Wpadnij tu do mnie koniecznie :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2013

Złoto i inne rudości

Jesień w pełnej krasie, więc i umnie jakieś rudości też zagościły. Jeździmy do lasu, w góry, zbieramy liście i cieszymy się słońcem :) W moich ostatnich pracach dużo jest brązowego i złotego, częśc prac w toku więc zaczętych nie pokazuję.
Tern wzór z hortensjami już jakiś czas temu mnie zauroczył, poza tym dużo tu patyny. Na górze też, poza tym bawiłam się tu łączeniem bielenia, patynowania min. złotymi patynami i woskowania. W środku chustecznik pobejcowany na brąz - jakoś nie lubię zostawiac surowego drewna wewnatrz ozdabianych przedmiotów.
Ramka z tulipanem, to była "orka na ugorze". I może pracę nad nią pominę milczeniem, bo sobie nerwów napsułam ;) Bransoletki z recyklingu, wykończone od środka miękkim filcem. Kto zgadnie dlaczego?







W minioną sobotę miały miejsce I Rzeszowskie Spotkania Scrapowe, na które wybrałam się z Gosią
(u Gosi kilka moich zdjęc zrobionych telefonem). Bardzo ciepła i sympatyczna atmosfera skłaniała do tego, żeby poznac znane z blogosfery scrapeki i scrapera :) poprzyglądac się prezentacjom różnych technik, czy wziąc udział w warsztatach. nie mówiąc o zakupach. I choc nie tworzę scrapków i dla mnie znalazło się tam kilka ciekawych rzeczy. Poznałam też kilka ciekawych i twórczych osób min. macham tu do Marty (znanej na forach dekupażowych jako Rosier) zajrzyjcie do jej pięknego bloga Nie tylko róże :) Dziękuję wam za miłe chwile i mam nadzieję, że takie imprezy zagoszczą w moim miescie na dłużej.

poniedziałek, 14 maja 2012

W wiosennym ogrodzie

Wiosennie, kwiatowo, majowo, to chyba będzie najbardziej pojemny wpis jak do tej pory. Ponieważ trochę się prac uzbierało, a jeszcze ich nigdzie nie prezentowałam, nadszedł ich czas. Te dwa tygodnie były pracowite, głównie po to by się pokazać i zaprezentować. Wczoraj mianowicie miało miejsce otwarcie pracowni u Sylwii, Marzeny i Basi. Dziewczyny zaprosiły mnie goscinnie do wystawienia swoich prac, z czego skorzystałam i bardzo im dziękuję za taką możliwosć. Oprócz wczesniej pokazanych na blogu prac, znalazło się kilka nowych, ozdobionych motywami głównie kwiatowymi. To kapelusze z rafii, nadające się wyłącznie na słońce :)












A teraz pojemniki kuchenne i herbaciarka. Pewnie znane są wam te motywy. Maki jak zwykle prezentuja się wdzięcznie. Większosć przedmiotów to moje udane łowy podczas vrijmarktu na Frederiku Handriklaanie w Hadze/Scheveningen, który - jak jeden z wielu - miał miejsce z okazji Dnia Królowej (30 kwietnia).









I na koniec dwie bransoletki. tutaj wykorzystałam wczesniej używany już papier do decopatch'u. Technika ta jednak trochę różni się od decoupage'u, ale lubię ten papier wykorzystywać na obłych powierzchniach.



I to na dzisiaj wszystko, ufff, ale nie spoczywam na laurach i ruszam do dalszego tworzenia, bo dostałam niezwykle energetycznego kopa :)

środa, 22 lutego 2012

Pomiędzy codziennoscią. Bransoletka i serduszko.

Powstają różne przedmioty, które czekają na swoją kolej do lakierowania. Jeszcze jak na złosć skończył mi się werniks, a ten który kupiłam strasznie smierdzi, więc trzeba nim utrwalać na zewnątrz. Niedługo pokażę co zdziałałam przez te dwa tygodnie niebytu blogowego :)
Poza tym udały mi się znów zakupy second-handowe, mam kolejnych kilka fajnych rzeczy. No i przygotowuję się z jajkami, na razie są zagruntowane. Niestety z braku w Holandii gęsich jajek zadowalam się gipsowymi z taniej sieciówki (takie do malowania dla dzieci z kompletem farbek i pędzelkiem) i styropianowymi. Będziemy te jajca zdobić na kreatywnym wieczorku tym razem u mnie - już w piątek. Te i inne rzeczy które uda się nam wyprodukować zapewne pokażę już wkrótce.

No dobra na dowód, że nie próżnowałam wrzucam swieżo wylakierowaną bransoletkę, którą oklejałam papierem do dekopatchu, bardzo delikatnym i rwącym się. Bo generalnie decopatch na tym polega, że rwie się papier z motywem na drobne kawałki i okleja dowolny przedmiot; jest to bardzo fajna zabawa dla dzieci i widziałam na jednych hobbystycznych targach bardzo fajnie oklejone swinki skarbonki i inne zwierzaki. ja jednak oklejałam jednym kawałkiem starając się zniwelować zagięcia, od wewnątrz też oklejałam całym kawałkiem. No i jeszcze dorzucę serce walentynkowe, które brało udział w konkursie na forum Krainy Czarów.