Pojawiam się i znikam, czas szaleńczo goni mnie, nijak nie chce przystanąć, dać odetchnąć.
Wpadam na chwilkę jeno cobyście nie zapomniały o mnie:D
Dzieje się tak dużo, że pojęcia nie mam jak to wszystko ogarnąć.
W ubiegły weekend na ten przykład szkoliłam się:) Szkoliłam się rękodzielniczo w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli. Fajny kursik, choć biorąc pod uwagę tematykę zajęć: "Rękodzieło-pomysły na zajęcia artystyczne", i ogromną różnorodność technik jakie miały być poznawane na owym szkoleniu, stwierdzam że 16 godzin jakie zostały na to poświęcone to stanowczo zbyt mało!
Same pomyślcie, witraż, mozaika, scrapbooking, filcowanie na mokro i sucho, decoupage, batik... jest to tematyka szalenie rozległa i czasochłonna. Skupiłam się na witrażu, mozaice, filcowaniu na sucho i batiku.
Bardzo polubiłam suche filcowanie, batik też mi się podoba, wcześniej poznałam batik w najprostszej jego formie, jak każdy z nas, na pracach ręcznych w szkole, czyli świeca, kartka, czasem płócienko i malowanie farbami plakatowymi - efekt? Niby jest, ale ja chciałam więcej. I mam. Zamiast niebieskiego anioła mam coś w kolorze bliżej nieokreślonym i... ciemnym...Za wyjątkiem skrzydeł i twarzy, bo te są żółte :P
Cóż, ale pojęcie uzyskałam jako takie, co z czym, kiedy i dlaczego, choć nie ukrywam brakuje mi szczegółów. Ale to przede mną, w wolnej chwili zamierzam dopracować tę technikę - jest fajna:)
Witraż, hmm, nie będę tej techniki proponowała dzieciakom ze świetlicy. Jednak jak na ich możliwości i żywiołowość wszelkie próby wykorzystania witrażu w pracy niestety odpadają:P Ale efekty są zachwycające:) Podobnie mozaika, choć ta z całą pewnością znajdzie zastosowanie w mojej pracy:)))
Serducho - prosta forma, dla poznania techniki
Lusterko mozaikowe - nie wykończone ciągle bowiem muszę jeszcze uzupełnić przestrzeń pomiędzy szkiełkami fugą. Wkrótce:)
Filc mokry, decu i scrap nie są mi obce, więc nie będę się nad nimi rozwodzić.
Natomiast filcowanie na sucho, BAJKA :))) Świetna, prosta technika do wykorzystania w każdych warunkach:) I jaka odstresowująca!!! Świetne efekty, super możliwości, małe potrzeby. Same plusy:)
To dwustronne, kursowe kolczyki. Śmieszne wyszły, proste bardzo ale ciekawie się prezentują jako "nausznice":)
Jestem właśnie w trakcie realizowania małego zamówienia na inne.
O tym wkrótce:)
Z innej beczki - równie przyjemnej, o ile nawet nie przyjemniejszej:)))
Zamówiłam sobie u przemiłej Aty mitenki:)
I mam, dostałam je już jakiś czas temu. Są świetne, no i najważniejsze, mają wrobiony, ukochany przeze mnie splot warkoczowy, o czym Ata nie miała pojęcia, ponieważ nie dawałam jej jakichś instrukcji co do wykonania. Przyszły, dodam że niezwykle szybko bowiem Ata nadała je we wtorek, a we środę już w nich ganiałam:). Gdy zobaczyłam ten warkocz... powiem tak, bardzo się ucieszyłam, tak BARDZO BARDZO, ponieważ zaraz przypomniałam sobie jak to moja babcia ukochana robiła mi sweterki, skarpetki i wplatała takie właśnie warkocze:) No i znowu mogę się cieszyć "warkoczami" , bardzo to miłe:)))
Dziękuję Ci BARDZO Moniko:)))
A dziś rano przyszła kolejna przesyłka:)
Chwaliłam się już że mam ostatnio dobrą passę:)
Wspominałam wówczas o wygranym candy u Artambrozji:) Dziś przyszły cudne słodkości:)))
Napatrzeć się nie mogę na pięknego Śpiocha i śliczne, retro zawieszki:)
Wszystko jest perfekcyjnie wykonane, co więcej, perfekcyjnie zapakowane. Spójrzcie same:
Beatko, jeszcze raz BARDZO dziękuję:)))
Śpioch znalazł swoje miejsce w mojej (naszej) sypialni:) I dobrze mu tam:)
Na koniec, moja dobra passa chyba już minęła:P
Kilka dni temu zleciałam jednak z tych swoich schodów:) Dobrze że rozłożysta jestem tam gdzie trzeba, nie mniej... ała :P
Wszystko skończyło się dobrze, ale zadnia część mojego ciała troszkę jest obolała :P
Dobra passo WRÓĆ!!! Proszę:> Tęsknię i czekam, jakoś nie uśmiechają mi się TAKIE wypadki :D
Pozdrawiam cieplutko mimo szarugi za oknem:)
I weekendu miłego życzę:)