Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kociaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kociaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 kwietnia 2021

Chusta marcowa

Witajcie!

Wreszcie mogę pokazać też efekt marcowej pracy nad kolejną chustą. Tym razem cudowny "arbuzowy" koronek i wzór o wdzięcznej nazwie flirt.
Chustę przerabiałam moim ulubionym szydełkiem nr 4.
Przyznam, że ostatnio zdecydowanie bardziej "po drodze" mi z szydełkiem niż z haftem... ale to pewnie dlatego, że często ostatnio spędzam czas w dłuższych trasach i żeby umilić sobie podróż z zapałem szydełkuję kolejne chusty.
Mam jednak nadzieję, że wena na haft niebawem wróci... bo przecież kolos sam się nie wyszyje. :D

Moja chusta w trakcie pracy:



 





I w całej okazałości:






sobota, 24 sierpnia 2019

Koci muzykanci

Witajcie! 
Udało mi się kilka di temu wreszcie skończyć ostatniego z trzech kocich muzykantów i tym samym skończyłam obrazek. 
Tak powolutku przybywało:










 I efekt końcowy:



poniedziałek, 29 lipca 2019

Kocie trio - cz.1

Witajcie!
Po tym jak pokazałam ostatniego kotka zaprojektowanego przez Margaret Sherry napisała do mnie pewna przemiła Pani, która poprosiła mnie o wyszycie go na jej zamówienie jeszcze raz... 
Po dopytaniu o upodobania osoby, dla której obrazek miał być prezentem zaproponowałam trochę inny obrazek tej samej autorki... a Pani zamawiająca tę propozycję przyjęła... i tak zabrałam się za wyszywanie...



Praca szła wolno, ale niestety od kiedy wróciłam do pracy na pełen etat ciężko mi wygospodarować czas na relaks przy robótce...






I pierwszy kotek gotowy:





poniedziałek, 10 czerwca 2019

Wlazł kotek...

Witajcie!
Ostatnio pracuję nad pewnym przeuroczym wzorkiem autorstwa Margaret Sherry.
Co prawda czasu mam malutko, ale wyszywa mi się go na prawdę przyjemnie.
Mam nadzieję, że uda mi się wyrobić i pewna sympatyczna dziewczynka dostanie ten obrazek w prezencie pod koniec czerwca.










poniedziałek, 25 marca 2019

Zazieleniło się... czyli kolos po raz 6

Witajcie :)
Mam nadzieję, że nie zanudzę Was całkowicie moim kolosem... ale wpadam dzisiaj na szybko pochwalić się faktem, że udało mi się osiągnąć już 20% projektu.
A wszystko to za sprawą kilku dni, w których mogłam sobie pozwolić na dłuższy relaks przy wyszywaniu. Tym sposobem przybyło mi aż 4208 xx i na chwilę obecną mam 39120 z 187500. 

Tak było ostatnio:








Obecnie:

A najbliższy tydzień planuję spędzić z fraktalem, żeby mieć co pokazać w kolejnej odsłonie zabawy u Ani.

czwartek, 9 listopada 2017

Dla kotów

Witajcie :)

Trochę tu cicho było ostatnio, ale niestety dopadło nas paskudne przeziębienie i od kilku dni nie możemy się go pozbyć. U mnie najtrudniej je zwalczyć bo w zasadzie nie bardzo mogę brać jakiekolwiek leki... robótki leżą i czekają na lepsze czasy...
Ale przypomniało mi się, że mam trochę zaległych prac i jeszcze nie pokazywałam wam koszyków jakie zrobiłam dla kotów. 

Tym razem zabrałam się za wykańczanie zalegających mi w szafie motków  t-shirt yarn w kolorze butelkowej zieleni. Tak się rozpędziłam, że zamiast dwóch zrobiłam w sumie cztery :)
Ponieważ w naszym domu rezydują trzy kocie cuda... 
I na razWę ineę plamujemy teg  stanu zmieniać, stwierdziłam, że czwarty jkoszyu pojedzie do kota możee cioci. 
Stwierdziłam też, że więcej nie kupię takich materiałów. Zdecydowanym minusem jest to, że w różnych częściach motka trafia się różna grubość i robótki brzydko się układadją. Zecydowanie źle się na niej pracowało. Niestety okazuje się, że sznurek też nie jest idealny ponieważ troszkę schodzi z niego kolor. Pamiętacie czerwony dywan do łazienki? Używamy go od sierpnia... biorę go regularnie co dwa tygodnie i niestety zauważyłam odbarwienia koloru. A może tylko ja trafiłam na taką partię sznurka?
A jakie są wasze doświadczenia i wrażenia? Na czym wam się lepiej pracowało?

A tu wszystkie cztery koszyki (każdy trochę innej wielkości). Myślę, że do środka włożę im do środka jakąś gąbkę albo kawałek kocyk. 

I po kolei:
1.



2:


3: 



4:



Pozdrawiam Was serdecznie :)

środa, 22 lutego 2017

Święta Rodzina - odsłona druga

Witajcie :)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać postępy w pracy nad Świętą Rodziną. 

I tu mam pytanie do Was: Macie jakieś swoje sprawdzone patenty na wyszywanie dużych obrazów? jakieś podpowiedzi, porady jak usprawnić sobie pracę?

Dla przypomnienia tak będzie wyglądać całość:


Jest to trzeci duży obraz w moim hafciarskim dorobku, który podjęłam się zrobić. Pierwszym były Tulipany, które wyszywałam z przerwami około 3,5 roku. Drugim Lumina - rozpoczęta w styczniu zeszłego roku i odłożona do szuflady, czeka na lepsze czasy... (czyli pewnie jak Piotruś pójdzie do przedszkola... albo przynajmniej nie będzie się budził w nocy co godzinkę lub dwie.. tak jak teraz.)

Rozpoczęłam pracę pod wpływem impulsu - zobaczyłam wzór i się po prostu zakochałam... musiałam zacząć natychmiast... i z perspektywy czasu wiem, że to był błąd. Ponieważ zerknęłam na pierwszą stronę wzoru i skompletowałam muliny, które w niej występowały. Uznałam, że 60 kolorów nie będzie potrzebne mi od razu... ale okazało się, że myliłam się w tej kwestii bo już w dwóch kolejnych stronach, które rozpoczęłam były one potrzebne.

Początkowo chciałam dobrać brakujące kolory z muliny Anchora, której spore zapasy mam w domu, ale po sprawdzeniu kilku sztuk w przeliczniku nie byłam przekonana czy to dobry pomysł. Oryginalny wzór jest rozpisany na mulinę firmy Panda... z którą ja nigdy się nie zetknęłam... więc rozpisałam sobie kolory na paletę barw DMC.  Byłoby to więc drugie zamienianie kolorów i stwierdziłam, że jakość wzoru mogłaby na tym ucierpieć.

Muliny zamówiłam i czekam na przesyłkę... postanowiłam jednak wyszywać dalej tymi kolorami, które mam... a brakujące krzyżyki uzupełnić po otrzymaniu przesyłki. I tu chyba popełniłam kolejny błąd.. bo pracochłonne będzie uzupełnianie tych pojedynczych białych plamek.

Pierwszy raz też spotkałam się z czarnobiałym wzorem przy tak dużym projekcie. Dwa wcześniejsze kolosy, które wyszywałam miały oznaczenia kolorowe i znacznie łatwiej było nad nimi pracować.
Postanowiłam więc pokolorować sobie wzór...  i tu chyba popełniłam kolejny błąd... bo pokolorowałam sobie sporą część tych początkowych stron... i trudno mi się było zorientować, który fragment mam już na kanwie...  W kolejnych stronach "poszłam po rozum do głowy" i koloruję dany kolor nad którym aktualnie pracuję... dzięki temu białe plamy na wzorze pokrywają się z tymi nie zapełnionymi jeszcze na kanwie.


Postanowiłam, że przebrnę ten pierwszy fragment - 6 stron, które aktualnie wyszywam, a następnie zacznę pracę bardziej systematycznie. Pomoże mi to też ocenić ile krzyżyków w ciągu dnia udaje mi się zrobić. Aktualnie przez to, że są one tak rozstrzelone trudno mi ocenić postępy w pracy i mam wrażenie, że bardzo wolno przybywa. Założyłam sobie, że wyszywając po 200 krzyżyków dziennie uda mi się skończyć ten obraz do końca roku.

Mam wrażenie, że w ogóle ten projekt przysporzy mi więcej stresu niż przyjemności w wyszywaniu... Wczoraj kiedy rozłożyłam wzór zorientowałam się, że ma 6x6 stron.. a nie jak początkowo byłam przekonana 5x6... Zestresowałam się, że źle wymierzyłam kanwę i nie zmieści mi się cały obraz... na szczęście po zdjęciu z tamborka i przeliczeniu okazało się, że jednak wystarczy kanwy.

 Postępy w pracy:









Muszę Wam też pokazać jak mój mały skarb uciął sobie dzisiaj drzemkę. 
Jego nieodłączni towarzysze zawsze w pobliżu.
Olaf:

I kocia niania - Afera... 
Wybacza mu absolutnie wszystko... nawet ugryzienie w ogon :D
A takie widoki rozczulają najbardziej:



I aktualizacja mojej "listy życzeń", która zamiast maleć... dziwnie się rozrasta :)

1. Koszyki dla kotów - rozpoczęty pierwszy z trzech
2. Dywan do sypialni - 200 metrów sznurka przerobione... czekam na kolejną dostawę materialów
3.Kosze na zabawki Piotrka
4. Dokończyć Jesienne drzewko - w trakcie pracy
5. Zimowe drzewko
6. Lumina
7. Obrus wielkanocny dla mamy
8. Miarka wzrostu
9. 2 obrazki somebunny to love - do pokoju Piotrusia
10. Duże sówki - skończyć
11. sówki-breloczki - skończyć
12. kwiatowe zakładki do książek - Mam już 6 z 26 :)
13. prezent dla Męża na 30 urodziny
14. Skończyć chustę dla siebie
15. Koc dla Piotrusia
16. Prezent ślubny dla Pati i Tomka -rozpoczęty
17. Dokończyć biały kwiatek
18. Bieżnik dla Marzeny
19. zaprzyjaźnić się z maszyną do szycia
20. szydełkowe śnieżynki - robią się w ramach relaksu od haftów
21. Drobiazgi na kartki świąteczne - na Wielkanoc - mam już 1/222. Drobiazgi na kartki świąteczne - na Boże Narodzenie
23. Prezenty na "podaj dalej"- wysłane :)
24. Zabawa "kwiatowy rok" - styczeń zaprezentowany, luty czeka na pokazanie :) 
25. Święta Rodzina - w trakcie pracy
26. Dywan do łazienki
27. Sznurkowe podkładki pod talerze
28. Oprawić metryczkę Piotrusia