nic mi dzisiaj nie potrzeba..."- znacie tą piosenkę- tak mi dziś zanuciła się w głowie;)
Dzieje się u mnie oj dzieje, kolory zmieniają szybko, by nudno nie było;)
Piszecie miłe moje, kiedy ja to wszystko robię?;)
Otóż muszę zdradzić, że czapki, szale itp- z tzw. pudła- były robione ok. 4 lata temu, w międzyczasie coś dorabiam, więc i uzbierało się sporo.
Ale ponieważ widzę, jak chętnie do mnie zaglądacie, praktycznie z miesiąca na miesiąc statystyka rośnie:)- wrzucam często posty, by w te szaro- bure dni nacieszyć siebie i Was kolorem:)
Dziś padło na błękitne patchworki szydełkowe- ale te są nowe, jeszcze gorące:)- w nocy dziergane:)
Błękity, turkusy i biel - zaczątki poduszek:)
No to do następnego koloru i buziaki dla Was,
oby niebo często już było błękitne, wiosenne:)
Musze powiedziec ze do tej pory jakos nie lubilam niebieskiego, wlasciwie zadnych niebieskosci. Ja, czyli zwolenniczka zieleni, zieleni pod kazda postacia no i stalo sie...Od roku czy dwoch, zaczely mi sie podobac i inne kolory, w tym szczegolnie niebieski i szary...wiec ten post to dla mnie woda na kolo mlynskie...choc to niby kwadraty :)
OdpowiedzUsuńJuz sobie wyobrazam sypialnie i takie wlasnie blekity, pozdrawiam cieplo
cudny :)
OdpowiedzUsuńaż nabieram ochoty żeby sobie tez zrobić taki fajniutki kocyk :)
Cudne te błękity. Oj zamarzyło mi się morze, plaża, słoneczko....
OdpowiedzUsuńJakoś nigdy nie zrobiłam sobie takiej narzuty. Jak oglądam Twoje to nabieram coraz większej ochoty tylko to tyle pracy i cierpliwości trzeba.
OdpowiedzUsuńpiękne te niebieskości :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie zestawiasz odcienie... we wszystkich barwach, jakie u Ciebie oglądam
Ale piękny kawałek nieba CI wychodzi!
OdpowiedzUsuńjak dzisiejsze niebo u mnie, błękitne z białymi chmurkami.)
OdpowiedzUsuńOj jakie piękne!!!!!!!!dzięki!!! a ja zrobiłam 2 kwadraciki przez wieczór...
OdpowiedzUsuńuwielbiam Twój blog, potrafisz tak pięknie zaprezentować swoje wspaniałe robótki :)
OdpowiedzUsuńPiękne kolorystyczne połączenie - wzroku oderwać nie można :)
OdpowiedzUsuńśliczne te niebieskości
OdpowiedzUsuńdzieki, ze do mnie zajrzałaś . Już mam Twojego bloga u siebie i jestem po wstępnych oględzinach. Super. Byłabym wdzięczna , gdybyś napisała mi u mnie, albo u siebie,jak pozbywasz sie nitek tych pod spodem, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSavannah;
OdpowiedzUsuńja nie przepadam za błękitami w ubiorze, ale czasem mnie napada:)
Christina- niteczki wszystkie wiążę w trakcie łaczenia kolorów, by się nie popruło np. w praniu, zostawiam dłuższe, a potem wszywam od spodu, w szwy pomiędzy kwadratami lub jak w okrążeniach- w robótkę, sporo tego jest i czasochłonne niestety:(.
Pozdrawiam Was wszystkie:)
K.
dzieki, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńpikne, poprostu pikniaste :)
OdpowiedzUsuńps. a ten druciany koszyczek skąd??
Droga Teiwwaz chcę zakupić kolorowe włóczki na kwadraciki...jaką grubość wełny najlepiej wybrać i czy lepiej bawełnę czy wełnę lub akryl...?pomożesz?:-)
OdpowiedzUsuńAleż to wszystko piekne i kolorowe!! Zostaje poogądać do końca :o)) Cudności i ile pracy! wow chylę czoła
OdpowiedzUsuńWróciłam do tego posta ponieważ bardzo podoba mi się ta włóczka nie ma "kłaczków" wydaje sie gładziutka proszę zdradź mi tajemnicę jaka nosi nazwę :o)))
OdpowiedzUsuńBędę wdzięczna za pomoc. Naoglądałam się Twoich pięknych pledów i poduszek i nie będę mogła spać :o)) muszę spróbować chociaż podusię wydziergać :o)) Pozdrawiam cieplutko- Kasia
Kasiu,
OdpowiedzUsuńbiała to Kotek Super Biała z Aniluxu, błękity różne, jakie miałam w domu:)
Slicznie dziekuję kotka u mnie pod dostakiem ;o))) napewno spróbuję tylko poszukam jakis wzorków. Zapraszam do mnie na bloga :o)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko- Kasia