Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2014

Nasz trud jest nagradzany i wiklina Krysi

Cześć mróweczki !

A ja znów pojawiam się z kolejnym postem z czego mam nadzieję chociaż troszkę się ucieszycie .
Jak mawiają  co za dużo to niezdrowo,ale ja mam tyle jeszcze spraw do omówienia i pokazania w tym tygodniu ,że nie wiem jak się wyrobię .

Ale do rzeczy.
Dziś chcę napisać kilka słów o naszych kursach jakie czasem robimy na blogach.Wiele z nas ma wiele tutoriali i zastanawia się czy aby  praca przy  ich tworzeniu nie idzie na marne.
To,że my na blogach wspominamy iż  korzystamy z tego czy owego podając linki to wiadomo i potem możemy oglądać owoce naszych prac.
Ale to,że ludzie całkiem anonimowi z naszych kursów korzystają ,a zapewniam Was ,że osób takich jest większość to nie mamy okazji oglądać codziennie.

To jest wspaniałe uczucie, kiedy istnieje  możliwość zobaczenia prac według naszych instrukcji i wytycznych.
Czasem do mnie piszą panie,dziewczyny i pokazują prace ,jakie zrobiły na podstawie mojego kursu,pokazują zdjęcia i powiem Wam ,że to jest bardzo,ale to bardzo miłe z ich stron.

Dlatego chcę dziś pokazać Wam prace pewnej mojej znajomej Krysi,która od wielu lat przebywa na wakacjach nad jeziorem ,tam gdzie ja bywam.

Tego,że Krysia robiła moje kwiaty,jaja i inne prace wielkanocne  Wam nie pokażę ,bo nie mam fotek ,ale jakie wyplatanki porobiła nd jeziorkiem to jak najbardziej.
Gdy widziałyśmy się rok temu w naszej dziczy nic nie zapowiadało,że Krysia weźmie się za jakiekolwiek prace robótkowe.Aż któregoś dnia ,już nie pamiętam czy to było przed Bożym Narodzeniem ,czy po Nowym Roku ,zadzwoniła do mnie i powiedziała,że zaczęła robić moje kwiatki.Potem przysłała mms -em  fotki bukietów,stroików,jajek ,prac ze sznurka itp.

Jak spotkałyśmy się jakieś 3 tygodnie temu  nad jeziorem to niesamowicie mnie  zaskoczyła ,bo zaczęła wyplatać z papierowej wikliny.
A kobitka ma czasu dosyć sporo ,bo jest już na emeryturze i całe 3 miesięce siedzi nad naszym  ulubionym jeziorem ,gdzie otacza ją cudna natura ,więc może spokojnie doskonalić się w tej technice

Oczywiście nie obyło się bez mojego małego wykładu i pokazu na temat wykańczania prac podwójnym i potrójnym warkoczem , były wskazówki do różnych technik na których troszkę się znam i takie tam moje małe rady i porady.

Krysia twierdzi,że zakochała się po uszy  w robótkach i ma zamiar nadal rozwijać się twórczo.Również popróbowała   decu i też jest zafascynowana tą techniką .

Pozwolenie na publikację zdjęć dostałam  od samej autorki ,więc ze spokojem już pokazuję co udało mi się obfocić 


 Krysia wszystkie swoje kosze wyplata od samego początku,łącznie z dnem 



  Ilonka poznajesz?
To jest na podstawie Twojego kursu na koszyk z podwójnymi ściankami 



W tych koszyko-miseczkach  z tego co wiem też inspirowała się pracami Ilonki




Nie chwaląc się jeden z nich jest w moim posiadaniu ,bo dostałam go od Krysi na pamiątkę.
Jeszcze raz kochana Ci dziękuję :)



Ewcia czy coś Ci to mówi?
Świecznik na podstawie Twojego kursiku klik ,mam nadzieję,że ta praca i  fotka sprawi Ci wiele radości 


Do kompletu dorobiła jeszcze osłonkę na wino 



 A tu inne prace na podst.kursów w sieci





Kochani a ten  organizer świetnie by pasował na nasze siódemkowe wyzwanie 


I z tego co wiem powstał już drugi,troszkę większy 


Kochane moje dziewczyny i co Wy powiecie na to?
Mam nadzieję,że jakieś pochwały i ocena  należą się  mojej koleżance  a  kilka ciepłych słów każda z Was tutaj zostawi.Bo nic tak nie motywuje jak Wasze komentarze,a jestem pewna ,że Krysia będzie je wszystkie czytała z zapartym tchem.

I na tyle dziś co miałam do przekazania.

Jak widzicie nasza praca przy robieniu kursów  nie idzie na marne,zawsze znajdzie się ktoś kto z naszych porad skorzysta.

A teraz już spadam ,bo znów północ zastanę ,a czasu na sen pozostanie zbyt mało.

Buziole :)))



wtorek, 28 stycznia 2014

Koszyk na owoce ,serduszko solne i niespodzianka od Jadzi

Dzisiejszy post zacznę  od podziękowań dla przesympatycznej blogowej koleżanki Jadzi,która zrobiła mi ogromną niespodziankę .
Otóż, gdy pokazałam Wam moją pierwszą pracę muszelkową ,Jadzia bez wahania napisała,że jej  muszle walają się po domu z kąta w kąt  i jeśli chcę mogę je sobie przygarnąć.
Wystarczyło moje jedno tak  i tłumaczenie ,że jeśli znajdzie chwilkę  i będzie miała po drodze na pocztę to kiedyś może to uczynić.A Jadzia jak to Jadzia  w tempie ekspresowym mi je wysłała sprawiając mi tym wiele radości.Do tego były perfekcyjnie zapakowane,aby żadna  muszelka się nie pokruszyla i dotarła w nienaruszonym stanie i tak też się stało.

Jadziulko kochana dziękuję Ci z całego serca, już ja z nimi coś zrobię ,aby i u mnie się nie walały po chałupie.

Spojrzcie kochani jakie skarby i to sporych rozmiarów są już w moich łapkach

 Było o niespodziance to teraz troszkę o obowiązkach ,czyli o moich nowych pracach.

Ciężko było mi się zabrać za wyplatanie,ale jak już zrobiłam jeden koszyczek to drugi powstał odruchowo.Od samego początku wiedziałam na co go przeznaczę,a mianowicie na owoce.
A ponieważ ostatnio bawię się czernidłami i złotem to jakże mogłoby być inaczej ,koniecznie musiał powstać w tych odcieniach.
Powiem Wam,że ogólnie nawet mi się ta jego zwykłość podoba,bez udziwnień w kształtach,dodatkach,prosta forma w kształcie miski ,która jest idealna na kolorowe frukta.
Doczepiony jakiś tam kwiatek ze sznurka ,również pomalowany na czarno-złoto ,niech dopełnia całości tego koszka.
 A tak wygląda moja nowa plecionka,która już wylądowała w kuchni  na kuchennym blacie.





Na koniec zostawiłam do pokazania moje serducho z masy solnej ,które stanowi niezły duet z dzisiejszym koszykiem .
Jest to moje drugie serce z serii tych solnych.
Oczywiście wiem ,że umywa się do tych co robią fachowcy w tej dziedzinie,ale to takie moje pierwsze próby w lepieniu czegoś innego.
Cóż jeszcze długa droga przede mną ,aby dojść do perfekcji ,ale najważniejsze,że pierwsze koty za płoty... 

 Ponieważ  akurat robiłam fotki ,gdy listonosz przyniósł mi od Jadzi muszelki, więc  nie mogłam się oprzeć ,aby nie pstryknąć chociaż  jedno ujęcie  serduszka z muszlami i wydaje mi się,że nawet fajnie to wyszło.


Teraz pozostało mi stworzenie czegoś z połączenia moich muszli i tych co dostałam,a cóż z tego połączenia wyjdzie tego jeszcze nie zdradzę.

Na dziś to tyle z czym mogłam się z Wami podzielić.
Mam przymusowe siedzenie w domu bo córka jest chora,chociaż nawet nie ma czego żałować bo pogoda brzydka , zimnisko straszne i to nie  ze względu   na mróz, ale wiatr  przeszywający do kości.

Jeszcze jedno,ktoś pytał mnie o kursik na koszyczek ze sznurkiem z ostatniego postu klik,więc odpowiadam tutaj,że nie mam w planach robić takowego,ale w razie jakichkolwiek pytań proszę do mnie pisać, a z chęcią odpowiem na wszelkie pytania.

A teraz mówię do zobaczyska już niedługo:)



DANUTKA:)))





wtorek, 5 listopada 2013

CHOINKA Z KREPINY NR.2

Witajcie !

Za wszystkie przemiłe słowa odnośnie mojego kursiku na gwiazdki bardzo dziękuję i nadal zachęcam do ich robienia .Kto jeszcze  nie widział  gwiazdek to zapraszam serdecznie  klik .
Dziś wpadłam po to, aby pokazać Wam choinkę z krepiny ,ale inną niż pierwsza wersja  jaką robiłam jakiś czas temu .Lubię bawić się różnym materiałem,nawet krepiną,dlatego  wymyśliłam i taką wersję  choineczki Jest dosyć wysoka bo całość ma ponad 0,5 m.Jeśli chodzi o kolory to wybrałam zielony ,który jest najbardziej zbliżony do naturalnego.Oczywiście nie obyło się bez psikania krepiny farbą srebrną , aby uzyskać  efekt cieniowania.
Jako dodatki zastosowałam zielone, brokatowe bombeczki ,naturalne szyszki i moje ulubione  żółędzie.Cieszę się z nich jak małe dziecko ,bo nazbierałam  w tym roku bardzo pokaźne okazy żołędzi,są duże i długie.

Postawiłam całość na kolory srebrzyste ,które uwielbiam bardziej niż złoto.Pewnie złota choinka też byłaby ciekawa ,ale ja  raczej  drugiej takiej już nie zrobię, więc  siła wyższa kazała mi robić w takiej kolorystyce a nie innej.

Jak całość wyszła to poddaję Waszej ocenie po krótkiej prezentacji 

boże narodzenie



  Tutaj są widoczne moje srebrzyście świecące żołędzie








 Na koniec nocna odsłona choinki

boże narodzenie

Jeśli ciekawi kogoś jak wyglądała  moja pierwsza choinka z krepiny zapraszam na posta klikając tutaj

Dziś się nie rozpisałam ,więc nie musicie czytać dużo, przez co zachęcam do napisania kilku słów odnośnie mojej choinkowej inspiracji świątecznej.

Niebawem przedstawię Wam kolejne  nowe  pomysły,jakie cały czas realizuję pomiędzy innymi pracami, które do tej pory pokazywałam .Zachęcam do zalądania i podglądania .

Spokojnej nocki życzę :)

DANUTKA:)))



poniedziałek, 4 listopada 2013

KURSIK JAK ZROBIĆ GWIAZDKI Z PAPIEROWYCH KORALIKÓW

Witam po przerwie weekendowej,którą spędziłam u rodziny odwiedzając groby najbliższych. 
 Wróciłam do domu i  od razu przybiegłam się z Wami  przywitać.Kilka dni od blogowania i od razu widać jakie duże zaległości mam u Was.Dlatego proszę o wyrozumiałość, pomalutku wszystko ogarnę i będę na bieżąco.

Ale do rzeczy:

Jakiś czas temu przygotowałam dla Was  kursik na gwiazdki, ale nie miałam  kiedy obrobić zdjęć  do końca.Wreszcie mi się udało znaleźć chwilkę i mam już gotowego tutka, którego zaraz Wam przedstawię.

Postanowiłam ,że podzielę go na 3 części  , aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie:

1.Gwiazdki dla  cierpliwych i wytrwałych.

2.Gwiazdki dla wszystkich .

3. Gwiazdki dla leniwych i zapracowanych

Zaczynamy,uzbrojcie się w cierpliwość jeśli chodzi o ilość zdjęć i długość posta,ale zawsze  staram się tak opracowywać kursy, aby było wszystko jasne nawet  dla laika i nawet kogoś kto nie ma nic wspólnego z rękodziełem.

GWIAZDKA nr.1 DLA CIERPLIWYCH

Kochani do zrobienia gwiazdki potrzebujemy papierowe koraliki,a jak  je zrobić  odsyłam do mojego posta  na koszyk ,gdzie znajdziecie  link jak je zrobić.

Dodam tylko ,że można robić różne wielkości i grubości  tych koralików ,w zależnośći od tego na czym będziemy je zawijać .Ja postaram się pokazać dwie gwiazdki z różnych grubości koralików




Do wykonania  jednej gwiazdki potrzebujemy  12 szt. koralików


Kolejnym krokiem jest zrobienie z jakiś patyczków lub wykałaczek  dwóch równych , równobocznym trójkątów ,a następnie sklejenie ich aby powstała nam taka gwiazdka.

Kto ma moje trzcinowe gwiazdki  ten wie,że ja zawsze je robię z dwóch trójkątów.
Chodzi o to abyśmy wszędzie mieli ten sam kąt  i na nim budujemy takie ptaszki z 2 koralików i łączymy je np.jakimiś perełkami lub tym co kto tam ma .

 Na jedną gwiazdkę jak widać potrzeba nam 6 takich ptaszków zakończonych perełką 



W sumie do tej pory wszystko jest bardzo proste,ale nazwałam ten kursik dla cierpliwych bo połączenie tych 6 elementów wymaga dużej koncentracji i uwagi ,aby wyszło w miarę przyzwoicie i równo,a to już wcale nie jest takie proste zadanie,kleju nie można dać zbyt dużo a przy każdym ruchu wszystko się może zdeformować ,do tego przy sklejaniu  nie używamy już wzornika ,bo każdy bok trójkąta jest większy niż długość koralika 



 Następnie każde łączenie  owijamy paskiem papieru  kilka razy dookoła,ucinamy i przyklejamy końcówkę 



tworząc takie pierścienie ,tam gdzie jest zaznaczone niebieskie kółeczko
Tak postępujemy na każdym łączeniu



Teraz wystarczy gwiazdkę pobrokacić, dosyć sporo polakierować,  aby ją bardziej wzmocnić,doczepić zawieszkę  i gwiazdka  gotowa do zawieszenia na choinkę 



Dla porównania wielkości  zrobiłam drugą gwiazdkę w podobny sposób, ale z większych i kolorowych koralików,które mi jeszcze zostały od kiedyś


Poniżej widać bardzo dobrze ,że nie wyszła mi równo ,troszkę coś ucieka na boki,ale robiłam ją tylko w celach pokazowych więc wybaczcie.Zamiast perełek do łączenia użyłam papierowych miniaturek goździków 


Aby odróżnić ją od tej pierwszej pomalowałam na złoto ,posypałam złotym brokatem a kwiatki na wierzchołkach zyskały fajny efekt, tak jakby były specjalnie cieniowane złotem.Szkoda tylko ,że słabo to widać na zdjęciu.


A tak wyglądają dwie gwiazdki razem, jedna z cieńszych ,druga z  grubszych koralików.


GWIAZDKA nr.2 DLA WSZYSTKICH

Aby zrobić taką wersję gwiazdki potrzebujemy również 12 koralików i dwóch rurek z gazety.Musicie tylko dostosować średnicę rurki do otworu koralika ,aby nie były one za małe i za duże .Koraliki muszą w miarę ciasno nachodzić na rurki 


 odmierzamy rurkę 30cm i załamując  dzielimy ją na trzy równe części 


Z jednej rurki wychodzi jeden trójkąt ,
 a na każdy narożnik  trójkąta nadziewamy po dwa koraliki
Koraliki na fotkach zaznaczyłam bordowym kółeczkiem.A ta kropka niebieska u góry to jest przedmiot, którym przytrzymywałam jeszcze nie sklejony do końca trójkąt 






Tak wyglądają 2 trójkąciki z koralikami


Sklejamy trójkąty ze sobą i gotowe .Możemy pozostawić w takiej formie lub zrobić coś więcej ,wedle gustu i pomyślunku


Na łączeniach można poprzyklejać jakieś złote kwiatki,gwiazdki ,albo zostawić tak jak jest całkiem na biało


Ale jak to mam w zwyczaju  na potrzeby kursiku  wykończę  2  gwiazdki inaczej


Ja pobrokaciłam jedną złotym ,a drugą srebrnym brokatem ,tylko szkoda, że to słabo widać na fotkach.
Można zostawić je w  takiej formie lub zrobić dalej kolejny krok i czymś  je wzbogacić.


 Dlatego dorabiamy tzw. "mostek" z 2 kawałków rurek ,na którym możemy coś przykleić 



I tym sposobem zrobiłam dwie różne gwiazdki ,złoto-czerwoną i srebrną ośnieżoną

OZDOBY ŚWIĄTECZNE


OZDOBY ŚWIĄTECZNE

Dla porównania srebrna jest z trójkątów o bokach 10cm ,a złoto-czerwona o bokach 12cm

OZDOBY BOŻONARODZENIOWE

Jak widać możliwości jest wiele


GWIAZDKA NR.3 DLA LENIWYCH I ZAPRACOWANYCH 

W sumie ta część  nawet nie powinna się nazywać kursem, ale jedynie pomysłem.Tutaj wszystko jest jasne i nic nie trzeba tłumaczyć.

Ten 3 kursik jest dla osób, które nie mają  zbytnio czasu ani wielkiego talentu. Wystarczą tylko patyczki higieniczne.
Postępujemy podobnie jak w cz.2 ale tutaj mamy już gotowe patyczki z imitującymi koralikami .

Wystarczy z tych  gotowych  patyczków higienicznych zrobić dwa trójkąty,skleić je w jeden i gwiazdka gotowa 





Takie gwiazdeczki możemy również obsypać brokatem ,jakoś ozdobić i też fajnie będą wyglądały na zielonym drzewku .

A skoro w powyższych  kursikach pokazałam  propozycję dekoracji to i tutaj na szybko wykończyłam gwiazdkę robiąc mostek w poprzek trójkąta i na nim zbudowałam jakąś dekorację 



Jeśli ktoś chce to może wykończyć gwiazdkę z drugiej strony ,tak jak ja zrobiłam  i wtedy będzie ona dwustronna



Ta jest najmniejsza i najlżejsza ,idealnie pasuje na choinkę i nie obciążą gałązek co jest jej dużą  zaletą,szczególnie gdy mamy żywe drzewko w domu. 

A na koniec wszystkie kursowe gwiazdki razem 


boże narodzenie,

Ufffff!!!!

Kto dotarł do końca ma ode mnie wielkiego buziaka.
Zachęcam do robienia takich gwiazdek ,szczególnie w wersji drugiej bo są bardzo proste i mogą być fajną ozdobą bożonarodzeniową.
Mam nadzieję,że wszystko w tych kursikach jest wytłumaczone i przejrzyście pokazane.

Teraz dziękuję za to ,że jesteście i zaglądacie do mnie .
Zmykam nadrabiać blogowe zaległości i życzę miłego dnia:)

DANUTKA:)))