Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 listopada 2013

trochę lata tej jesieni:))))


Listopad to jest czas którego nie lubię... szaro buro i nijako
 a po za tym jest to czas takich moich małych i większych smutków,
dlatego na przekór temu kilka letnich zdjęć :)))











środa, 5 czerwca 2013

gość




 To bardziej  stały bywalec mojego ogrodu a nie gość
 ja jestem zachwycona..... mniej moje psie, które za każdym razem, kiedy Jeżyk się pojawia dostaje szewskiej pasji, co by go, jakość dziabnąć.
 Najgorzej na tym wychodzi mój ogród zależnie od tego, kiedy zauważę, że Majka  dorwało jeża
szkody są małe lub duże, ale cóż  tak to jest, kiedy się ma psa na metry.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

WIOSNA



 Jak wam się podoba?????? po prostu cudnie jest:))))
wydaje mi się a wręcz jestem pewna że i mojej córce jak i naszemu jamnikowi
 bardziej by pasowała bardziej słoneczna pogoda na  lany poniedziałek.......

Pozdrawiam świątecznie 

niedziela, 31 marca 2013

wesołych świąt


WIELKANOC 2013



Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół oraz wesołego „ Alleluja"



czwartek, 4 października 2012

światowy dzień zwierząt










Gdy byłam dzieckiem to w moim domu  zawsze były zwierzęta
w zasadzie moimi towarzyszami zabaw były właśnie one:)
Kiedy stworzyłam własny dom nie mogło być inaczej, chciałam rudego psa i rudego kota.
Pies jak widzicie jest rudy, wybraliśmy takiego długiego, na metry :) 
No a kot, kot sam przyszedł to on wybrał nas i zupełnie nie jest rudy!!!

Majka jak część z was wie miała w poniedziałek operację, zdjęcia z wczoraj,
czy wygląda na psa, który ma szycie prawie na cały długi brzuchol? no chyba nie:)
Jako że pies po operacji raczej nie może wylizywać rany zazwyczaj zakłada się mu się kołnierz.
Mój pies tylko przez chwile miał go założony, szybko było jasne, że to nie dla niego
jako pies nisko podwoziowy z nosem ciągle przy ziemi zupełnie sobie z nim nie radził....
Tak w dość ekspresowym tempie z tego, co miałam, czyli z dwóch starych szalików mojej córki uszyłam
 to wdzianko, nie jest doskonałe, teraz bym to i owo zmieniła, 
jednak spełnia swoje zadanie całkiem dobrze. 
 Wszyscy domownicy zaśmiewają się z niego nie możliwie, sąsiedzi patrzą z politowaniem,
 ale wydaje mi się, że Majka jest w miare zadowolona...:)


Tak trochę z przymrużeniem oka wystawiam to wdzianko na wyzwanie-20-tancowaa-iga-z-nitka
Złaszam Majkę do zabawy z psem


wtorek, 11 września 2012

inaczej

 Jakiś czas temu pisałam wam już o mojej nierównej walce z kretem Szczepanem,
 ale okazuje się, że nie doceniłam mojego psa, w którym obudził się zew myśliwego
 i za każdym razem, kiedy Szczepan nas odwiedził skradał się do kretowiska i zastygał przed nim w bezruchu.   Mocno nas to bawiło, bo wyglądało to nie co komicznie, ale dziś,
 gdy poszłam ocenić spustoszenie, jakich dokonał kret przy jednym z kretowisk,
 co znalazłam- kreta, a przy nim z dumną miną mojego jamnika,
 trudno uwierzyć, że takie małe zwierzątko może wykopać tyle ziemi.
Lubię i szanuję wszystkie zwierzęta, ale jakoś Szczepana mi nie szkoda.... Chciałam po dobroci ....