Dzisiaj będzie mało słów, a baaardzo dużo obrazków. Mało słów, bo po pierwsze raz już napisałam, co sądzę o naszej trudnej ludzkiej współpracy z naturą. Napisałam tutaj, więc powtarzać się nie będę. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Dosadziłam od tego czasu trochę więcej drzew:) Po drugie, o wiele lepiej napisała o tym ostatnio na swoim blogu Megi - zachęcam do czytania:) - http://megimoher.blogspot.com/2012/06/ogrod-zrownowazony-ekstensywny.html
Jak zwykle porażona ogrodową wiedzą autorki, podpisuję się pod tym nogami i rękami. A zamiast słów wrzucam ponad 50 zdjęć miejsc, których mieszkańcy są jakby ciut bliżej natury niż to bywa przyjęte na co dzień:). Do podziwiania co najmniej, a może do inspiracji. I do delektowania się przedurlopowego, bo miejsca to piękne, że aż tchu czasem brakuje. Najlepiej oglądać na podglądzie, żeby zdjęcia były większe.
Wszystkie fotki pochodzą ze świetnego serwisu Green Renaissance, a raczej z ich równie świetnego profilu facebookowego. Jest tam tych zdjęć tysiące, więc zapraszam do oglądania wszystkich głodnych zieleni...