Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na kanapki. Pokaż wszystkie posty

6 czerwca 2013

Piracka kanapka

Nazwa jest jednym z trafniejszych moich chwytów marketingowych. W oryginalnym przepisie (książka „Kuchnia malucha”) nazywało się to „kanapka rybaka”. Dziecko moje aktualnie przeżywa fascynację piratami, głównie pod wpływem serialu o Jake’u, więc o ile rybak nie byłby interesujący, to piracka kanapka to było to! No i zawartość została zaakceptowana, bo przecież wiadomo, że piraci jedzą ryby. Była przy okazji próba przekonania mnie, że piraci jedzą też lizaki, ale się nie dałam wrobić.

Składniki:

  • bułka z ziarenkami
  • masło lub naturalny serek
  • wędzona makrela (no nie cała, trochę) lub inna wędzona ryba
  • liść sałaty
  • kilka listków ziół (u nas bazylia, kolendra i tymianek)
Bułkę przekroić na pół, posmarować obie części masłem lub serkiem. Na spód nałożyć rybę, bez ości i skóry, na to liść sałaty i zioła. Przykryć wierzchem bułki.


Z racji zastosowania ziół, które moim zdaniem poprawiają walory smakowe kanapki, dodaję ją do Zielnika Pluskotki. Wybór ziół był pseudolosowy, bo wzięłam to co akurat mi wyrosło w większej ilości. Kolendry za bardzo nie czułam, ale bazylię i tymianek już tak. I stwierdzam, że pasują do wędzonej ryby.

3 listopada 2012

Jesienne kanapki na ciepło

Dzisiaj na śniadanie zaeksperymentowałam. Kanonicznie dodatkiem do kanapek z masłem orzechowym powinien być banan, ale spróbowałam zastąpić go gruszką. Wyszło ciekawie, chłopaki pochłonęli kanapki ekspresowo i stwierdzili, że są bardzo smaczne.

Składniki:
  • chleb na zakwasie
  • masło orzechowe
  • gruszka
  • ziarna sezamu
Chleb pokroić na kromki, posmarować masłem orzechowym. Gruszkę pokroić na cienkie plasterki i położyć na połowie kromek, po czym posypać je sezamem. Kromki z gruszkami przykryć pozostałymi. Podgrzać w opiekaczu.


7 listopada 2010

Smalec

Gotujemy po polsku!Oto moja trzecia potrawa przygotowana w ramach akcji Gotujemy po polsku! organizowanej wraz z serwisem zPierwszegoTłoczenia.pl. Było obiadowo, było też deserowo, teraz czas na kolacyjno-śniadaniowo.

Przepis na smalec do smarowania chleba zasadniczo dostałam od swojej mamy. Zasadniczo, bo mama najczęściej robi go z pieczarkami a moja druga połówka ma jakiś wrodzony wstręt do grzybów. W związku z tym przepis musiałam nieco przerobić.

Składniki:
  • 250 g słoniny
  • 100 g podgardla
  • 3 cebule
Słoninę pokroić w kosteczkę i długo (bardzo długo, tzn. nawet kilka godzin) wytapiać na bardzo małym ogniu. Kiedy już pozostanie nam tylko płynny tłuszcz i wysuszone skwarki, dodać do tego posiekane drobno podgardle i z niego też wytopić co się da. Cebule posiekać i pod koniec dodać do wszystkiego. Gdy cebulka się ładnie zrumieni można smalec zdjąć z ognia i wlać do miski lub słoika. Odstawić na kilka godzin, aby stężał. Nie należy w tym czasie wkładać do lodówki, bo zrobi się twardy i trudny do smarowania. I tyle.

18 marca 2010

Pasta serowa z ale

Oto kolejna mężowska propozycja na dzień świętego Patryka - irlandzka pasta serowa z ale. Przepis pochodzi z tej strony. Nie udało nam się dostać cheddara, więc, idąc za radą negresci, zamieniliśmy go na salami. Chyba wyszło to paście na dobre, bo ser salami jest bardziej miękki a przez to lepiej się nadaje do past. Oprócz tego podmieniliśmy musztardę Dijon na angielską a nasiona selera na posiekanego selera naciowego

Składniki:
  • pół kg sera salami
  • 150 g białego naturalnego serka do smarowania (my daliśmy Bielucha)
  • 2 łyżeczki angielskiej musztardy
  • jedna łodyga selera naciowego
  • 180 ml ciemnego ale (chociaż my użyliśmy Ale Ale z Piotrkowa, które jest ponoć klasyfikowane jako jasne ale)
Ser utrzeć a selera posiekać. Następnie wszystkie składniki rozdrobnić i wymieszać przy użyciu blendera.

Wczorajszy twórca tej pasty twierdzi, że warto byłoby ją jeszcze popieprzyć. Moim zdaniem jest dobra taka jaka jest. Chociaż chyba pieprz by jej smaku nie zepsuł, więc jak kto woli.

Pastę można jeść do krakersów lub do pieczywa. Czuć w niej smak ostrego sera spod którego wybija się posmak ciemnego dobrego piwa. Pycha.

6 stycznia 2009

Rosyjska pasta orzechowa



Co można zrobić z sosem czosnkowym, który został po weekendowej pizzy? Pastę orzechową! Nie wiem czemu po Internecie taka pasta krąży pod nazwą "rosyjska". Zostawiłam tę nazwę, ale pewnie jest ona równie adekwatna do rzeczywistości jak ryba po grecku...
Z powodów, o których wspomniałam na początku, używam tu już zrobionego sosu czosnkowego. Przy jego braku wystarczy użyć kilku posiekanych ząbków czosnku, paru łyżek śmietany lub jogurtu i dosypać pieprzu.

Składniki:
  • 30 dag półtłustego białego sera
  • ok. 15 orzechów włoskich
  • kilka łyżek sosu czosnkowego
  • łyżka masła
Utrzeć masło, następnie po trochu dodawać ser i sos i dalej ucierać. Sosu dodać tyle, aby końcowa konsystencja była dobra do smarowania (ostatnio weszły mi w ten sposób 4 łyżki). Obrać i rozdrobnić orzechy. Ja robię to rozbijając je w moździerzu, co daje dobry efekt, bo jednocześnie powstaje i pył orzechowy i duże kawałki. Na koniec dodać orzechy do masy i dobrze wymieszać.

Polecam wszystkim, którzy lubią orzechy na ostro.

13 grudnia 2008

Pikantna pasta bananowa

Oto mój kolejny eksperyment na temat "co dodać do chleba zamiast sera lub wędliny". Tym razem z okazji tygodnia bananowego było owocowo i pikantnie

Składniki:
  • 3 duże banany lub 4 małe
  • 3 łyżki sezamu
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżka soku z cytryny
  • pół łyżeczki chili
Rozdrobnić banany widelcem (można zmiksować). Dodać sos sojowy, sok z cytryny, chili i łyżeczkę sezamu. Pozostały sezam podpróżyć na patelni aż stanie się brązowy. A następnie wymieszać z resztą. Gotowa pasta czekająca na posmarowanie wygląda jak na zdjęciu.
Przepis bazowy pochodził z książki "Coś do chleba" Hanny Szymanderskiej. Moja wersja jest nieco pikantniejsza i stąd tytuł postu.

podobne przepisy:

5 listopada 2008

Pasta z soczewicy

Przepis znaleziony w puszce, oryginalnie z pl.rec.kuchnia autorstwa Gandalfa. Ja oczywiście musiałam trochę zmodyfikować (przepis niezmodyfikowany to przepis stracony). Główna zmiana to wyrzucenie czosnku. Pastę produkuję z przeznaczeniem na kanapki do pracy i tam epatowanie czosnkiem mogłoby nie być mile widziane. Bez czosnku też jest dobre, więc podaję moją wersję:

Składniki:
  • 100 g suszonej soczewicy (ja używam zielonej)
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 6 łyżek oleju
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • pieprz, bazylia, tymianek, oregano
Soczewicę namoczyć i ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Pod koniec gotowania dodać mąkę. Odstawić do wystygnięcia. Następnie wymieszać z sosem, olejem i przyprawami. Rozdziabdziać widelcem i gotowe.


Wizualnie może nie jest zachęcające (kolorystyka i konsystencja błota), ale w połączeniu z pieczywem tworzy bardzo fajny smak.

3 listopada 2008

Konserwowo-ogórkowa quasi-pasta do kanapek

To coś o tak dziwacznej nazwie powstało, ponieważ zostało mi jedno jajko na twardo, z którym nie miałam co zrobić. Nie poczułam w sobie wołoducha, więc postanowiłam przerobić je na coś do smarowania kanapek. Nie jest to prawdziwa pasta, bo jej składniki zostały tylko posiekane. Konsystencja wyszła podobna do sałatki, tylko znacznie drobniejsza.

Składniki, czyli to co znalazłam w lodówce:
  • 1 jajko ugotowane na twardo
  • 1 mały ogórek konserwowy lub pół dużego
  • łyżka jogurtu naturalnego
  • pół łyżeczki musztardy
  • kilka kropel oleju
  • sól, pieprz
Jajko i ogórek posiekałam i wymieszałam z resztą. I voilà:



Ilość mniej więcej na cztery nieduże kanapki. W smaku czuć bardzo ostry posmak ogórka konserwowego. Stąd nazwa. Za to bardzo dobrze komponuje się z keczapem. Właściwie to bardziej potrawa na zimę niż na jesień.