Być może żyłam w poprzednim wcieleniu, 2 wieki temu- bo bardzo bliskie są mi klimaty długich sukien, wachlarzy, koronek, angielskich ogrodów, róż, eteryczności:)
Ale z urodzenia kocham zwariowane kolory i kwiaty hippi- jakem dziecko "Flower Power":))
I z tego powodu na warsztacie mam zszywanie poduszki patchworkowej(68 x 45cm)
w tym stylu- bardzo szybkie zamówienie:)
Jak widać, każdy kwadracik jest inny, bo nigdy nie robię 2 takich samych:)).
A na dokładkę troszkę pięknej, cieniuteńkiej, angielskiej porcelany , jaką ostatnio zdobyłam:)(czytaj- upolowałam:).
Kotka Lala- zawodowa już modelka - takiej okazji nie przepuści:)
U mnie śnieg, zimno, chmurno - to zamknęłam sie w wieży i swoim maleńkim świecie, z którego małe okienko do Was zupełnie mi wystarczy:)