przy pomocy pędzli ze ściętym włosiem. Reszta mojej kompozycji to odlewy na które również nałożyłam paste piaskową, dzięki czemu powstał przyjemny efekt kamienia, a następnie je pozłociłam. 
Wykorzystałam również wycięte kwiaty, niezastąpiony sizal, a sercem kompozycji jest motyl na okrągłej ramce. 





Cały proces możecie zobaczyć na filmie:


Jak widzicie, wiosna zawitała w mojej pracowni na dobre, a ja zostawiam was z pytaniem, co czego wy lubicie wykorzystywać paste piaskową? Dajcie znać ! 
W projekcie wykorzystałam :


środa, 27 marca 2019

Skarb natury w spatynowanej oprawie- Karolina Karbowska

Cześć Wam Kochani. Ostatnio nastrafiłam na ten przepiękny plasterek agatu, który leży już u mnie ponad dekadę (tak! tak! Przydasioholizm! Nie wiem po co mi to, ale kiedyś się na pewno przyda! 😃 ) Też macie to schorzenie?! 😂😂😂


W głowie pojawił mi się pomysł stworzenia projektu z udziałem tego cuda. Postanowiłam dać mu oprawę, mam nadzieję, godną jego urody 💓💓💓

Do wykonania projektu posłużyła mi baza- pudełko z mdf, którą potraktowałam białym gesso i czarną farbą akrylową z linii Crafter's Acrylic (buhahahhaha wciąż jeszcze nie zdążyłam nabyć czarnego gesso 😂😂😂).


Następnie okleiłam pudełko wyciskami z foremek, którym dałam porządnie wyschnąć a następnie pomalowałam je na czarno. Kolejnym etapem było użycie moich ukochanych Vintage Effect Wash (tym razem kolor Patina). Dają cudowny, niespotykany efekt naturalnej patyny. Po przeschnięciu przetarłam mokrą chusteczką, aby farbka została w zagłębieniach wycisków z masy.


Plasterek ma kamienną otoczkę, w której  dominują odcienie brązów, dlatego też postanowiłam użyć Fluidu Akrylowego w kolorze Burnt Umber. Gdzieniegdzie potaktowałam wypukłe elementy wycisków Antique Creamem w odcieniu Carbon Black.


Aby jak najbardziej zbliżyć się wizualnie do brzegów plasterka agatu, postanowilam użyć białego Vintage Effect Wash.


Zadecydowałam, że najwłaściwszym elementem wykończeniowym staną się nóżki, które pomalowałam gesso i czarnym akrylem (damn it! znów czarne gesso by się przydało 😂 )


...i Vintage Effect Wash Patina.


No i to by było na tyle. Oto efekt. Mam nadzieję, że udało mi się nie zepsuć mojego pięknego agatu 😂😂😂 Pozostawiam to Wam do oceny 💓








Rodzinne foto 💓😊


 Buziam Was mocno💓💓💓
-Wasza Karola 😘😘😘