Chyba mnie dopadło.Snuję się z kąta w kąt, zaczynam robić milion rzeczy
na raz i nie kończę, gapie się bezmyślnie za okno. Jakoś tak... Żeby
ożywić nieco nastrój Ayumi dostała zestaw spacerowy. Ręcznie robiony na
drutach cieniutki sweterek, legginsy, berecik, torebkę i buty. Wiecie
ci i dalej mi się nie chce,a ubranka czekają na wykończenia. Jak Tajfun
wstanie rzucam wszystko i zabieram go na długi spacer, może to coś da.