Spójrzcie, jaką mój mąż wyszperał na targu starą lampę naftową !Musiałam ją sfotografować i pokazać.
Dzisiaj sesja w kolorze blue.
Ta lampa to jedna z kilku, które mam, a własciwie mój mąż, bo to jego konik. Nie są to cenne antyki, raczej starocie, ale są urocze. Chociaż nie, bo jedna z nich ma sygnowany, cenny klosz.
Zanim posprzatałam wszystko, przyszedł mój mąż. W tej romantycznej scenerii wypiliśmy małą kawkę, ale było miło.....
tu jeszcze kilka fotek , które przy okazji zrobiłam,