Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Butelki ozdobne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Butelki ozdobne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Niespodzianki i komplet urodzinowy dla "waryjatki" :)

Witajcie w mojej bajce, :)
Kochane są te moje dziewczyny, bo po powrocie do domu znów znalazłam w skrzynce przemiłe niespodzianki.Listonosz pewnie mój adres ma już w głębokim poważaniu  ,bo dziś przybył jego nowy zastępca haha:)
Wprawdzie młody i przystojny,ale ja wolę tego starszego,sprawdzonego, bo on wie co i jak kiedy mnie nie ma .
No proszę w tym momencie nie dodawać sobie swoich wersji haha,bo to porządny człek . A ten młody listowy to zakręcony jak lato z radiem  i do tego jaki wstydliwy.Ja tu mu  pięknie dziękuję i uśmiecham się przyjaźnie,a ten nawet bał się spojrzeć  mi w oczęta.Ale chyba mu się nie dziwię czemu tego nie zrobił , bez makijażu to mogę jedynie straszyć po okolicy a nie trzepotać rzęsami.

No to się pośmialiśmy,a teraz  czas przejść do przyjemnej części. 

Przede wszystkim  pragnę ślicznie podziękować 

Madzi-Allienor za piękna kartkę i szydełkową gwiazdeczkę 

Wiki za pamięć i życzenia świąteczne 

Mojej kochanej Karolci za życzenia i piękną interpretację choineczki 

Od pewnej  Kingi ,która nie prowadzi bloga, a często korzysta z moich kursów  dostałam również piękne życzenia z podziękowaniem 


Kochane dziewczyny ślicznie dziękuję Wam za pamięć .

Jednak to nie wszystko .

Ostatnia niespodziewajka przyszła  od Lucy z Mazur.
W szoku byłam jak zobaczyłam od niej paczuszkę ,bo przecież jeszcze przed świętami  dostałam od niej karteczkę z życzeniami.A tu znów?
Już sam widok juty wywołał u mnie uśmiech i westchnienie.


Ale to co znalazłam w środku zatkało mnie totalnie.
Moje kolorki ,piękne wykonanie ,staranność ,pomysłowość i wszystko w jednym takim albumie .
Zresztą sami patrzcie co jest już na wieki moje 

I uchylę Wam rąbka tajemnicy jak jest w środeczku.
Resztę pewnie zobaczycie u samej autorki na blogu ,do której zachęcam bardzo gorąco .

Lucy jeszcze raz ślicznie dziękuję :)

Skoro pokazałam co mnie skapło ostatnio,to teraz czas na to co przygotowałam dla pewnej ,szalonej "waryjatki ",obchodzącej urodziny 1 stycznia .
Znam trochę jej upodobania i wiedziałam,że przepada za kolorem czarnym .
Dlatego poczyniłam kolejny debiut karteczkowy ,bo przecież urodzinowej kartki jeszcze nie robiłam.Fakt wiedziałam tylko jedno, ma być w niej zawarta czerń 
Reszta to czysta improwizacja.
Kwiatki wycięłam z koronki,jaką kiedyś podarowała mi Martuchna.Pojawiła się także juta ,bo to pewna cząstka mojej pasji ,a niech ma dziewczę kawałek  mnie na pamiątkę .
Napis urodzinowy kserowany  z karteczki urodzinowej , którą kiedyś dostałam od Ewy Jurewicz.




I chyba ta moja kombinacja nie wyszła aż tak źle?
Ale przecież nie mogłam do niej ruszyć z samą kartką ,więc posłałam  naleweczkę własnej roboty .
Flaszeczkę po soku troczkę przystroiłam ,aby stanowiła komplet z kartką 


I nastąpiła uroczysta chwila czyli polanie,znaczy nalanie do pełna haha :) 



Do prezentu dorzuciłam troszkę drobiazgów,komplet biżuterii,ale to już zobaczycie u samej solenizantki,bo fotek zbiorczych nie robiłam .

I na dziś już kończę .
Niebawem znów się pojawię,bo mam jeszcze kilka prac ,które powstały jakiś czas temu,a nie było okazji ich pokazać .

Do zobaczyska 

sobota, 14 listopada 2015

Takie tam małe świętowanie i prezent dla Anulki

Po tym co wydarzyło się ostatnio we Francji ciężko mi się zabrać za pisanie tego posta.
Chyba każdym z nas wstrząsnęła ta tragedia i wywołała  obawy o nasze bezpieczeństwo na całym świecie.

Jednak nie o tym chcę dziś pisać .
Niebawem,bo już pod koniec listopada  miną 3  lata od kiedy napisałam pierwszy post na blogu.
Pamiętam jak dziś ten dzień ,kiedy postawiłam na blogu pierwsze literki i słowa skierowane do Was.
Po pierwsze pragnę Was zaprosić na  małe świętowanie .
Także kochani "czym chata bogata  tym rada " zapraszam na mały poczęstunek i to koniecznie  czekoladowy ,bo w listopadzie to ten kolor u nas dominuje .

Rocznica to nie jedyny powód mojej radości.
Dziś weszłam na bloga i złapałam się za głowę .Wiedziałam doskonale, że ta magiczna cyferka niebawem padnie,ale nie wiedziałam, że to nastąpi już dziś.

Jest teraz godzina 20:12 a moja liczba wejść na blogu pokazuje zawrotną cyfrę  1.000.403

Tak ,tak kochani stało się !!!
Przekroczyłam milion :)
To jest taki malutki mój sukces i to wszystko dzięki Wam, moim wiernym czytelnikom bloga.


Miałam z tej okazji zrobić candy,ale chyba zrezygnuję ,zbyt wiele mam na głowie.
Za to wszelkie życzenia są mile widziane ,także możecie pisać ile wlezie haha:)
Z wielką ochotę będę czytać Wasze komentarze:)

A teraz zmiana tematu o 180 stopni ,choć w skali ważności i przyjemności równa z pierwszą częścią posta.

Właśnie zdałam sobie sprawę ,że nie pokazałam Wam jeszcze mojego prezentu urodzinowego ,jaki przygotowałam dla naszej kochanej  Artystki-Kolorystki Anuli.
Część z  Was już widziała moją niespodziankę u Ani,dlatego ja pokażę tylko pracę jaką przygotowałam z makramy.

Ciężko było tą naszą Anię  czymś nowym zaskoczyć ,bo  ma już nie jedną pamiątkę ode mnie.
Zatem postawiłam na makramę w innej postaci.

Zresztą sami zobaczcie co to było.

Zamiast zawieszki zrobiłam symboliczne wisienki z koralików,aby wiedziała z czego jest zrobiona  zawartość flaszeczki .
Tylko ,że podczas pakowania zapomniałam w to sianko włożyć te wisienki i niestety Ania dostała butelkę bez tej zawieszki.
Dobrze,że napełniłam ją do pełna naleweczką wiśniową własnej roboty ,bo dopiero wyszłyby jaja .
Jeszcze gotowa byłaby powiedzieć ,co ta Danucha pustą flaszkę mi podsyła haha:)

No dobra już się nie rozgaduję .
Patrzajta i podziwiajta dalej haha:)


 Aniu z tyłu do zawieszki była przyczepiona zielona koniczynka na szczęście,ale nic straconego ,następnym razem Ci ją podeślę ,aby szczęście Cię nie opuszczało 


U góry na nakrętce wmontowałam mały ,perłowy  guziczek 

A tak prezentuje się makrama z zawartością wiśnióweczki 


Przyznam ,że pierwszy raz plotłam na butelce i taka forma nawet mi się bardzo podoba,choć śliska jest ta franca ,znaczy butelka.
Ale i z tym jakoś sobie poradziłam i znalazłam swój własny sposób .

Dodam jeszcze ,że to ubranko można ściągać i w razie czego wyprać ,gdyby zostało zaplamione na czerwono.

To tyle na dziś 
Oczywiście nadal przypominam o trwającym wyzwaniu
Pierwsze prace już się pojawiły i zdradzę Wam ,że są zarąbiste,a ja nie mogę się doczekać kolejnych .

Buziaki moje mróweczki :)



wtorek, 29 października 2013

KOLEJNA BUTELKA DEKORACYJNA

Dobry wieczór!

Po tej zmianie czasu  tak szybko robi się  ciemno ,że trzeba zacząć  inaczej  witać się z Wami czy sąsiadami .
 Wpadam na moment aby pokazać kolejną butelczynę ,to już 4 w mojej karierze robiona w ten sposób.

Ale tym razem  butelkę robiłam inaczej i troszkę inną techniką ,właściwie sama na to wpadłam i jest to mój mały ekseryment.
Cieszę się przede wszystkim,że nie jest tak świecąca  jak poprzednie ,a powiem więcej udało mi się uzyskać nawet efekt zamszu czy też takiej skórki jak to mają  niektóre dawne  kożuchy .Szkoda tylko,że nie widać dobrze tego efektu na zdjęciach.

Całość pomalowałam  nie na czarno, ale bardzo ciemnym brązem.
Tym razem nie ma świecącego złota,ani miedzi ale jest ozdabiana  białym złotem .


ozdoby



 Ozdóbkę  którą dodałam do butli też machnęłam tym kolorkiem , aby  wpasowała się w całość .
Wcześniej w niej  było takie oczko, które nie pasowało  do brązu ani troszkę.





Na temat zdjęć nie będę się wypowiadać ,bo wiecie jak jest trudno zrobić w miarę oddające rzeczywistość.

A czy jestem zadowolona  z efektu końcowego?
 Myślę ,że Ci co mnie już troszkę znają sami odpowiedzą sobie na to pytanie.

Na koniec dziękuję wszystkim ,którzy tak ciepło i  miło  skomentowali mojego aniołka z juty .Cieszę się,że kursik na niego przypadł Wam do gustu i dodam ,że  już zgłaszają się chętni na zrobienie podobnego aniołka.Koniecznie dajcie mi znać jak Wam wyszły .
Również witam kolejnych obserwatorów,miło mi Was gościć u siebie.

Życzę wszystkim  moim podglądaczom, osobom  trafiającym przez przypadek lub w poszukiwaniu inspiracji spokojnego,twórczego wieczoru.

Całuski:))

DANUTKA:)))





piątek, 25 października 2013

BUDUJEMY WIEŻĘ- KOLEJNA BUTELKA TYM RAZEM ZŁOTO-CZARNA

Dzień doberek!

Kochani dziękuję Wam za dobre słowo pod moim postem z butelkami,jesteście zbyt łaskawi,nie zasługują one na takie pochwały.
Zastanawiałam się czy pokazać Wam kolejną moją pracę w tej technice,ale doszłam do wniosku,że powinniście zobaczyć moje zmagania z inną techniką której się uczę ,aby mieć porównanie za jakiś czas co do innych prac które powstaną,bynajmniej mam taką nadzieję.

Dzisiejsza butelka, którą chcę Wam pokazać też moim zdaniem nie należy do bardzo udanych.
Może i pomysł jej wykonania jest w miarę ciekawy,ale najwyraźniej w świecie ją schrzaniłam .A czym?Pomyliłam lakiery zamiast matowym popsikałam błyszczącym i czerń o którą mi chodziło za bardzo się świeci,w szczególnośći na fotkach.Złoto to wiadomo,że ma się świecić ale ta czerń powinna być zmatowiona a nie jest .Na żywo jeszcze ujdzie ,ale te zdjęcia to dla mnie masakra.
Wybaczcie ,że tak marudzę i narzekam ,ale jestem wściekła ,póki nie zrobię butelki, która mnie będzie zadowalać chociaż w 80% ,będą ciągle je robić.Już  powstaje kolejna,mam nadzieję,że ta wypadnie lepiej od pozostałych.

A teraz koniec narzekań a czas przejść do konkretów a mianowicie co przedstawia ta butla.Wymyślilam sobie że zrobię na niej taką niedokończoną wieżę z drzwiami i małym okienkiem na górze.Dlatego złote cegiełki nie są położone na całości a tam gdzie i ich nie ma jest mała dekoracja w postaci róży.Oczywiście moje lenistwo wzięło górę i nie zrobiłam czarnej różyczki z papieru od razu tak jak powinnam i rozsądek nakazywał ,ale pomalowałam już wcześniej przeze mnie  zrobioną czerwoną ,papierową różę.
Jak tylko zaczęłam kwiatek malować ,to odczułam swój błąd.Musiałam się nieźle namęczyć, aby wszędzie dotrzeć z farbą i do tego aby się nie zdeformowała.Zajęło mi to więcej czasu niż bym nową robiła .Czasem ludzka głupota i lenistwo nie znają granic i ja taka stara a głupia  dałam się nabrać .

Namarudziłam ,nanarzekałam to teraz spójrzcie czy nie mam racji








 A na tym zdjęciu widać   czerwoną kropeczkę na róży co mnie denerwuje bo jej tam nie powinno być wcale,ale to właśnie jest to o czym mówiłam ,ciężko zamalować różyczkę w całości 


Dobrze,że zrobiłam małą butelkę a nie wzięłam jakąś wysoką ,bo wtedy dopiero miałabym nerwy,że tyle farby poszło na marne.

Na dziś to tyle ,zaraz wyruszam do lekarza i to kolejny raz w tym tygodniu więc trzymajcie za mnie kciuki.

Ściskam Was mocno :)

DANUTKA:)))









środa, 23 października 2013

BUTELKI DEKORACYJNE

Witam w piękną, słoneczną i ciepłą środę!
Moi kochani cieszę się,że spodobały się Wam moje wianuszki i dziękuję za każde słowo pozostawione pod postami.

Dziś u mnie będzie  odskocznia od świątecznych ozdóbek,która mam nadzieję że i Wam się spodoba.

Kupiłam ostatnio takie farbki  dekoracyjne w buteleczkach  do pozłoceń a w szczególnośći zależało mi na kolorze miedzi.Nie mogło być inaczej aby leżały i czekały na jakąś okazję.Musiałam obowiązkowo je wypróbować.Oczywiśćie padło najpierw na miedź ,która bardzo mi się podoba.Widziałam na niektórych blogach i w necie różne pomysły wykorzystania  takiej farby więc inspiracji sporo ,tylko zakasać rękawy.
Postawiłam na butelki,które uwielbiam dekorować a w takiej postaci jeszcze ich nie robiłam .
Dodam ,że tym razem technika  wykonania takiej butelki  jest zaczerpnięta gdzieś z sieci,ale  fantazja i ozdabianie to już moja sprawka.

Wydawało mi się ,że to prosta sprawa, coś poprzyklejać  ,pomalować i gotowe.A tu niestety nie tak prosto jakby się wydawało,trzeba nadać temu jakiś wymiar,odpowiednio pomalować i pocieniować.
 Jak mi wyszło nie wiem ,ale wydaje mi się że  i do takiej pracy potrzeba trenigu  i  sporo godzin aby dojść do wprawy aby praca w miarę przyzwoicie wyglądała.
Dlatego gdy powstała pierwsza butelka,już myślałam o kolejnej i w ten sposób  zrobiłam dwie miedziowe.

Mam mieszane uczucia co do tej pracy,niby na żywo wyglądają w miarę przyzwoicie, ale to nie jest to czego bym sobie życzyła.Mam pewne zastrzeżenia i uwagi ,które mam nadzieję wykorzystać na przyszłość w kolejnych takich pracach.
Niestety człowiek nie umie wszystkiego,ciągle się uczy i dlatego to właśnie jest takie fascynujące  kiedy poznajemy tajniki różnych technik.

Dziś sporo zdjęć będzie ,bo chcę pokazać jak najlepszą odsłonę tych prac ,a powiem Wam,że nie ma nic gorszego dla mnie niż robienie fotek pracom  ze  złotem,srebrem, brązem  lub w tym przypadku mosiądzem.Strasznie ciężko uchwycić piękno i pokazać właśnie takie kolory ,aby za bardzo się nie błyszczały i wyglądały naturalnie.Nie wiem, może inni tak nie mają, ale ja się strasznie  męczę z takimi fotkami.

A teraz do rzeczy ,czyli moje wypocinkowe butelki

Butelka nr1.








 Butelka nr.2






Na koniec obie butelczyny razem z obu stron




Inną moją dekoracyjną butelkę znajdziecie choćby w kursiku na kwiaty z gazet  klikając tutaj

Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii na  temat takich prac ,które dziś Wam prezentuję i jak Wy je postrzegacie.Będę wdzięczna za każdy komentarz i wszelkie uwagi.

Na dziś żegnam się z Wami ,mam nadzieję,że na krótko bo powstaje kolejna buteleczka ,ale już w innych kolorach.Jeśli ktoś spyta dlaczego kolejna to odpowiadam,że muszę się nacieszyć jak dziecko moimi nowymi złoceniami,nic na to nie poradzę.

Do miłego :)

DANUTKA:)))







środa, 4 września 2013

JAK ZROBIĆ KWIATY Z GAZET , OZDOBNA BUTELKA - TUTORIAL

WITAM WSZYSTKICH SERDECZNIE!!!

Kochani moi na samym początku muszę Wam bardzo ,ale to bardzo podziękować za tyle przepięknych słów do ostatniego  posta  z kominkiem klik .Cieszę się ogromnie,że mój pomysł jak i wykonanie zostało tak dobrze przez Was przyjęte .Taki ogrom komentarzy jest bardzo motywujący ,więc nic tylko zakasać rękawy i do roboty.

Pokazywałam na blogu   różne kwiaty:z papieru,z bibuły,z krepiny,ze styropianu,tacek, starego i bezużytecznego materaca, z rolek papieru toaletowego , suszone i inne o których w danej chwili nie mogę sobie przypomnieć .

Propozycje  moich kwiatów z papieru i nie tylko     znajdziecie klikając tutaj

Ja uwielbiam wszelkie starocie ,pożółkłe pamiątkowe kartki i fotografie ,które  mają w sobie zawartą jakąś tajemnicę i są takim wspomnieniem z przeszłości.

Dlatego przygotowałam mały kursik na kwiaty z niepotrzebnych ,codziennych  gazet.
Aby były one tak jak te moje wspomnienia ,to troszkę je postarzyłam .

A to wymyślne  kwiatki,które będę robić :)




Potrzebne będą codzienne gazety,ale nie te kolorowe tylko zwykłe czarno-białe .
Na nich rysujemy kółka różnej wielkości .
A że akurat piję kawę to za wzornik kółek posłużyła mi szklanka ,jeszcze z pełną zawartością  kawusi 





kartki z kółkami malujemy zwykłą kawą naturalną i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia aby dobrze się potem wycinało 



Kółka wycinamy różnymi ozdobnymi nożyczkami,aby brzegi były postrzępione ,lub można to zrobić zwykłymi nożycami 









Przyklejamy po kilka warstw mniejszych kółek na większe





Następnie znowu lekko zwilżamy powstałe a'la  kwiatki  





 składamy na kilka części i gnieciemy w kulkę 






a następnie rozprostowujemy  







kwiaty   zostawiamy lekko  umarszczone ,troszkę je formujemy i zostawiamy do lekkiego  przeschnięcia.






Kolejnym ważnym ale i trudnym krokiem jest poddanie ich działaniu ognia,dlatego dobrze będzie aby  kwiaty były lekko wilgotne ,bo to uchroni papier przed szybkim spaleniem 





Także chwytamy kwiatki czymś metalowym ,mogą to być cążki lub  nożyczki i opalamy same końcówki nad płomieniem 






Tą czynność radzę zrobić na świeżym powietrzu,nad małym płomieniem ognia   i oczywiście pamiętać o przepisach BHP.

Kolejnym krokiem jaki poczyniłam było dobranie koloru perełek, które będą stanowić środek kwiata  i owinięcie pojedynczej perełki   sznurkiem 














Na koniec wystarczy przykleić środki, uformować przeschnięte płatki,lekko popsikać lakierem dla usztywnienia i gotowe.




W ten oto sposób zrobiłam 3 kwiaty z gazet.Tak,tak wiem ,że może takie kwiaty  nie są tak piękne jak róże,ale ja je lubię za kolor i prostotę wykonania.

Można je wykorzystywać w różnych, pracach, a w wersji pomniejszonej mogą być propozycją do  kartek,tak bynajmniej mi się wydaje ,chociaż scraperka ze mnie żadna 



A na koniec jak to u mnie bywa moja propozycja inspiracji z wykorzystaniem kursowych kwiatów.
Mam tylko nadzieję że się  to spodoba.

Ostatnio kupuję wodę mineralną w  dużej i bardzo fajnej butli.I postanowiłam, że wykorzystam jej ciekawy kształt właśnie do moich gazecianych kwiatów.

Tak wygląda owa butla, 





A tutaj moja inspiracja dla tych co lubią różne wyzwania .
Połączyłam te kawowo-gazetowe kwiaty z kolorem beżu oraz srebra i myślę,że to był dobry wybór kolorystyczny, bo mi osobiście takie zestawienie bardzo się podoba 

Oczywiście jest więcej zdjęć  jak zawsze ,bo jakoś nie mogłam uchwycić tego co istotne 

Poza tym  nie mogłam się oprzeć i zrobiłam różę z gazety i powiem Wam że to dopiero jest trudność,bo gazeta jest cieniutka ,szybko namięka klejem i delikatna tak że w każdej chwili płatki moga się rozerwać .Ale jakoś się udało  ,trochę ją lekko posrebrzyłam i psiknęłam lakierem bezbarwnym  w celu jej usztywnienia ( przedłużenia żywotności haha:)
A inne moje papierowe różyczki można obejrzeć w etykietach na bocznym pasku bloga  lub klikając

























Inne moje propozycje ozdabiania różnych puszek czy słoików znaleźć można tutaj 

I to by było na tyle jeśli chodzi o mój dzisiejszy wpis.
Jeśli kogoś zainspiruję  lub dam kopniaka do działania to będzie to dla mnie ogromną nagrodą  

Kochani jeśli macie jakieś pytania,piszcie a postaram się na nie odpowiedzieć.


Obserwatorom dziękuję za to ,że zaglądają ,podglądaczom ,że podglądają i żegnam się na dziś z Wami .

Dobranoc!!!


Miłych snów !

DANUTKA:)))