Witam!Jak pisałam wcześniej to wracam wieczorową porą,aby pokazać Wam co nowego przygotowałam.Otóż już pod koniec listopada skorzystałam z kursu Ani http://aniainspiruje.blogspot.com/ i zrobiłam szkielet wachlarza.Co prawda wyszedł ogromny,a jego średnica wynosi 1m10cm,czyli ma promień aż 55cm.Wzięłam największy karton jaki miałam.Ale też o duży rozmiar mi chodziło,gdyż mam przeznaczone dla niego specjalne miejsce w sypialni.Jedyne co to muszę pomyśleć teraz nad zawieszeniem,ale tym to już niech mąż się zajmie.Ale jak wspomniałam szkielet leżał i czekał na odpowiedni moment.Aż do wczoraj,w końcu się za niego wzięłam i udało się skończyć.Może coś bym w nim jeszcze dodała,np,jakieś perełki tylko,że na obecną chwilę to ich po prostu nie mam .Ale i tak jestem zadowolona z efektu mojej pracy ,a to chyba najważniejsze.Kolorystyka również mi odpowiada i pasuje do wystroju pomieszczenia ,więc chyba będzie się prezentował ok na ścianie.
Wiem z doświadczenia,że zdjęcia nie oddają prawdziwego obrazu rzeczywistości tym bardziej jak się nie jest fotografem,ale to nie szkodzi zerknijcie chociaż na taki obrazek.
Dzięki za przemiłe i dodające skrzydeł komentarze.
Pozdrawiam Was i życzę spokojnej nocy.
Dobranoc!