Czołem robaczki!
Obiecałam sobie,że w tym miesiącu moja praca na cykliczne kolorki pojawi się szybciej,kto wie czy nie jako pierwsza?
Choć znając Wasze przyspieszone tempo nie wiadomo co się może wydarzyć zanim skończę pisać tego posta .
Z tego co czytam są różne reakcje na nowy kolorek ,ale ja tam jestem z niego zadowolona,w końcu sama wymyśliłam haha:)
Lubię kolor pomarańczowy i jego różne odcienie .
Otaczam się nim ,zajadam chrupię i podziwiam zachody słońca ,które przybiera różne jego barwy.
Kocham wszystkie pomarańczowe kwiatki,roślinki i zwierzaki.
Mogę nosić wszelkie dodatki w pomarańczowym kolorze,byle to nie były ciuszki za bardzo jaskrawe tzw.jarzeniówki.Wszelkie brzoskwinki,morelki i rudzielce są jak najbardziej na tak .
Poza tym bardzo lubię pracować z tym kolorem i powstało bardzo dużo prac z jego udziałem .
Miałam sobie odpuścić dzisiejsze dopieszczanie mojej pomarańczowej pracy ,ale słoneczko przez moment świeciło i dosłownie wszystko układałam galopem ,aby lecieć z nią do ogródka i cykać fotki.
Tak pędziłam, aby zdążyć przed kolejnym zachmurzeniem ,że na zakręcie o mało co nie wywaliłam się haha:)
Wtedy wszystko poszłoby w p....u.
Ale ten u góry chyba nade mną czuwa,skoro udało mi się zrobić akrobatyczną figurę i ocalić moje cudo .
W domu pewnie bym się męczyła ze zdjęciami i robiła ich setki,a na dworzu to zupełnie co innego.
Udało się ,jestem nawet bardzo zadowolona z fotek,bo pokazują rzeczywiste kolorki.
Muszę powiedzieć ,że moja praca powstawała właściwie przez cały styczeń .Codziennie po trochu,małymi kroczkami lepiłam i lepiłam,
Nawet nie wiedziałam ,że wybiorę taki kolor na luty.
Ale uwielbiam się bawić kolorami,dlatego zaczęły powstawać różne kwiatki.
Jak wiecie ciągle ujarzmiam zimną porcelanę ,a teraz kiedy minął okres przedświąteczny mam wreszcie czas,aby na spokojnie pouczyć się lepić inne kwiatki niż tylko różyczki.
Także róże poszły na razie w odstawkę, a ja zajęłam się innymi kwiatami.
Powstaje ich sporo ,ale dziś pokażę tylko te najprostrze i bez nazwy.
Muszę jakoś nabrać wprawy w formowaniu innych kwiatów,a ponieważ moja życiowa dewiza brzmi"Trening czyni mistrza "no to sobie trenuję ,lepię,lepię i trenuję i tak długo aż do skutku
Z mojego trenowania powstały między innymi kwiatki w pastelowych kolorach ,które idealnie wpasowały się w torcik nr.3
A ponieważ ostatnio sporo się napisałam, przygotowując dla Was kolejny kolor do zabawy <klik> to kończę gadulstwo i wrzucam fotunie.
Uprzedzam trochę ich będzie
A mój bukiecik zawiera same "beznazwowe" kwiatki w kolorach pastelowych.
Oczywiście najwięcej jest brzoskwiniowych.
Wazonik stanowi drewniane coś tam ,nie wiem jak to nazwać ,które przybrałam w podobne kolory co kwiatki pomarańczowe.
Jak widzicie bukiet zawiera 3 rodzaje kwiatków a każdy jest z innym środkiem i płatkami.
To takie moje małe eksperymenty haha:)
Wszytkie kwiaty umieszczone są na sztywnych drucikach i wbite w piankę florystyczną .Można je w każdej chwili wyjąć ,inaczej ułożyć lub dołożyć innych .
Nie robiłam żadnych listków,bo uznałam ,że są zbędne.
Wszystkie pomarańczowe kwiaty użyłam do bukietu,ale pozostałe czekają na swoje wejście .Trzeba będzie coś z nich zmajstrować i powiększyć bukiet .
A to nadprogramowe kwiatuszki,ulubione kolory mojej Karolci.
Dlatego zaraz po wrzuceniu tego posta,bukiet pewnie się powiększy o te kolorki,bo już nikt nie będzie mógł mi zarzucić ,że coś nie tak z % .
I tu nadwyżka razem z bukietem
I to tyle jeśli chodzi o moją pomarańczową propozycję na luty.
Może też Wam przypadnie do gustu.
Kochani, gdyby ktoś chciał się przyłączyć do naszej zabawy to zapraszam serdecznie klik ,będzie nam bardzo miło.
Cały czas czekam na nowe zdolniachy lubiące wyzwania .
Przypominam w dalszym ciągu o nowym konkursie walentynkowym tutaj ,może ktoś jest jeszcze ktoś chętny i zrobi serduszko 3d w nietypowym kolorze.
*****
Pozostało teraz czekać na Wasze prace i mam nadzieję że mnie nie zawiedziecie w pomysłach i frekwencji jak na poziomie styczniowej zabawy.
Nie należy się bać nowych kolorów i wyzwań!!!
Bo co to za wyzwanie ,kiedy pracuje się ze swoim ulubionym kolorem?
Zrobić coś z koloru, którego nie cierpimy to jest dopiero frajda .
Tego Wam kochani życzę z całego serducha.
A teraz znikam ,bo muszę odwiedzić Wasze blogaski i szepnąć dobre słówko w komentarzach.
Buziaki na cały tydzień :)
Danutka:)))