oj, dawno drewnienka nie malowałam...naszło mnie nagle wczorajszego popołudnia....
do nowego stolika kawowego niezbyt pasowało zwykłe, kartonowe pudełko na chusteczki ...
wymagało odpowiedniego opakowania...
wyciągnęłam swoje zapasy z zamierzchłych czasów decoupage'u :
drewniane pudełko i meblowe farby akrylowe....umieszałam farbę...
bardzo rozwodnioną pokryłam najpierw w kolorze kamienia - beżowo-szarym, a później białym...
wykończyłam trzema rodzajami stempli :)
ze scrapowych przydasi przydała się również nagrzewnica do podsuszania
i mokre chusteczki do zebrania nadmiaru farby:)
2 godzinki i chustecznik gotowy...
malując, przypomniało mi się, ile zawsze przyjemności sprawiało mi obcowanie z drewnem....
rozochociłam się teraz na coś większego...
rozochociłam się teraz na coś większego...
ponieważ nigdzie nie mogę dostać w odpowiednim rozmiarze stolika - pomocnika do kuchni,
myślę nad projektem takiego z wykorzystaniem starych palet:)
i jeszcze chciałam słów kilka o konkursie...
na łamach miesięcznika Moje mieszkanie
od wczoraj do 15 marca trwa konkurs na Kobietę z pasją 2013...
jestem jedną z nominowanych:))
jeśli podoba się Wam to, co robię wystarczy kliknąć "Lubię to" pod moim zdjęciem :
TUTAJ
jeśli do tego skomentujesz swój wybór możesz wygrać atrakcyjne nagrody:)
artykuł o mnie ukazał się w numerze październikowym,
i jeszcze chciałam słów kilka o konkursie...
na łamach miesięcznika Moje mieszkanie
od wczoraj do 15 marca trwa konkurs na Kobietę z pasją 2013...
jestem jedną z nominowanych:))
jeśli podoba się Wam to, co robię wystarczy kliknąć "Lubię to" pod moim zdjęciem :
TUTAJ
jeśli do tego skomentujesz swój wybór możesz wygrać atrakcyjne nagrody:)
artykuł o mnie ukazał się w numerze październikowym,
KAŻDY GŁOS MILE WIDZIANY:)
miłego wieczoru:)***
miłego wieczoru:)***