Pisałam już, że zobaczywszy piękne papiery Lemoncraft zapałałam do nich wielką miłością ( i chyba wzajemnie ;) )
Dlaczego wzajemnie ? Bo bez większych problemów wychodzą z nich same cudeńka.
A że samymi kartkami nie żyję, to jakiś wpis w moim Art Journalu również musiałam uczynić.
Nowiutkie stempelki Vintage Viva i moje ukochane od niedawna akwarelki.
Nudzę Was ?
Wciąż tylko Art Journal i tak dalej.....
Ale na pewno znacie to z autopsji kiedy zafascynowane czymś, wciąż tkwicie w tym samym temacie.
Tak też dzieje się ze mną.
Trybiki uwielbiam i bez tego, więc musiały się pojawić w tym miejscu za sprawą wyzwania AltairArt
Zaczynam być bardzo monotematyczna, gdyż wpadłam w art journalową manię, która jest dla mnie nowością w takim wydaniu i sprawia mi wiele satysfakcji.
Moja książka przerobiona na miejsce do wpisów zyskała już mediową okładkę.
Kolejny wpis przypomniał mi o niewoli upływającego czasu.
Niestety tylko czasem biorę udział w zabawie kolorami, którą funduje co miesiąc DANUSIA na swoim blogu, ale już niejednokrotnie odczułam wspaniałe ciepłe serduszko Danuśki. Lidzia w swoi Misiowym Zakątku wpadła na genialny pomysł zrobieniu niespodzianki i zrobieniu Danuśce albumu. Chyba nie muszę dodawać, że wszystkie ochoczo ruszyłyśmy do dzieła i tak powstał ogromny album, który możecie zobaczyć tutaj Mój skromny wpis to kartka z Art Journala.
która zajęła zaszczytne miejsce na swojej stronie
A tak wygląda całość albumu
Musze koniecznie podziękować Lidce za wspaniały pomysł i wykonanie. A od obdarowanej dostałyśmy najlepsze podziękowanie