










Poduszka szydełkowa, tęczowa, skończona już dawno ale teraz nadszedł jej czas na blogu:)
Z każdej strony inna, prezentowana wcześniej na płasko.
Zapinana na przezroczyste, plastikowe zatrzaski, co chyba dobrze widać.
Lala już zawodowo- jak widać, pozuje od razu, gdy tylko coś ułożę na białym tle do zdjęcia;))
Ciciuk - kot - załapał się też na zdjęcie w mojej mikro kuchni;))ale jako dżentelmen- oddał pole do popisu Lali :)
A na dodatek - dziś feria kolorów w 3 kołach.
Koła zostały zamówione jakiś czas temu, jako poduszki oczywiście;)ale w określonym wzorze.
Kolory niestety nie są dokładne- tam gdzie widzicie granat- jest ciemny fiolet.
Starałam się sprostać wymaganiom - ale skonsultować je muszę naocznie, stąd ich prezentacja na blogu.
Być może niebawem uda mi się pokazać Wam jak miało być i jak jest - dla porównania.
Kolorowego i słonecznego sierpnia Wam życzę;)
PS.
A jaby tak nasz śląski "Spodek" pomalować na Tęczowo?:))
Jakby co...;)to mój pomysł jest!:))