Co takiego jest w książkach, które czytaliśmy we wczesnym wieku młodzieńczym że kojarzą nam się tak pozytywnie. Lubię poddawać się temu uczuciu i z przyjemnością wracam do lektur z tego okresu. Działa wtedy ten niemalże namacalny choć przez chwilę ,czar wspomnień i urok minionych lat."W college'u coraz mi jest przyjemniej. Lubię dziewczęta, nauczycielki i lekcje, ćwiczenia gimnastyczne i lubię to, co nam dają tutaj do jedzenia. Mamy lody śmietankowe dwa razy tygodniowo i nigdy nie dostajemy żytnich klusek.
Chciał pan otrzymywać ode mnie listy tylko raz na miesiąc, prawda? A ja zasypuję pana moimi epistołami co kilka dni. Taka jednak byłam podniecona wszystkimi tymi przeżyciami, że musiałam wywnętrzyć się przed kimś, a pan jest jedyną osobą, którą znam. Proszę, niech mi pan wybaczy moje gadulstwo; zobaczy pan, że się prędko utemperuję. Jeśli moje listy nudzą pana, może pan rzucać je nieczytane do kosza. Przyrzekam, że nie napiszę już ani jednego do połowy listopada.
Pańska okropnie gadatliwa,
Aga Abbott "
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean Webster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean Webster. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 listopada 2012
Tajemniczy opiekun...
Subskrybuj:
Posty (Atom)