Muzyka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzonko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzonko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2014

... a, tak w przerwie


z

Święto naszych kochanych  Babć dziś mamy - więc wszystkim tym, które nimi są:
 dużo, duuużo, duuuuużo zdrowia :)

iii

... dzisiaj po robocie między jednym a ... -entym podejsciem do pisania pracy (...poprawiania, znaczy się), upiekłam szybkie pyszniutkie ciasto z jabłuszkami i kokosem. W orginale są orzechy ale, że nie miałam ani ochoty, ani czasu ich tłuc to zastąpiłam je wiórkami kokosowymi, ... no dobre jest, - wszystkim smakuje ale ja wolę je jednak z orzechami - "ufielbiam" wszystko co orzechowe. Robi się je naprawdę szybko, nie jest drogie i zawsze się udaje. To przepis pani Ewy Wachowicz z "Domowej kawiarenki", wszystkie wypieki z tego programu, które do tej pory wypróbowałam na dobre zadomowiły się w mojej kuchni i są świetne :))) ... a przepis przedstawia się tak:

  10 dużych miękkich jabłek (im wieksze tym lepiej)- obrać pokroić na duże kawałki,
  10-15 dkg orzechów włoskich - posiekać nożem,
CIASTO 
3 jajka
1 i 1/2 szkl cukru (ja daję jedną i jest OK)
2 szkl mąki                                      
3 łyżki oleju  
1 cukier wanilinowy
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia       (Jak jabłka są słodkie wyciskam sok z połówki cytryny)

 Jaja ubijamy z cukrem do białości, dodajemy mąkę, proszek, sodę, olej.
 Do ciasta wrzucamy pokrojone jabłka i orzechy i już gotowe :)
Jabłka nie "pływają" w tym cieście, są nim tylko otoczone - tak ma być, ciasto podczas pieczenia pięknie je całe wchłonie i otoczy.
... jak ktoś piekł to ciasto to się pewnie ze mną zgodzi, a tym co nie znali i nie próbowali
                                         Polecam – warto spróbować
                      z

Ps. ... Od tego pisania (a raczej podjadania przy pisaniu),  to mi ładnych parę kilo przybędzie,... ech losie ...                       Buty ciepłe musze namierzyć, -  wedle wszystkich prognoz zima sroga nadciąga,... mamy już lód, a na lodzie śnieg - jutro to będzie jazda bez trzymanki 

          Pozdrawiam Was więc cieplutko 
                   Grosik Mi

piątek, 12 kwietnia 2013

Urodzinowe prezenty


... trochę mnie tu nie było ... 
Nawet życzeń na blogu nie zamieściłam,...a już dawno po Świętach, ...niestety
... możecie jednak wierzyć mi na słowo,że nikomu nie życzyłam takiej białej Wielkanocy jaką mieliśmy w tym roku.  U mnie jeszcze do dziś leży mnóstwo śniegu,...ale teraz pada deszcz co niewątpliwie przyspieszy jego znikanie, ... niech on już znika -  wszyscy mamy dość tej zimy  !!!
... i niech rozświeci się słońce, ...niech nas ogrzeje,...niech nam poprawi nastrój !!!

Okres przedświąteczny był dla mnie okropny, mnóstwo obowiązków w pracy, ...straszny stres i napięcie, warczeliśmy już wszyscy  na siebie okropnie,...i dobrze,że przyszły te Święta,...człowiek się troche wyciszył odpoczął, ...oderwał od tych przyziemnych rzeczy i trosk, ...skierował myśli ku innym wartościom, ...przynajmniej u mnie tak było.
 Przez ten czas nie parałam się nijakim  rękodziełem, nie robiłam nic ponad to co konieczne,... nie miałam siły,...byłam zmęczona i najchętniej już po przyjściu do domu marzyłam o tym by iść spać, ... przedświąteczne przygotowania  w stylu porządków i dopieszczania domu ograniczyłam do minimum 
( nawet nie mam specjalnie żadnych dekoracji do pokazania), 
...błogosławieństwem były dla mnie nabożeństwa Triduum, mogłam się w kościele "zresetować"...

 Ale mimo tego całego "niechciejstwa"  konieczne było wykonanie kilku urodzinowych prezentów...
Pierwsze na tapetę poszedł prezent 18-stkowy dla koleżanki mojej córki, przemiłej i wspaniałej dziewczyny,która jest absolutnym zaprzeczeniem tego co się mówi o dzisiejszej młodzieży.
To osóbka wielce szlachetna, mądra, poukładana, dojrzała, ...i cieszę się bardzo, że moje dziecię ma taką przyjaciółkę, udzielają się razem mocno w stowarzyszeniu działającym na rzecz osób niepełnosprawnych.  Dla Niej powstały takie oto poduszki :

                                                                                                                                                                 Prezent już u nowej właścicielki i mam wieści, że się podobał :) Do poduszek był dołączony voucher na nieograniczoną ilość pobytów w naszym wiejskim spokojnym domowym Spa, wraz z wiktem i opierunkiem oraz licznymi atrakcjami, jak np. nauka jazdy traktorem, spacery z kosiarką do trawy, obserwacja krów pasących się za naszym płotem, ...i sama nie wiem co tam jeszcze był bo tą część prezentu Dziecię wykonało samo ...
   

 Drugi prezent przygotowałam dla naszej Cioci która obchodziła 90-te urodziny. 


Prezentem od nas był kosz różnych dobroci owocowych, butelka swojskiego winka, trochę słodyczy i poczyniona przeze mnie kartka okolicznościowa.

Kiedyś dawno temu popełniłam kilka takich kartek w kształcie książki,...ale wtedy wyglądały one zupełnie inaczej, ... jak teraz je sobie przypominam to wydają mi się takie pstrokate,... cóż gusta się zmieniają.               

Przy tworzeniu kartki wykorzystałam oczywiście papierowe różyczki,...no mam świra na ich punkcie, nie da się ukryć...


Wykorzystałam grafikę z  tąd 

Były jeszcze jedne urodziny, pewnej małej 5 letniej księżniczki, która już ma bardzo sprecyzowane wymagania ...    Zażyczyła sobie na urodziny tort. W pierwszej wersji miał to być tort w kształcie księżniczki w pomarańczowej sukience ze złotymi włosami, ... i bez galaretki i kokosu - żądanie wypowiedziane kategorycznym tonem...
Wymagania zmieniały się dość często. Ostatecznie stanęło na piętrowym torcie - pomarańczowym i w smaku i w kolorze, z "Monsterkami"  -   ... i masz babo placek... 
Upiekłam ten tort i ponoć księżniczka była zadowolona a tort smakował,... ja niestety nie spróbowałam go bo nie mogłam być na imprezie ...



Jak widać na załączonym zdjęciu wymagania nie zostały spełnione w 100% 
Nie udało mi się uzyskać pomarańczowego koloru.

Jestem przeciwniczką sztucznych barwników, szczególnie w potrawach dla dzieci i kolor był nie pomarańczowy ale intensywnie żółty - nadany przez kurkumę. 
Pięterko tortu było czysto pomarańczowe, - pomarańczowy placek w którym ilość wody zawartą w przepisie zastąpiłam świeżym sokiem z pomarańczy, dodałam trochę skórki pomarańczowej i napączowałam naprędce wymyślonym pączem z tegoż soku. 
Przełożyłam to 3 razy masą pomarańczową (mam taki fajny przepis od mojej bratowej -zero tłuszczu tylko pomarańcze, jabłka i cukier - pycha jak jesteście zainteresowane przepisem dajcie znać) ... myślę,że bardziej pomarańczowo być nie mogło.
Dół zaś tortu zrobiłam wg. życzenia mamy solenizantki - był orzechowy w 100%.            Orzechowe ciasto i orzechowa masa wg. przepisu Ewy Wachowicz, która kiedyś prowadziła program "Domowa kawiarenka" -  pyszny niesamowicie . 
Wielokrotnie już przeze mnie robiony i zawsze wszystkim smakuje - ino drogi, potrzeba do niego aż 70 dkg orzechów . 

Tort ubrany był jak widać, kolor żółtej masy był na drugi dzień dużo bardziej intensywny bo kurkuma tak się w masach zachowuje, potrzebuje na oddanie koloru trochę czasu. 
Na samej górze znalazły się rzeczone "Monsterki" (które były najważniejsze) nadrukowane na takim płatku który kładzie się na wierzch- zakupione na Allegro.
Ale to już nakładała mama  tak na 2 godziny przed podaniem i zdjęcia nie mam niestety.


Monster  high
Zdjęcie ze strony  http://sheohyan.blogspot.com


                      To na dziś by było tyle (strasznie długi ten post wyszedł)

                                               POZDRAWIAM SERDECZNIE :)

wtorek, 15 stycznia 2013

Drożdżowe pierogi z patelni ...bądź z piekarnika


W niedzielę naszło mnie ma kucharzenie, ... i tak poczyniłam pierogi z patelni, ... i z piekarnika, ... PYCHOTA    :)

Ciasto :                                                                        Farsz wg uznania ;
 6 szkl mąki                                                                         - kapusta z grzybami
1 szkl ciepłej wody                                                              - szpinakowy
1 szkl  ciepłego mleka                                                          - jak do pierogów ruskich
3 dkg drożdży                                                                      - grzyby
3 jaja                                                                                   - mięsko ...
sól
3-4 łyżki oleju

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać do mąki razem z jajami olejem,wodą i solą .
Wyrobić gładkie ciasto, pozostawić do wyrośnięcia.
Ciasto wałkujemy na grubość jaką kto chce, wycinamy kółka małe lub duże - jak kto woli ...
Wkładamy po łyżce farszu, sklejamy.
Pierogi można piec w piekarniku - są wtedy mniej kaloryczne, lub smażyć na patelni na oleju (chyba smaczniejsze- ...ale bardziej kaloryczne i mniej dietetyczne)
Z tej porcji wychodzi mi ok. 30- 35 dużych perogów takich wykrawanych kubkiem z grubszego ciasta.
Farsz  był dwojaki: duszona kiszona kapusta z cebulką i pieczarkami (z mojej piwnicznej chodowli)  i drugi sort  - nadzienie szpinakowe.
Pierogi kapuściane były smażone na oleju a szpinakowe piekły się w piekarniku - co by nadawały się dla Młodego bo On na diecie stale (ciasto drożdżowe i tak wydawało mi się trochę ryzykowne, ale obeszło się bez sensacji :) )                                                
 Kto zna te pierogi zgodzi się ze mną ,że są pyszne ... kto nie jadł, niech spróbuje ...
Smakują  wyśmienicie zarówno na ciepło jak i na zimno.
POLECAM  !!!