Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty / flowers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty / flowers. Pokaż wszystkie posty

24 paź 2015

spikes and petals

Dzisiejszy post jest sponsorowany przez Weraph, bo obie pary kolczyków wykonałam według jej tutoriali. Polecam autorkę, dziękuję za udostępnienie wzorów i przedstawiam moje wersje ;)
Today's post is sponsored by Weraph, because both pairs of earrings I'd like to show you today were made by following her tutorials - thank you for sharing them! So, here are my versions. 

Kwiatki z koralików rose petals - wzór
Flowers made with beads called "rose petals" - pattern


I sztyfty z mini spike'ów - wzór
And mini spike stud earrings - pattern



2 sie 2013

Krewetkowe róże. / Shrimp roses.

Między jednym wyjazdem a drugim spędzam radosny piątkowy wieczór z butelką piwa, puszką słonych orzeszków i kinomaniakiem. A że zaległości blogowe mam straszne, straszne (!), to przy okazji troszkę nadrobię.
Kolczyki (wzór od How Did You Make This?) z najdrobniejszych TOHO 15o w moim od teraz absolutnie ukochanym kolorze Opaque Pastel Frosted Shrimp. Czyli wychodzi na to, że róże są krewetkowe. A przy okazji absolutnie niefotogeniczne, albo przynajmniej tak mi się wydaje, albo po prostu, po tych trzech latach zabawy w blogowanie z biżuterią, nadal nie potrafię robić zdjęć. Hm. ;)

I just got back home from one of my holiday trips and am already packing for the next one, but in the meantime I'm having one Friday evening to spend with a bottle of beer and a can of peanuts. And some catching-up with my blogging. ;) (Why do I always have to catch up?)
The earrings (pattern from How Did You Make This?) are made with the tiniest TOHO 15o in my absolutely most favorite color ever, Opaque Pastel Frosted Shrimp. Three photos on three different backgrounds, because I simply couldn't decide which one looks good enough. 




Dziękuję wszystkim zaglądającym i komentującym - naprawdę szalenie się cieszę, kiedy widzę, że ktoś poświęcił chwilę, żeby napisać mi tu kilka motywujących słów. :)

Thank you for your visits and comments! :)

24 sie 2012

Sklejanki. / Lots of glue.

Mam wakacje. Mam tyyyyyyyyyyyyyle czasu, że teoretycznie powinnam teraz realizować wszystkie beadingowe marzenia. Obszywanie wielkich kaboszonów, przestrzenne RAWy, no albo chociaż jakieś kolie siateczkowe. A co ja robię? A sklejam sobie, o takie:

I have vacations. Looooooong, wonderful vacations. So I should be realizing my biggest beading dreams, like embroidery with huge cabochons, or 3D RAW, or at least a netted collar. So I'm doing the exact opposite. Look, I know how to use glue to combine ready made elements! ;)








I już mogę zapowiedzieć, że sklejanek będzie jeszcze więcej. Będą też składaczki. I to chyba tyle w temacie wielkich planów wakacyjnych :)

And I can already promise you, I'll show you more examples of me using glue. And I'll also be using round-nose pliers to make simple loops! ;) So I guess that's all I have to say about my huge vacation-beading plans. ;)

Ale jeszcze dziś zagadka, łatwa, więc bez nagrody, ale może ktoś zgadnie - co z tego będzie? ;) 


...ale gdyby ktoś bardzo chciał jednak nagrodę, to Franio zaprasza na cukierasy! :)

29 kwi 2012

Broszka czy zawieszka? / A brooch or a pendant?

Poczyniłam takie oto i teraz zastanawiam się, jak wykończyć - jako broszki, czy jednak jako zawieszki? 
Na początek przedstawiam Kota:

I made these things, and now I am not sure how to finish them - make them into pendants, or brooches? Let's start with the Cat:



Kot jest ceramiczny, dość duży, jak widać na dłoni ;) Około 5cm średnicy. Opleciony prostym haftem koralikowym, wydaje mi się, że sam "element" jest wystarczająco ozdobny i niczego więcej nie potrzebował. W wersji pierwotnej miał być broszką, ale teraz to już sama nie wiem. Czy to nie za ciężko na broszkę? I do czego to przypiąć? ;))

The Cat is ceramic, quite big, about 5cm (=2 inches) in diameter. Embedded in a simple bead embroidery base; I think the ceramic element is already eye-catching enough and it didn't need anything more than that. First, it was to be a brooch, but now I don't really know. Isn't it to heavy for a brooch? And what do I pin such a brooch to? ;))

Następnym niezdecydowanym jest Kwiatek. Kwiatek zrobiony został z masy perłowej w kształcie kropli, galwanizowanych toho i czarnego koralika. Z założenia miał być wisiorem - również dość dużym, znów ok. 5cm średnicy - ale w sumie, może by go jednak przerobić na broszkę?... ;)

The next hesitant today is the Flower. The Flower is made of mother of pearl drop-shaped beads, toho galvanized and a black bead. It was planned to be a pendant - also quite big, again about 5cm in diameter - but, well, maybe I will turn it into a brooch...? 




Jak widać, zdecydowaniem ostatnio nie grzeszę, więc będę wdzięczna za każdą podpowiedź ;) A przy okazji dziękuję bardzo za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem. Zmotywowany nimi Motyl wyszedł ostatnio na swój pierwszy spacer i również uzyskał kilka pochwał, więc już nie podejrzewam go o skrajne hippisowstwo ;))

Okay, so I am not the most decisive person in the world now, so I'd love to get some help here ;) And thank you for all the comments left under the last post. The Butterfly got so self-confident that he actually went out for his first walk, and he was approved, so I don't really think he's a hippie anymore ;))

21 wrz 2011

Konkurs. / Contest.

Kolczyki nie są nowe - ale biorą udział w konkursie Pasart.pl. W związku z czym bardzo będę wdzięczna za każde "polubienie" zdjęcia - nie trzeba polubować żadnych stron, tylko zdjęcie, o tu: KLIK! :)


The earrings aren't new - but they entered a contest on Pasart.pl facebook page. And I'd be really grateful for "liking" them. You don't have to 'like' any pages, just the photo: CLICK! :)


Dziękuję! Thank you! :)

31 sie 2011

Więcej kwiatów. / More flowers.

Stokrotkowe kolczyki według wzoru własnego.
Daisy earrings, my own pattern.








Wciąż mało chętnych na candy - czyżby nagroda wam się nie podobała, czy czekacie z zapisami do ostatniej chwili? ;) Zapraszam!

22 sie 2011

Kwiaty. / Flowers.

Tym razem w wersji kolczykowej. Potraktowane bezbarwnym utwardzaczem do paznokci, żeby ładnie trzymały kształt - nie wiem tylko dlaczego na zdjęciu czerwonych wygląda to, jakbym zanurzyła je w jakiejś mazi. Na żywo nie rzuca się to w oczy... aż tak ;) Zdięcia żółtych są w porządku - tak wyglądają naprawdę.
Oba wzory z "The Beader's Floral" Liz Thornton & Jill Devon - czerwone dokładnie wg wzorów, żółte nieco "dostosowywane". Mam nadzieję, że się wam spodobają.

This time, earring-version. I used a nail hardener to make them nice and stiff - but I have no idea why the red ones on the photo look like they've just had a bath in some kind of grease. Seriously, in "real life" it's not so visible. Photos of the yellows are totally okay - that's how they really look. Both patterns from "The Beader's Floral" by Liz Thornton & Jill Devon - red ones accordingly to the pattern, yellowies slightly "customized" ;) Hope you like them!




a od jutra - czas zacząć się uczyć do poprawki...

23 cze 2011

kwiatuszek. / tiny flower.

jeszcze tylko trzy egzaminy w ciągu dziewięciu dni i będę miała wolne aż do... września niestety, bo troszkę pozawalałam. wciąż plotę, ale nawet nie mam czasu zrobić jakichś porządniejszych zdjęć, dlatego dziś tylko ten maluszek - dopasowany rozmiarem do mojego palca, ale mam wrażenie, że moja dwu-i-pół-letnia kuzynka bardzo chętnie by mi go zakosiła ;))

only three exams during the next nine days left and I'll finally have holidays... for two months, because I have a few make-ups in September. I'm beading and beading, but I never have enough time to take the photos. so today I only have a tiny ring to show you - it fits my finger, but I have a feeling that my two-and-a-half year old cousin would love to steal it from me ;)


30 kwi 2011

Dandelion.

Kupiłam te cudnie żółte TOHO jakiś milion lat temu i, choć kolor jest genialny, nie wiedziałam, co niby mam  z nimi zrobić. Wszystkie połączenia wychodziły mi jakoś tak... jarmarcznie, kiczowato i tanio, a sam w sobie żółty też nie jest jakimś super wdzięcznym pomysłem. Cięłam, przeplatałam i poprawiałam sama już nie wiem ile razy, aż w końcu przypomniałam sobie wzór z książki Diane Fitzgerald, i tak oto jest, coś pomiędzy mleczem a słonecznikiem, "Pom-pom flower".

I bought those yellow TOHOs like a million years ago and, though I love the color, I couldn't come up with an idea what to do with them. I found it kitschy in every possible combination, and just leaving the whole work yellow didn't seem too be satisfying enough. I cut, and beaded, and tried again, and again, and changed the whole idea, until finally I remembered the "pom pom flower" pattern from Diane Fitzgerald's book, and here it is. Something between a dandelion and a sunflower.







A przy okazji, podpowiedzcie mi proszę - jak ze zdjęciami? Mam wrażenie, że tego zielonego tła w kropki było "za dużo", ale z białym z kolei zupełnie sobie nie radzę, jeśli chodzi o obróbkę. Albo tylko tak mi się wydaje. Co wy o tym myślicie?
And by the way, please tell me - how are the photos? I felt like that green polka-dotted background was "too much", but the white is sooooo terrible to work with. Or maybe that's just my impression. What do you all think?