Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granny Square. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granny Square. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2020

Górska narzuta z alpaki- część 1:)


Już bardzo długo robię tę narzutę, 
ale miałam się nie śpieszyć...:)






Najpierw były kolorowe kwiatuszki.










                                                    Później beżowe i inne kwadraty:)

 

 

Malinowe, zimowe prace nocne 
też trzeba było sobie czymś osłodzić:)



Przyszła zimna wiosna...



Później bzowy maj:)


Człowiek - ja... ubiera się kolorystycznie do pracy:)










Potem układanki z turkusowym...







Upalne i burzowe dni wyciągnęły mnie na taras u córki:)...
robi się tło.






  
Pierwsze przymiarki większego kawałka.
Już bliżej niż dalej...:)
Końca nie widać, ale kocham tę robotę🌸🌿🌸...

misterną robotę 

I'm working...💗


cdn...



środa, 3 lipca 2019

Beżowy płaszczyk szydełkowy "Fresh";)



Na obraz i podobieństwo płaszczyka szarego, 
zrobiłam beżowy z cytrynowo-neonowym paseczkiem.



Monika kupiła sobie super butki, o te;)


I to do nich dorobiłyśmy płaszczyk- kardigan.



I tym razem nie obyło się bez komplikacji, 
bo źle zrozumiałam i sądziłam, że nasza cytrynka ma być wkoło;)
Na szczęście cyknęłam fotkę;)




Nawet się zapaliłam do tego pomysłu, 
bo już widziałam moją wersję Chanel;)



Ale jednak nie o to, nie o to...;) sprułam i zrobiłam tak, jak ma być.
Tu połączone kwadraty, w trakcie pracy.


Kieszonki są, jak zwykle pojemne;)



Płaszczyk miły, ciepły, lekki, waży 80 dkg.

Lipiec zapowiada się pod znakiem bawełny;)


niedziela, 12 maja 2019

Szary, szydełkowy płaszczyk vel kardigan;)



Tym razem koncepcja na płaszczyk miała być taka, 
by wykorzystać bawełniane włóczki po Taj Mahal;)
Powstały próbki;)





Jednak Monika po kilku próbkach zmieniła model i postawiła na spokojną szarość,
zainspirowana tym modelem autorstwa Anny Rosłowskiej .
Ja dostałam zadanie zrobić podobny.


Zdjęcie z Pakamery;)

Po kolejnych, tym razem już szarych próbkach kwadratów,





padło na ten wzór.


Źródło; internet
Robiłam go na oko, bez wzoru;)


Gdy byłam na etapie łączenia kwadratów, niezawodne dziewczyny 
z Dzianej Bandy na fb, podpowiedziały, że to wzór o wdzięcznej nazwie;)
Victorian Latice Square.

Gdy zaczęłam łączyć, sweter wydał nam się za szeroki...
sprułam zatem po jednym okrążeniu ze wszystkich 36 big kwadratów.
Połączone...uf, zatem pora wydłużyć nieco rękawy.


Sweter powisiał trochę na wieszaku, przymierzam...
chyba jednak to nie miał być habit;(
...za długi.
Na płasko wymiary się zgadzały,
jednak w pionie to już zupełnie inna bajka;)
Znów prucie, odjęłam dolny rząd kwadratów.
Wykańczam, obrabiam wkoło, chowam nitki.
Przyszywam kieszenie tak,
 by nie zaburzać wzoru szydełkowego.


To ten model, który widzicie na zdjęciach.
Jednak Monika pełna obaw, czy aby ta 
lokalizacja na biodrach jej nie poszerzy...;(


Mam dobre serce i uwielbiam Monikę....pruję, 
przeszywam kieszenie.

Nie mam zdjęć....bo w biegu pakuję i wysyłam;)

Może dostanę zdjęcia zadowolonej lub nie....Moniki;)
Tak oto, niech nie wydaje się Wam, że to wszystko prosto,
 szybko i samo przychodzi;)


Modelka złapana w biegu;)
w deszczowy dzień, 
w drodze na samolot;)
 więc sorki takie mamy tylko tło.

Dane;
włóczka; Jeans Yarn Art- akryl z bawełną
waga; 80 dkg
rozmiar; L-XL
inspiracja; sweter z Szydłowni
projekt; Monika i ja;)

***

niedziela, 8 lipca 2018

Kawałek letniej, szydełkowej, eterycznej chusty:)





Kolejna, letnia chusta szydełkowa, zrobiona jakiś czas temu, 
czeka na moje wolne moce przerobowe;)) 




Widzicie aktorkę drugiego planu?:)